|
Sporty motorowe
Przegląd I ligi żużlowej (XIII-XIV)
Runda zasadnicza I ligi żużlowej za nami. Zawodnicy odjechali czternaście kolejek, po których drużyny dzielą się na "mistrzowskie" oraz "spadkowe". Na początku sezonu mówiło się, że może być różnie, jednak w ostateczności obyło się bez większych niespodzianek. Po łatwiejszym etapie rozgrywek w tabeli przewodzi Ostrów z małą przewagą nad faworyzowaną ekipą z Zielonej Góry. Dalej zgodnie z przewidywaniami plasują się drużyny z Gniezna oraz Gorzowa, które jednak w walce o awans do Ekstraligi nie powinny się liczyć. I na tym grupa "mistrzowska" się kończy. W grupie "spadkowej" znalazły się teamy z Lublina, Grudziądza i Krosna. Wydaje się jednak, że tylko te dwa ostatnie rozstrzygną między sobą kto bezpośrednio spadnie z ligi, a kto pojedzie w barażu o utrzymanie. Tymczasem przyjrzyjmy się ostatnim kolejkom rundy zasadniczej...
XIII kolejka - 14 lipca 2006
Start Gniezno - KSŻ Krosno 57:33 (D. Cieślewicz 15 - Trojanowski 12+1)
TŻ Spima Lublin - GTŻ Grudziądz 60:29 (Brhel 13 - T. Cieślewicz 9)
Intar Ostrów Wlkp. - Stal Gorzów 48:42 (Karlsson 13 - Ruud 12+1)
Pauzował: ZKŻ Kronopol Zielona Góra
Najwięcej widzów (5,5 tysiąca) zebrało najciekawsze spotkanie kolejki, które odbyło się w Ostrowie Wielkopolskim. Lider tabeli musiał wspiąć się na wyżyny, aby sprostać przeciętnej w tym sezonie Stali Gorzów. Wprawdzie gospodarze prowadzili już od drugiego biegu, jednak mecz był na tyle wyrównany, że jego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej gonitwie, w której spotkało się na torze czterech obcokrajowców. Goście musieli ją wygrać podwójnie, aby zremisować spotkanie, natomiast każdy inny rezultat powodował zwycięstwo gospodarzy. Jak to często w sporcie bywa - obyło się bez niespodzianki i ostrowska para Karlsson - Ferjan rozprawiła się 4:2 z Ruudem i Janssonem, którzy reprezentują barwy Stali Gorzów, a Intar mógł dopisać na swoje konto dwa punkty za zwycięstwo i jeszcze jeden bonusowy za lepszy stosunek punktów w dwumeczu. Pozostałe spotkania bez historii - wysokie i przewidywalne zwycięstwa gospodarzy.
XIV kolejka - 30 lipca 2006
KSŹ Krosno - TŻ Spima Lublin 55:35 (Łukaszewicz 12+2 - J. Rempała 11)
GTŻ Grudziądz - ZKŻ Kronopol Zielona Góra 44:46 (Staszek 14+1 - Staszewski 12)
Stal Gorzów - Start Gniezno 62:26 (Klingberg 14 - D. Cieślewicz 9)
Pauzował: Intar Ostrów Wlkp.
Pojedynek w Grudziącu pomiędzy GTŻ a ZKŻ można uznać za klasyk żużlowego horroru. Prowadzenie w spotkaniu zmieniało się jak w kalejdoskopie i żadna z ekip nie zamierzała odpuścić. Do piątego biegu prowadzili goście, jednak szósta gonitwa przyniosła zwycięstwo (4:2) pary gospodarzy Staszek - Mazur, dzięki czemu w spotkaniu zrobił się remis. W dziewiątym wyścigu GTŻ zwyciężył podwójnie i objął czteropunktowe prowadzenie. Nie trwało jednak ono zbyt długo, gdyż już w jedenastym biegu goście wzięli rewanż i zwyciężyli także 5:1, przez co znowu mieliśmy remis. Przed ostatnią gonitwą Zielonogórzanie prowadzili tylko dwoma punktami i wydawało się, że przy małej pomocy szczęścia gospodarze będą w stanie odrobić straty i przywieźć chociaż remis w całym spotkaniu. Bieg piętnasty obfitował w wiele emocji. Najpierw wykluczony z niego został Walasek, który upadł na pierwszym wirażu. Wtedy nadzieje gospodarzy na dobry rezultat potężnie wzrosły, jednak ostatecznie ostudził go Mariusz Staszewski, który w powtórce jak piorun wystrzelił spod taśmy i prowadzenia nie oddał do końca wyścigu. Grudziądz dzielnie walczył, jednak Zielona Góra potrafiła pokazać mu miejsce w szyku.
W pozostałych spotkaniach XIV kolejki nie było niespodzianek, jednak na wzmiankę zasługuje to, co wydarzyło się w Gorzowie. Nękany kontuzjami Start Gniezno wystawił na spotkanie ze Stalą tylko czterech zawodników. Mimo to, żużlowców nie opuszczał pech. W czternastej gonitwie doszło do wielkiego karambolu, w którym uczestniczyli Pecyna i Jankowski (Gniezno) oraz Ruud (Stal). Jankowski próbował wyprzedzić Ruuda i "przyczepił się" do jego motocykla, w wyniku czego obaj zawodnicy z impetem uderzyli w bandę. W kolizji ucierpiał także jadący za nimi Pecyna. Uderzenie w bandę było tak silne, że Ruud aż przez nią przeleciał. Na torze szybko pojawiły się trzy karetki, a wśród kibiców zapadła grobowa cisza.
|
|
|
| Karambol w Gorzowie | Fot. M. Imański |
Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, jednak Szwed nie mógł już kontynuować zawodów i został przez pogotowie zabrany do szpitala na obserwację. W spotkaniu po nierównej walce wysoko zwyciężyła Stal i to ona zainkasowała punkt bonusowy.
Tabela I ligi po rundzie zasadniczej:
| 1. Intar Ostrów Wlkp. |
12 |
27 |
+217 |
| 2. ZKŻ Kronopol Zielona Góra |
12 |
24 |
+202 |
| 3. Start Gniezno |
12 |
17 |
-6 |
| 4. Stal Gorzów Wlkp. |
12 |
16 |
+90 |
| 5. TŻ Spima Lublin |
12 |
11 |
-48 |
| 6. GTŻ Grudziądz |
12 |
5 |
-219 |
| 7. KSŻ Krosno |
12 |
4 |
-236 |
|
| Peter Karlsson | Fot. G. Sokołowski |
Najskuteczniejsi w rundzie zasadniczej:
| Zawodnik |
M |
śr/b |
śr/m |
| 1. P. Karlsson (Ostrów) |
10 |
2,627 |
13,40 |
| 2. G. Walsek (Zielona Góra) |
12 |
2,557 |
13 |
| 3. M. Węgrzyk (Ostrów) |
12 |
2,407 |
11,83 |
| 4. J. Jensen (Gniezno) |
6 |
2,387 |
12,33 |
| 5. D. Ruud (Gorzów) |
11 |
2,268 |
11,55 |
13 sierpnia rusza runda play-off. Cztery najlepsze ekipy będą walczyły o awans do Ekstraligi, natomiast trzy ostatnie o utrzymanie na pierwszoligowym froncie. Taki obrót sytuacji powoduje, że będziemy mieć jeszcze więcej spotkań, które będą trzymały w napięciu do ostatniej gonitwy. I o to właśnie w czarnym sporcie chodzi!
Autor: Ziemowit Ochapski
Skomentuj
na forum >>
| |