strona: 18        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

Podsumowanie ligi szkockiej


Liga szkocka od lat znajduje się w cieniu sąsiadki z Premiership, Bundesligi, Ligue 1, Serie A i Primera Division, o szóste miejsce w Europie pod względem atrakcyjności rywalizując z holenderską Eredivisie i portugalską BetAndWin.com. A już sam początek nowego sezonu w SPL pokazał jedno- tym razem walka o prymat może być wyrównana jak nigdy.

1. kolejka SPL: Boski "Magic" Celtic Glasgow z wysokiego "c" rozpoczął nowy sezon, wygrywając u siebie z FC Kilmarnock aż 4-1. Bohaterem spotkania był (co oczywiście polskich kibiców szczególnie ucieszyło) Maciej Żurawski. Polski napastnik dwukrotnie pokonał goalkipera gości, Greame`a Smith`a, przez kibiców The Boyhs zostając wybranym najlepszym aktorem tego meczu. Wiele było wątpliwości co do tego jak zaprezentują się na otwarcie sezonu piłkarze Gordona Strachana. W przedsezonowych sparingach mistrzowie Szkocji wygrali zaledwie jedno spotkanie (1-0 z Evertonem), dwukrotnie remisując (0-0 z Chivas Gudalajara i 1-1 z New England Revolution) i aż czterokrotnie przegrywając (0-1 z Legią, 0-2 z Wisłą, 0-4 z D.C. United i 0-3 z Manchester United). Wątpliwości zostały jednak szybko rozwiane, bo The Kills zostali wręcz rozgromieni. Błyszczał nie tylko Żuraw, ale też większość jego klubowych kolegów. Świetnie spisał się partner Maćka w ataku- Kenny Miller, który debiutował w oficjalnym spotkaniu Celtów. Były piłkarz Wolverhampton Wanderers grał jednak tak jakby to było już jego kolejne, a nie pierwsze spotkanie z Żurawiem w ataku. Udany debiut zanotował również Jiri Jarosik, który po podaniu Żurawskiego strzelił drugą bramkę dla gospodarzy. Znów bramkarza rywali z rzutu wolnego pokonał Shunsuke Nakamura, udowadniając, że w tym elemencie gry nie wielu mu dorównuje. Dobry mecz rozegrał również Artur Boruc, który nie miał nic do powiedzenia przy honorowym golu dla gości autorstwa Steven`a Naismith`a. Nie do końca za to wątpliwości rozwiał wicemistrz Szkocji- Hearts of Midolthian, które z Dunfermline musiało sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca w poprzednim sezonie, sprzedanego do FC Southampton, Rudolfa Skacela. Chociaż gole dla Serc, w meczu zakończonym wymęczoną wygraną drużyny Valdasa Ivankauskasa, zdobyli dwaj napastnicy- Michal Pospils i Robert Bednar, to jednak mało kto wierzył, że obaj będą w stanie godnie zastąpić niezawodnego Czecha. Trzy punkty zdobyło też Glasgow Rangers. Trudno jednak debiut Paul`a Le Guena na ławce trenerskiej The Gers uznać za udany, bo jego piłkarze długo męczyli się (podobnie jak Hearts) ze znacznie niżej notowanym rywalem. Sprawę załatwił jednak niezawodny Dado Prso. Niemałą niespodzianką zakończyło się spotkanie na Caledonian Stadium, gdzie Inverness przegrało z beniaminkiem z St. Mirren 1-2. Zwycięstwo The Buddgies zapewnił John Sutton, który najpierw asystował przy trafieniu Dean`a Kealy`ego, a potem sam, w samej końcówce zadał decydujący cios ekipie gospodarzy. Warto powiedzieć, że John to młodszy brat Chrisa, byłego skrzydłowego Celticu, obecnie gracza Birmingham City. Starszy Sutton męczy się teraz w The Championship. Czy nadszedł czas młodszego Suttona? Na inaugurację wygrał również Falkirk, który pokonał 2-1 Dundee United, zaś w spotkaniu FC Aberdeen- FC Hibernian odnotowany sprawiedliwy remis.

2. kolejka SPL: Sensacja goni sensację. Wydawało się, że walka o mistrzostwo Szkocji, po tym jak prawie żadnych wzmocnień nie dokonał wicemistrz z Edynburga, znów rozstrzygnie się pomiędzy duetem z Glasgow, tymczasem ani Celtic ani Rangers po drugiej serii spotkań nie były w pierwszej trójce SPL! The Boyhs, po fatalnym błędzie Neila Lennona, w potyczce kolejki, ulegli na The Tynecastle, Hearts 1-2. Rudowłosy kapitan Celticu w końcówce meczu po prostu podał piłkę do Roberta Bednara, który skwapliwie skorzystał z prezentu, pokonując pewnie bezradnego Artura Boruca. Niedzielny mecz w stolicy Szkocji był w ogóle wielkim popisem tego 23- letniego napastnika urodzonego w Czechach.



W sumie tamtego popołudnia aż trzy razy wpakował piłkę do siatki, ale w osiągnięciu hat-tricka przeszkodził arbiter nie uznając jednej z bramek. Fani Serc powoli zapominają o Skacelu. Poczesne miejsce w ich sercach zajmuje teraz Bednar. Bliscy porażki byli także Rangersi, którzy cudem zremisowali z Dundee Utd., chcącego się za wszelką cenę zrehabilitować za porażkę sprzed tygodnia z Falkirk.
| "Magic" ma na swoim koncie 2 gole |
Pierwszy mecz trzeciej drużyny ostatniego sezonu na Ibrox Park był popisem olbrzymiej niemocy, bo The Terrors w Glasgow prowadzili po 55. minutach już 2-0, by ostatecznie zremisować 2-2, zaś wynik meczu ustalił w 78. minucie Steven Robb, gracz...ekipy gości, który swojego bramkarza, Derek`a Stille`a pokonał strzałem głową z 18. metrów. Znów klasą błysnął John Sutton, który poprowadził St. Mirren do drugiego z rzędu zwycięstwa. Tym razem ofiarą dzielnego beniaminka okazał się FC Mottherwell, które przed siedmioma dniami o mały włos nie urwało punktów Rangersom. Znów na listę strzelców wpisał się boski Sutton, udowadniając nieprzeciętne umiejętności. Oprócz Hearts i St. Mirren po raz drugi z rzędu swój mecz wygrało także Falkirk, tym razem będąc minimalnie lepszym od Dunfermline. Zabawne, ale po 2. kolejce w pierwszej trójce są aż dwa zespoły, które przed sezonem, typowane były jako...murowani kandydaci do spadku. Futbol to jednak dziwna gra. Kolejny raz srodze na swoich pupilach zawiedli się kibice Aberdeen i Inverness. Oba zespoły solidarnie podzieliły się punktami. Szybko po klęsce z Celtikiem podniósł się Kilmarnock, który 2-1 pokonał Hibernian.

3. kolejka SPL: Remisowo z sześciu spotkań rozegranych w miniony weekend aż cztery skończyły się podziałem punktów. Swoje mecze potrafiły wygrać jedynie Celtic Glasgow i FC Aberdeen. The Boyhs szybko podnieśli się po wpadce z Hearts i pokazali rewelacyjnemu St. Mirren ile brakuje jej do miana wielkiej drużyny. Drugiego gola w sezonie, po ładnej indywidualnej akcji Kenny`ego Miller`a, zdobył Stilian Petrov, znów z kapitalnej strony pokazał się Steve MacNamara, po raz enty w karierze strzelając bramkę głowy. Ze swojej postawy mogą być zadowoleni Boruc z Żurawskim. Po dwóch remisach wreszcie wygrali The Dons. Zarówno w potyczce z Hibernian jak i meczu z Inverness, podopieczni Jimmy`a Calderwooda byli znacznie lepsi od rywali, ale w najważniejszym momencie zawsze brakowało im szczęścia. Teraz sytuacja się już nie powtórzyła. Aberdeen wygrało 2-0 z FC Mottherwell, zaś napastnik 4- krotnego mistrza Szkocji, Darren Mackie z czterema golami na koncie już przewodzi w klasyfikacji strzelców, zaś The Well to jedyna drużyna, która w tym sezonie nie zdobyła chociażby punktu. Drugi raz z rzędu zremisował Glasgow Rangers, tym razem 1-1 z Dunfermline. Wreszcie przełamał się Thomas Buffel, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie, ale stan rywalizacji szybko wyrównał Owen Morrison.

Wracając jeszcze do belgijskiego napastnika, to w poprzednich dwóch meczach miał ponad 10 dogodnych okazji do zdobycia bramki, ale nie wykorzystał żadnej. Ile się to czasem człowiek musi na strzelać, by wreszcie celnie przymierzyć dobitnie pokazuje przykład byłego gracza Feyenoordu Rotterdam. Skończyły się dobre passy Falkirk i Hearts. Oba zespoły w bezpośrednim pojedynku podzieliły się punktami. Nie dobrze dzieję się z Hearts, bo w tygodniu Serca przegrały u siebie 1-2 z AEK Ateny w el. LM znacznie oddalając się od Champions League. Mimo remisu, to dwa zespoły wciąż otwierają tabelę SPL, ale ich przewaga nad Celtikiem i St. Mirren to zaledwie punkt. Wciąż bez zwycięstwa pozostają ekipy Hibernian, Dundee Utd. i Inverness.


Autor: Maciej Kańczak

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>