:: Bać się borsuka

Po tamtej stronie to są dziwy – 
prawdziwka znajdzie, gdy ktoś szuka, 
gołąbki, kurki. Grzyb prawdziwy 
stroni od leszczyn, kocha buka; 
kogo zaś jodeł gąszcz podnieca, 
znajdzie maślaka lub pocieca. 

Spacer po grzyby na polanie, 
upojnym latem, w skwar południa 
bywał rodziców oszukaniem 
(najwyżej jedna mała dunia). 
Lecz ileż leszczynowy orzech 
dzieciom radości przynieść może! 

Sąsiadem buka, lat sto siedem, 
była w korzeniach mocna jodła. 
W lisie, borsucze (głowy nie dam) 
jamy zaglądać, bać się do cna 
mogłeś, plądrować godzinami. 
Wtem tato woła: – Czas z krowami!

- stary krab


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl