| ||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
Strona - 19 - Abbey Lincoln...
Abbey Lincoln - It's MeWykonawcy:
Abbey Lincoln Pomimo faktu, że większość tekstów poświęciłem w tym miesiącu niejakiemu panu nazwiskiem Pat Metheny, to jednak nie należy zapominać również o innych artystach. Jednakże wybierając tę płytę miałem poniekąd na myśli również tego gitarzystę. W prawdzie nie pojawia się on na tym krążku, ale jak sobie możemy przypomnieć występował na innym albumie Abbey Lincoln - "A Turtle's Dream".
Dziwnym zbiegiem okoliczności większość albumów, po które ostatnio sięgam, jest bardzo spokojna i wyciszona. Z tą płytą nie jest inaczej. Nastrój panujący na tym krążku da się porównać tylko z tym, które często królują(albo lepiej napisać: 'królowały', nad czym bardzo ubolewam; tzn. żal mi, że wyraz ten jestem zmuszony pisać w czasie przeszłym) na płytach Elli Fitzgerald czy Billie Holiday. Wszystkie utwory zostały zaaranżowane i wykonane w sposób, który nie daje żadnych powodów, aby napisać o nim cokolwiek złego, czy też zwrócić uwagę, że w tym czy innym miejscu artyści mogli bardziej się postarać. Całość jest dopracowana w każdym detalu i tylko ktoś naprawdę 'czepialski' mógłby stwierdzić, że niektóre partie solowe mogłyby trwać nieco dłużej. Jednak ten, jakże niewielki przecież, mankament, w pełni wynagradza nam cudowny, niski głos Abbey Lincoln.
|
Wracając na chwilę do kompozycji - aby tradycji stało się zadość. Z jedenastu utworów, które możemy usłyszeć na tej płycie, tylko pięć z nich należy do Abbey Lincoln, albo też Abbey przyczyniła się do ich powstania. Są to między innymi "Love Is Made", "They Call It Jazz" oraz nieco żywszy i weselszy utwór zatytułowany "Can You Dig It". Jednakże pisząc słowa "żywszy i weselszy" nie chcę przez to powiedzieć, że mamy do czynienia z kawałkiem, który swoim tempem będzie konkurował z szaleńczym graniem Michela Camilo z płyty „One More Once”. Nie, bliżej mu do "Come Fly With Me" albo "Night And Day" w wykonaniu Sinatry.
Reasumując: mamy przed sobą bardzo ciekawą płytę, na której zawarto wyśmienite kompozycje, które z kolei zostały bardzo dobrze zaaranżowane i wykonane w mistrzowski sposób, zarówno przez muzyków, jak i przez wokalistkę, co, w końcu, nie powinno nikogo dziwić - przecież to Abbey Lincoln.
Utwory:
1. Skylark
Autor:Iskendarian | |||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||