N U M E R :
9
październik 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 24 - MayheM ...

MayheM – De Mysteriis Dom Sathanas

Już widzę te burzliwe reakcje, już widzę tę pianę na ustach wielu fanów, te okrzyki: „profanacja!”. Dlaczego? Ponieważ tego jeszcze nie było! Takiej recenzji tego kultowego albumu jeszcze nie czytaliście. Koniec z miodem i słodkim pierdzeniem! Niechaj Polacy na własne oczy przekonają się, jaka jest prawda*!

Album ten jest przez fanów uznawany za kult i cud, ja przedstawię go w sposób, w jaki ja go odebrałem. Czytałem o tym albumie wiele zanim go zdobyłem, że kultowy, mroczny, że wspaniały i nie można go z niczym porównać, włożyłem krążek do odtwarzacza i wcisnąłem przycisk play – racja – tego nie da się porównać z niczym, ale od początku.

Wstęp na gitarkach do Funeral Fog mnie rozwalił, nie mylili się, pomyślałem, niezła muzyczka. Aż tu nagle jeb! Jak grom z jasnego nieba uderza mnie TO! Wokal, który brzmi koszmarnie! Jest tak tragiczny, że nie da się tego opisać! Psuje cały efekt i mroczną otoczkę! Atilla śmierdzi i powinien za zepsucie tej płyty dostać dożywocie. Przyzwyczajony do wokali Deada myślałem, że Węgier go doścignie a on okazał się gorszy od Maniaca :( grecka tragedia.

MayheM – De Mysteriis Dom Sathanas

Na szczęście w następnej piosence wokal nie jest aż tak zły, ale dalej nie mogę się przy tej płycie odprężyć i zrelaksować jak przy większości wydawnictw blackowych, bo moje myśli skupiają się na tym tragicznym wokalu, który kojarzy mi się z kolesiem siedzącym na kiblu, w sumie momentami zastanawiam się, z której strony wychodzą dźwięki z ust czy może d… Najciekawszym jest niewątpliwie to, że gdy jacyś artyści coverują piosenki zespołu MayheM z tego właśnie albumu to wokalista, który na innych płytach śpiewa znośnie, naśladuje Atille, przez co cały efekt idzie w pizdu! Jednym z nielicznych wyjątków jest Freezing Moon w wykonaniu Vadera.


Wokal nie we wszystkich piosenkach daje się tak we znaki, ale we mnie po pierwszym przesłuchaniu pozostawił uraz, którego nie potrafię do dziś przełamać. Niemal co dzień słucham jakiejś piosenki z De Mysteriis Dom Sathanas i liczę na to, że kiedyś powiem: „ta płyta jest świetna”, póki co mogę powiedzieć „gdyby Dead żył ta płyta była by najlepszą na ziemi” Kawał dobrej roboty spartolony przez Węgra.

Już czuje jak szykujecie butelki z benzyną i kamienie za to, co napisałem w tej recenzji, ale przynajmniej może moja skrzynka Mailowa zapełni się po jej opublikowaniu.

Mimo wszystkich tych oczerniających zdań nie żałuję, że płytę zakupiłem, myślę, że nie przesłuchując jej straciłbym bardzo wiele i gorąco ją wam polecam gdyż jestem pierwszą osobą, której ten wokal aż tak przeszkadzał i wystawiam dobrą ocenę.

Ocena:9-/10 (byłaby dycha gdyby zamiast Atilli na wokalu był chociaż Maniac)

Autor:the_corpse oleyek@o2.pl  

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)