|
Sporty motorowe
Wywiad ze Sławomirem Musielakiem
Sławomir Musielak jest niespełna szesnastoletnim zawodnikiem Unii Leszno. Mimo młodego wieku, Sławek potwierdza, że drzemią w nim ogromne umiejętności i jeśli działacze „Byków” dołożą wszelkich starań, aby szesnastolatkowi niczego nie brakowało, mogą mieć z niego w przyszłości sporo pociechy. Sławek we wczorajszym turnieju indywidualnym w ramach Zachodniej Ligi Młodzieżowej rozgrywanym na torze w Częstochowie zapisał na swoim koncie dziesięć „oczek”. Po zawodach nie odmówił nam krótkiej rozmowy.
Sławek, zdobyłeś dzisiaj dziesięć punktów. Jak zatem ocenisz swój występ?
- Ogólnie jestem zadowolony. Pierwszy raz startowałem na częstochowskim stadionie. Tor bardzo mi odpowiadał mimo, że jeździłem tutaj pierwszy raz. Było twardo. Potem porobiły się dziurki, ale nie sprawiało mi to problemu. Dziesięć punktów, jestem z siebie zadowolony. Muszę jeszcze trochę potrenować swoje umiejętności na dystansie , bo jest z tym można powiedzieć mały problem, ale wychodzą mi starty i z tego bardzo się cieszę.
Jak ogólnie widzisz przyszłość takich zawodów jak Zachodnia Liga Młodzieżowa czy MDMP? Nie oszukujmy się, że z roku na rok prestiż tych zawodów maleje…
- Maleje, ale są to bardzo dobre zawody dla młodych żużlowców, którzy dopiero zaczynają swoją karierę. Chcą na pewno objechać te zawody, trochę się objeździć. O to właśnie chodzi.
Jesteś jeszcze bardzo młodym zawodnikiem, bo dopiero kilkanaście tygodni temu zdałeś licencję. Mimo młodego wieku posiadasz już jednak spore umiejętności i klub z Leszna wiąże z tobą spore nadzieje. Czy zatem odczuwasz na swoich barkach jakąś presje z tym związaną?
- Presji żadnej nie odczuwam. To mój pierwszy rok takich poważnych startów i presji nie odczuwam. Wiem, że nie muszę robić wszystkiego na siłę. Mam jechać na tyle, ile mam sił i tyle.
Teraz przed Twoim zespołem bardzo ważny mecz w Tarnowie, którego stawką jest awans do pierwszej czwórki. Jak zatem widzisz szansę swojej drużyny na triumf w Tarnowie?
- Jeżeli nie pojadę w tym spotkaniu, to będę bardzo kibicował swojej drużynie. Mam nadzieję, że wygramy to spotkanie i wejdziemy do pierwszej czwórki, a tam może powalczymy o medal.
|
|
Jesteś jeszcze bardzo młodym zawodnikiem, zatem jakim sprzętem dysponujesz?
- Sprzęt mam bardzo dobry. Wszyscy moi sponsorzy, którym z tego miejsca serdecznie dziękuje (są to rodzice oraz Bartek Kałużny) dopasowali mi sprzęt do wszystkich torów bardzo dobrze. Spisuje się on wyśmienicie, jednak czasami ja zawodzę, czasami on, ale ogólnie jest bardzo dobrze.
Czy liczysz w przyszłym sezonie lub być może jeszcze w tym na angaż w lidze zagranicznej? Nie mówię tutaj o Anglii, czy Szwecji, ale dajmy na to o Niemczech czy Czeczach…
- Powoli już o tym myślę, żeby w przyszłości, może za dwa lata, może za rok wystartować w jakiejś lidze zagranicznej, aby podnosić swoje umiejętności i żeby było coraz lepiej.
Czy podczas zawodów zwłaszcza młodzieżowych możesz liczyć na pomoc starszych kolegów z drużyny?
- Koledzy z drużyny bardzo mi pomagają. Podczas zawodów podchodzą, podpytują, co było źle? Co jak? Podpowiadają trochę, co z przełożeniami. Ogólnie atmosfera w drużynie jest bardzo dobra.
Jak oceniasz zmiany, które nastąpiły przed tym sezonem w naszym kraju? Mam tu na myśli oczywiście zniesienie limitu obcokrajowców…
- To już temat dla komentowania nie dla mnie, ale myślę, że nie jest źle, lecz mogło by być lepiej.
Kto jest twoim idolem jeśli chodzi o sport żużlowy i wszystko, co jest z nim związane?
- Zdecydowanie Leigh Adams z naszej drużyny.
Jakie zatem masz plany na ostatnią część żużlowego sezonu?
- Przede wszystkim będę startował 5 sierpnia w półfinale Brązowego Kasku. Tam chcę się zakwalifikować do finału i wypaść w nim jak najlepiej. A po za tym liczę na dobre występy w imprezach młodzieżowych i może starty w Ekstralidze.
Dziękuje serdecznie za rozmowę
- Dziękuje również
Autor: Adrian Heluszka
Skomentuj
na forum >>
| |