strona: 13        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

OrangeEkstraklasa: 2 kolejka


Druga kolejka była totalną przeciwnością inauguracji Orange Ekstraklasy. Kibice nie dość, że oglądali żałosną ilość bramek to w dodatku niepokojeni byli fatalnymi warunkami atmosferycznymi. Summa summarum można pokusić się o podsumowanie, że na piłkarskich boiskach było zimno, nudno i deszczowo...

Najwięcej bramek padło na stadionie w Zabrzu, gdzie niestety nie mogli zasiąść kibice (kara za wkroczenie sympatyków Górnika na płytę boiska podczas meczu z Legią, w ubiegłym sezonie). O bramki postarali się wreszcie Brazylijczycy, chociaż pierwszego gola zdobył Polak. Aż na czterech boiskach padały wyniki bezbramkowe, z czego tylko w Kielcach widzowie obejrzeli kawałek solidnego futbolu. Głównym bohaterem spotkania Zagłębia z Lechem (które de facto miało być hitem kolejki) okazał się Franciszek Smuda - trener Lubinian w sezonie ubiegłym, obecnie zaś coach 11-ki z Poznania. Spotkanie było nudne, okraszone kilkoma ładnymi akcjami, ale na największe brawa zasłużyli kibice. Szczególnie Ci z Poznania, którzy stanowili prawie połowę widowni, a dodatkowo sprawili, że stadion Zagłębia przepełnił się okrzykami ku czci poznańskiego zespołu. Nudno było w Łodzi, gdzie ŁKS grał z Górnikiem Łęczna - dodatkowo po raz kolejny należy zwrócić uwagę na fatalny stan murawy! Za największą sensację drugiej kolejki należy uznać jednak bezbramkowy remis krakowskiej Wisły z Arką Gdynia. Portowcy tydzień wcześniej przegrali 0:3 z Koroną, tym razem zaś pokazali charakter i wybronili remis. Jednak nie da się ukryć, że piłkarze "Białej Gwiazdy" w dosyć widoczny sposób im w tym pomogli (przede wszystkim słabą grą). Na ośmiu stadionach zasiadło blisko 45 tysięcy kibiców.

* * *

GKS Bełchatów  -  Widzew Łódź    1 : 0  (1:0)

| bramki: Matusiak (10')
|
widzów: 7 000
|
sędziował: 
Jacek Granat (Warszawa)


Obydwa zespoły przystępowały do tego spotkania w dobrych humorach, inkasując 3 punkty na inaugurację ligi. Dodatkowym powodem do radości dla fanów z Bełchatowa była nowa, podgrzewana murawa, która właśnie podczas pojedynku z Widzewem przechodziła swój "chrzest".
| źródło: AG |
Od początku groźnie atakowali gospodarze, jednak piłka bądź to kierowała się w Fabiniaka, bądź też nie trafiała w światło bramki. Pierwsze dwie okazje meczowe piłkarze GKSu mieli po rzutach rożnych. W 10 minucie piłkę z autu na wysokości pola karnego wyrzucał piłkarz z Bełchatowa, podczas interwencji w polu karnym przedłużył jej lot obrońca Widzewa, i w ten sposób futbolówka dotarła do Matusiaka, który pięknym strzałem z woleja strzelił bramkę! W 45 minucie tylko refleks Piotra Lecha oraz poprzeczka uchroniły GKS Bełchatów przed stratą bramki. W drugiej połowie nie wiele się zmieniło, piłkarze z Łodzi grali ambitnie, jednak nie umieli przełożyć swojej woli walki na zdobycz bramkową.

* * *

Groclin Grodzisk Wlkp.  -  Legia W-wa    1 : 1  (0:1)

| bramki: Kaźmierowski (50'); Edson (7')
| widzów: 4 000
|
sędziował: 
Robert Małek (Katowice)

Groclin prezesa Drzymały, trenowany przez Wernera Liczkę przegrał tydzień wcześniej w Łodzi z Widzewem. W drugiej kolejce przeprawa była jeszcze trudniejsza, gdyż do Wielkopolski zawitał mistrz Polski, warszawska Legia.
| źródło: legialive.pl |
Zapowiadało się na łatwą przeprawę piłkarzy ze stolicy, a skończyło się na sensacji, jaką z całą pewnością nazwać można wynik remisowy. A zaczęło się doskonale dla podopiecznych Dariusza Wdowczyka! Już w 7 minucie gry piękną bramkę z rzutu wolnego zdobył Edson. Bramkarz Groclinu Dyskoboli, Przyrowski nawet się nie ruszył. Być może Legioniści wracaliby do domu z kompletem punktów, gdyby w 45 minucie w doskonałej sytuacji bramkę strzelił Elton. Jednak ten skierował piłkę wprost w bramkarza gospodarzy. Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia piłkarzy Groclinu. Wspaniałym prostopadłym podaniem popisał się Nowacki, pułapkę offsajdową źle ustawił Hugo, przez co do piłki dopadł Piechniak, dograł do Kaźmierowskiego, a ten zdobył wyrównującego gola! Legia straciła punkty na własne życzenie, zaś Groclin należy pochwalić za upór i trud włożony w to spotkanie!

* * *




  Korona Kielce  -  Wisła Płock    0 : 0  

| widzów: 11 000
|
sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin)

W Kielcach kibice oglądali najciekawsze chyba spotkanie tej kolejki, podczas którego nie padła jednak żadna bramka. Korona miała ten mecz spokojnie wygrać, gdyż piłkarze z Płocka po utracie Irka Jelenia stawiani byli raczej w przegranej sytuacji. Walczyli w Poznaniu, będąc o krok od wygrania - walczyli również na ciężkim terenie w Kielcach, gdzie już udało im się zdobyć 1 punkt. Spotkanie na pięknym kieleckim stadionie oglądał selekcjoner reprezentacji Polski, Leo Beenhakker. Obydwie 11-ki walczyły dzielnie, tworząc kilka naprawdę fajnych akcji. Zabrakło jednak osoby, która mogłaby je wykończyć. Do niedawna tą rolą pałali się: Piechna w Koronie oraz Jeleń w Wiśle. Dziś oboje grają za granicą, ten pierwszy w FK Moskwa, ten drugi we francuskim Auxerre.

| źródło: AG |

 

Arka Gdynia  -  Wisła Kraków    0 : 0  

| widzów: 8 800
|
sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok)

Zagłębie Lubin  -  Lech Poznań    0 : 0  

| widzów: 4 000
|
sędziował: Piotr Siedlecki (Szczecin)

Cracovia  -  Odra Wodzisław    1 : 0  (1:0)

| bramki: Moskała (14')
| widzów: 4 000
|
sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz)

Górnik Zabrze  -  Pogoń Szczecin    0 : 3  (0:2)

| bramki: Celeban (11'), Pedro (39'), Edi Andradina (89')
| widzów: 0
|
sędziował: 
Marek Ryżek (Piła)

ŁKS Łódź  -  Górnik Łęczna    0 : 0  

| widzów: 6 000
|
sędziował: Robert Werder (Warszawa)

- 7
- 35
- 2

widzów: 44 800

drużyna kolejki (wg. serwisu naszaliga.pl)
Vaclavik - Jakosz, Hajto, Bosacki, Tavarez - Pawlusiński, Nowacki, Anderson, Bojarski - Edi, Matusiak.




| Trybuny w Kielcach! | źr. AG


Autor: Paweł Talbierz

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>