Przejdź do spisu treści...

Rozważania niespełnionego literata 3

Witam!

Po małej przerwie postanowiłem stworzyć kolejną odsłonę "Rozważań…". Jeśli istnieje jakaś osoba, która zastanawia się dlaczego w numerze czterdziestym i czterdziestym pierwszym nie pojawiło się nic innego poza moim opowiadaniem, to muszę ją zasmucić standardową wymówką: "Brak czasu". Sam się sobie dziwie, ponieważ do tej pory nie miałem problemu z pisaniem kilku rzeczy naraz - na przykład opowiadanie, komentarze, arty, wiersze. Niestety, w końcu wpakowałem się w taki projekt, który pochłania niemal moją całą wenę i energię, przez co zaniedbałem trochę rzeczy - w tym między innymi właśnie "Rozważania…". Jednak od dzisiaj (tj. 3 sierpnia) postanowiłem narzucić sobie kierat i nadrobić zaległości.

Tak oto zagłębiacie się w kolejną, świeżą porcje moich rozmyślań, jeśli można tak to nazwać. W tym wydaniu zajmę się tematem, o którym wspomniałem mimochodem w poprzedniej odsłonie. Rzecz związana jest z moim ulubionym pisarzem, a mianowicie ze Stephenem Kingiem. Dokładniej będę pisał o jego siedmiotomowej sadze "Mroczna Wieża". Poniżej pojawią się między innymi moje odczucia po przeczytaniu całości, rozważania nad niektórymi wątkami, nawiązania do innych powieści oraz pewna informacja, która zaciekawi fanów Króla w Polsce - oczywiście, jeśli któryś z nich jeszcze o tym nie wie:)

"Człowiek w czerni uciekał przez pustynię, z rewolwerowiec podążał w ślad za nim" - tak zaczyna się pierwszy tom zatytułowany (w polskim przekładzie) "Roland". Oprócz tego słowa te stanowią początek wędrówki czytelnika ku Wieży oraz światom równoległym. Czytając je byłem kompletnie nieprzygotowany na to, co stanie się ze mną pod wpływem tej sagi; nie podejrzewałem, że opowieść może mnie uzależnić, doprowadzając oczekiwanie na kolejną odsłonę do granic możliwości - tym bardziej, że wydawnictwo Albatros lubi bawić się z fanami w kotka i myszkę ciągłym przesuwaniem terminów. Jednak w moim przypadku miłość do sagi o Rolandzie nie była od pierwszego wejrzenia. Raził mnie słaby styl, jakim King napisał "Rolanda", a poza tym czytało się to jakość dziwnie. Fascynacja pojawiła się dopiero gdzieś w okolicach rozdziału "Wyrocznia i góry". Wtedy zaczęło robić się coraz ciekawiej, a tajemnice wzrastały w zastraszającym tempie. Po ukończeniu pierwszego tomu czułem niedosyt - czegoś w nim brakowało i nie potrafiłem do końca sprecyzować co to takiego. Długo zabierałem się za kupno części drugiej zatytułowanej "Powołanie trójki", ale gdy już to zrobiłem, to zakochałem się w Świecie Pośrednim i od tamtej pory chciałem jeszcze i jeszcze:) Jeśli istnieje ktoś, kto narzeka, że w książkach Króla nie ma jako takiej akcji, to odsyłam go do "Powołania…" - powieść ta, to sto procent adrenaliny od początku do końca, a na dodatek są w niej realni bohaterowie, humor i wyczuwalna pasja pisania. Gdzieś między lekturą drugiego i trzeciego tomu ("Ziemie Jałowe") dowiedziałem się dlaczego "Roland" tak bardzo odbiega poziomem od reszty - chyba wyczytałem to w jednym z wywiadów z Kingiem. Sam Król uważa, że pierwszy tom usiłuje być czymś, czym tak naprawdę nie jest. Zgadzam się z nim w pełni i jeśli ktoś chce dołączyć do rewolwerowca i jego ka-tet, to radzę sięgnąć po wersje "Rolanda" z 2003 roku - różnica w lekturze jest naprawdę diametralna.

Czwartą odsłoną Mrocznej Wierzy ("Czarnoksiężnik i kryształ") jest najlepszą książką o miłości, jaką dane mi było czytać. Czytelnicy, którzy do tego tomu zdążyli polubić Rolanda otrzymają obszerne informacje o jego przeszłości. Dowiecie się w kim się zakochał, a także jak to się skończyło. Podobnie jak w "Powołaniu trójki" i "Ziemiach jałowych" otrzymujemy sporo adrenaliny, co tylko zaostrza apetyty na jeszcze. W samej sadze istnieje bardzo dużo nawiązań do innych książek, wierszy czy dramatów. Na przykład sama inspiracja pochodzi od poematu Roberta Browninga "Sir Roland pod Mroczną Wierzą stanął". Późniejsze nawiązania dotyczą choćby "Czarnoksiężnika z Krainy Oz" czy "Romeo i Julii". Na dodatek ilość odniesień do poprzednich powieści Kinga zdumiewa.

Przy piątej części Mrocznej Wierzy, jaką są "Wilki z Calla", zaczyna się druga połowa wędrówki Rolanda i jego tet. Zbliżają się do Pogranicza, gdzie zostają wynajęci do ochrony przed tak zwanymi Wilkami, którzy przyjeżdżają raz na kilkadziesiąt lat, aby porwać dzieci (zawsze zabierają jedno z bliźniaków). Piąty tom przynosi pewną ilość wyjaśnień, ale na dobrą sprawę kłopoty i niewiadome mnożą się. Susannah, jedyna kobieta w ka-tet, zachodzi w ciąże, a co najgorsze ojcem nie jest jej ukochany. Szósty tom zatytułowany "Pieśń Susannah", to przystawka przed głównym daniem, jakim jest niewątpliwie ostatnia odsłona Mrocznej Wierzy o tytule taki samym jak cała saga. Nie będę pisał o czym one są, ponieważ zdradzenie nawet odrobiny informacji psuje lekturę - i tak dowiecie się zbyt dużo z noty na okładkach.

Zapewne liczyliście na bardziej dokładny opis każdego z tomów, prawda? Niestety nie zdradzę nic więcej. Uwierzcie mi, że w Mrocznej Wierzy liczy się tajemnica. Powiem wam za to, co czułem po skończeniu sagi. Po zamknięciu ostatniej części czułem pustkę tak wielką, że trudną do opisania. Zżyłem się z bohaterami, ich problemy były moimi problemami, a ich determinacja i oddanie pomagały mi przetrwać ciężki okres życia. Zakończenie wgniata w fotel, a jednocześnie wyciska z człowieka uczucia jak z gąbki. King w siódmym tomie piesze naprawdę pięknie. Potrafi przerazić, rozśmieszyć, a także doprowadzić do płaczu. Cholera, przy kilku scenach łzy lały mi się po policzku i nie było mi wstyd z tego powodu. Ostatnia część sagi o Rolandzie to najsmutniejsza książka jaką czytałem, lecz równocześnie ma w sobie magię, duszę oraz magnetyzm, który sprawia, że przymykamy oczy na niedociągnięcia czy błędy. Już jeden z cytatów sprawia, iż ciarki mnie przechodzą, a brzmi on tak:

Kim się stałem?
Mój przyjaciel najlepszy
Jak wszyscy, których znałem
Odchodzi, by nie wrócić
Zabierzcie sobie pospołu
Moje imperium popiołu
Ja każdego zawiodę
Ja każdego zranię.


Te słowa oddają po części to, co czeka czytelnika na koniec. Smutne, ale zakończenia nigdy nie są szczęśliwe, bo przecież to inna forma pożegnania. Chciałbym kiedyś napisać coś tak monumentalnego jak Mroczna Wieża, żeby było to jednocześnie fascynujące i piękne. Polecam wam zagłębienie się w te siedem tomów, ponieważ stanowią nie tylko przykład genialnej prozy, ale także mają w sobie wszystko, co dobre w literaturze: akcje, humor, szczytny cel, inteligentną treść, a także stanowią ukoronowanie twórczości świetnego pisarza. Wierzcie mi, że po ukończeniu sagi o Rolandzie zmienicie podejście do jego książek.

Często zastanawiam się nad tym, o czym właściwie Mroczna Wieża jest i doszedłem do wniosku, że tak naprawdę stanowi ona metaforą życia każdego człowieka. Opowiada o celu, jaki powinien obrać sobie każdy człowiek i o drodze do niego. Ukazuje nam jacy być powinniśmy, aby osiągnąć sukces. Nie możemy iść "po trupach", poświęcając przyjaciół, ponieważ nie zaprowadzi nas to daleko. Roland się o tym przekonał i z pokorom przyjął własne przeznaczenie. My również powinniśmy zachowywać się podobnie.

Pisanie o tej sadze jest naprawdę trudne. Człowiek chciałby tyle przekazać innym osobą, aby je zachęcić, ale nie może, bo zepsułoby to lekturę. Dlatego zapraszam wszystkich was na forum Stephena Kinga. Wystarczy wejść na www.stephenking.pl i kliknąć odnośnik. Tam macie możliwość przeczytania głębszych rozważań użytkowników. Polecam.

Będę się zbliżał do końca swoich wywodów, które są krótsze niż myślałem. Nie zawarłem w nich wszystkich rzeczy, jakie chciałbym, ale częściowo nie mogę tego zrobić. Jak już pisałem tajemnica odgrywa w Mrocznej Wierzy dużą rolę. Na zakończenie informacja dla fanów Króla. Stephen King przylatuje do Europy w listopadzie! Będzie promował najnowszą powieść i spotka się z wielbicielami. Z tego, co mi wiadomo, to z Polski szykuje się spora ekipa. Więcej informacji na wspomnianym forum. To byłoby na tyle. Mam nadzieje, że udało mi się choć odrobinę zachęcić was do sięgnięcia po Mroczną Wierzę. Wierzcie mi, że warto!

Pozdrawiam


Ogór [ gaau@wp.pl ]


Storytellers 2oo6. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oprawa graficzna: aNomaLy


Online Napisz do nas! Ankieta - pomóż nam stworzyć jeszcze lepszy magazyn! Regulamin dla writerów

Spis treści
W górę

Spis treści