:: mowa poboczna

pięćdziesiąt wierszy temu zasady były jasne 
jak piwo z którego po cichu ulatnia się 
czas. wytrzymać ogień. dotrzymać ogień. 

stopniowo wszystko wychodzi samo z siebie 
bokiem. patrzę na ręce bo nie da się inaczej 
dostrzec mapy wiodącej po strupach do celu. 
w końcu widać jak na dłoniach 
chodzi się po ziemi pod kątem 
i pod wpływem. robię różne dziwne rzeczy 

między innymi. wietrzę książki i cudze pisma 
nosem biorąc cudzysłów za przykład 
za zwyczaj. rozmywam wnioski 
nawiasem mówiąc na marginesach.

- 51fu


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl