N U M E R :
9
październik 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 09 - Big L...

Big L - Lifestylez Ov Da Poor & Dangerous

Lamond Coleman (pseud. Big L) żył niewiele ponad 25 lat. 25 lutego 1999 roku, zginął od strzału nieopodal swojego mieszkania, w nowojorskim Harlemie. Powodem, dla którego został zastrzelony, były długi, jakich dorobił się młodszy brat rapera. Przed śmiercią jednak Big L dał się poznać w hiphopowym światku jako obiecujący raper, świetnie zapowiadający się na przyszłość. Jego debiutancka płyta pt. “Lifestylez Ov da Poor & Dangerous”, to jedna z najlepszych, jaką kiedykolwiek dane mi było przesłuchać.

Big L zaczynał karierę w legendarnym dziś składzie Diggin’ In The Crates (znanym szerzej jako D.I.T.C.), udzielając się na singlach grupy, jak i solowych projektach kumpli – m.in. Showbiza & AG oraz Diamonda D. Słuchając nagrywek Big L’a z tamtego okresu, można śmiało rzec, że chłopak zapowiadał się bardzo dobrze. Big już w 1992 r. podpisuje kontrakt z Columbią Records, jednak debiutancki krążek pojawia się na półkach sklepowych dopiero trzy lata później.

“Lifestylez Ov da Poor & Dangerous”, to zasadniczo płyta typowa dla okresu, w którym powstawała; uliczne życie, morderstwa, strzelaniny, gangi – hardcore w wydaniu Big L’a jest naprawdę mocny, a charakterystyczny głos, jakim dysponował raper, przykuwa uwagę słuchacza już od pierwszego utworu. Na album składa się 12 tracków. Wyróżniają się produkcje Lorda Finesse, Buckwilda, Kida Capri, a kilku innych, undergroundowych producentów, również nie zawodzi. Gościnnie pojawiają się: D.I.T.C., The Ghetto Dwellaz, a także – największa jak dla mnie niespodzianka, a mianowicie – młody, i nieznany wówczas, Jay-Z. Ciężkie, brudne bity, w których sample stanowią istotną część utworów, dopełniają całości, dzięki czemu debiutu Big L’a słucha się z prawdziwą przyjemnością. W moim własnym odczuciu jest on nawet lepszy, niż wychwalany pod niebiosa “Illmatic” Nasa...


Do moich ulubionych numerów na płycie należą kawałki “Street Struck” (w którym Big L przestrzega ludzi przed swoimi błędami), a także “Put It On” i “Danger Zone”. Są to tracki dopracowane pod każdym względem, zarówno tekstowym, jak i muzycznym, a ich brudny, uliczny styl klimat pozwala doskonale zrozumieć przekaz, jaki niesie ze sobą raper.

Podsumowując, myślę że każdy, kto rzeczywiście uważa się za miłośnika rapu, a przede wszystkim – amerykańskiego rapu – powinien mieć tą płytę swojej kolekcji. Opowieści Big L’a są o wiele bardziej realistyczne, niż uwielbianych dziś 50 Centa i The Game’a razem wziętych... Dlaczego? Ponieważ Big L był prawdziwym gangsterem, który doskonale wiedział, jak wygląda uliczne życie, a dodatkowo potrafił o tej rzeczywistości pięknie opowiadać. I właśnie za te opowieści cenię tą płytę, i samego Big L’a.

Tracklista:

1. Put It On
2. MVP
3. No Endz, No Skinzv 4. 8 Iz Enuff
5. All Back
6. Danger Zone
7. Street Struck
8. Da Graveyard
9. Lifestylez Ov Da Poor & Dangerous
10. I Don’t Understand It
11. Fed Up Wit The Bullshit
12. Let’em Have It “L”


Autor:Marceli marceli232@wp.pl  

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)