strona: 38        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Sporty motorowe

Przegląd I ligi żużlowej (XIII-XIV)



Runda zasadnicza I ligi żużlowej za nami. Zawodnicy odjechali czternaście kolejek, po których drużyny dzielą się na "mistrzowskie" oraz "spadkowe". Na początku sezonu mówiło się, że może być różnie, jednak w ostateczności obyło się bez większych niespodzianek. Po łatwiejszym etapie rozgrywek w tabeli przewodzi Ostrów z małą przewagą nad faworyzowaną ekipą z Zielonej Góry. Dalej zgodnie z przewidywaniami plasują się drużyny z Gniezna oraz Gorzowa, które jednak w walce o awans do Ekstraligi nie powinny się liczyć. I na tym grupa "mistrzowska" się kończy. W grupie "spadkowej" znalazły się teamy z Lublina, Grudziądza i Krosna. Wydaje się jednak, że tylko te dwa ostatnie rozstrzygną między sobą kto bezpośrednio spadnie z ligi, a kto pojedzie w barażu o utrzymanie. Tymczasem przyjrzyjmy się ostatnim kolejkom rundy zasadniczej...

XIII kolejka - 14 lipca 2006

Start Gniezno - KSŻ Krosno 57:33
(D. Cieślewicz 15 - Trojanowski 12+1)

TŻ Spima Lublin - GTŻ Grudziądz 60:29
(Brhel 13 - T. Cieślewicz 9)

Intar Ostrów Wlkp. - Stal Gorzów 48:42
(Karlsson 13 - Ruud 12+1)

Pauzował: ZKŻ Kronopol Zielona Góra

Najwięcej widzów (5,5 tysiąca) zebrało najciekawsze spotkanie kolejki, które odbyło się w Ostrowie Wielkopolskim. Lider tabeli musiał wspiąć się na wyżyny, aby sprostać przeciętnej w tym sezonie Stali Gorzów. Wprawdzie gospodarze prowadzili już od drugiego biegu, jednak mecz był na tyle wyrównany, że jego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej gonitwie, w której spotkało się na torze czterech obcokrajowców. Goście musieli ją wygrać podwójnie, aby zremisować spotkanie, natomiast każdy inny rezultat powodował zwycięstwo gospodarzy. Jak to często w sporcie bywa - obyło się bez niespodzianki i ostrowska para Karlsson - Ferjan rozprawiła się 4:2 z Ruudem i Janssonem, którzy reprezentują barwy Stali Gorzów, a Intar mógł dopisać na swoje konto dwa punkty za zwycięstwo i jeszcze jeden bonusowy za lepszy stosunek punktów w dwumeczu. Pozostałe spotkania bez historii - wysokie i przewidywalne zwycięstwa gospodarzy.

XIV kolejka - 30 lipca 2006

KSŹ Krosno - TŻ Spima Lublin 55:35
(Łukaszewicz 12+2 - J. Rempała 11)

GTŻ Grudziądz - ZKŻ Kronopol Zielona Góra 44:46
(Staszek 14+1 - Staszewski 12)

Stal Gorzów - Start Gniezno 62:26
(Klingberg 14 - D. Cieślewicz 9)

Pauzował: Intar Ostrów Wlkp.

Pojedynek w Grudziącu pomiędzy GTŻ a ZKŻ można uznać za klasyk żużlowego horroru. Prowadzenie w spotkaniu zmieniało się jak w kalejdoskopie i żadna z ekip nie zamierzała odpuścić. Do piątego biegu prowadzili goście, jednak szósta gonitwa przyniosła zwycięstwo (4:2) pary gospodarzy Staszek - Mazur, dzięki czemu w spotkaniu zrobił się remis. W dziewiątym wyścigu GTŻ zwyciężył podwójnie i objął czteropunktowe prowadzenie. Nie trwało jednak ono zbyt długo, gdyż już w jedenastym biegu goście wzięli rewanż i zwyciężyli także 5:1, przez co znowu mieliśmy remis. Przed ostatnią gonitwą Zielonogórzanie prowadzili tylko dwoma punktami i wydawało się, że przy małej pomocy szczęścia gospodarze będą w stanie odrobić straty i przywieźć chociaż remis w całym spotkaniu. Bieg piętnasty obfitował w wiele emocji. Najpierw wykluczony z niego został Walasek, który upadł na pierwszym wirażu. Wtedy nadzieje gospodarzy na dobry rezultat potężnie wzrosły, jednak ostatecznie ostudził go Mariusz Staszewski, który w powtórce jak piorun wystrzelił spod taśmy i prowadzenia nie oddał do końca wyścigu. Grudziądz dzielnie walczył, jednak Zielona Góra potrafiła pokazać mu miejsce w szyku.

W pozostałych spotkaniach XIV kolejki nie było niespodzianek, jednak na wzmiankę zasługuje to, co wydarzyło się w Gorzowie. Nękany kontuzjami Start Gniezno wystawił na spotkanie ze Stalą tylko czterech zawodników. Mimo to, żużlowców nie opuszczał pech. W czternastej gonitwie doszło do wielkiego karambolu, w którym uczestniczyli Pecyna i Jankowski (Gniezno) oraz Ruud (Stal). Jankowski próbował wyprzedzić Ruuda i "przyczepił się" do jego motocykla, w wyniku czego obaj zawodnicy z impetem uderzyli w bandę. W kolizji ucierpiał także jadący za nimi Pecyna. Uderzenie w bandę było tak silne, że Ruud aż przez nią przeleciał. Na torze szybko pojawiły się trzy karetki, a wśród kibiców zapadła grobowa cisza.




| Karambol w Gorzowie |
Fot. M. Imański


Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, jednak Szwed nie mógł już kontynuować zawodów i został przez pogotowie zabrany do szpitala na obserwację. W spotkaniu po nierównej walce wysoko zwyciężyła Stal i to ona zainkasowała punkt bonusowy.

Tabela I ligi po rundzie zasadniczej:

 1. Intar Ostrów Wlkp.  12  27  +217
 2. ZKŻ Kronopol Zielona Góra  12  24  +202
 3. Start Gniezno  12  17   -6
 4. Stal Gorzów Wlkp.  12  16  +90
 5. TŻ Spima Lublin  12  11  -48
 6. GTŻ Grudziądz  12  5  -219
 7. KSŻ Krosno  12  4  -236


| Peter Karlsson |
Fot. G. Sokołowski


Najskuteczniejsi w rundzie zasadniczej:

 Zawodnik  M  śr/b  śr/m
 1. P. Karlsson (Ostrów)  10  2,627  13,40
 2. G. Walsek (Zielona Góra)  12  2,557   13
 3. M. Węgrzyk (Ostrów)  12  2,407  11,83
 4. J. Jensen (Gniezno)  6  2,387  12,33
 5. D. Ruud (Gorzów)  11  2,268  11,55


13 sierpnia rusza runda play-off. Cztery najlepsze ekipy będą walczyły o awans do Ekstraligi, natomiast trzy ostatnie o utrzymanie na pierwszoligowym froncie. Taki obrót sytuacji powoduje, że będziemy mieć jeszcze więcej spotkań, które będą trzymały w napięciu do ostatniej gonitwy. I o to właśnie w czarnym sporcie chodzi!


Autor: Ziemowit Ochapski

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>