RECENZJA - PECET
SWAT 4: The Stetchkov Syndicate
Soull

Tym razem nie powstrzymam się i wstęp będzie wyjątkowo banalny - SWAT powraca :). Ale żeby nie było, że piszę na "odwal się" od razu dodam, iż jest to dość udany powrót.

Po upgradzie podstawki do nowszej wersji i przebrnięciu przez instalację dodatku przyszedł w końcu czas na kliknięcie w ikonkę "SWAT 4 - The Stetchkov Syndicate". Gierka dziwnym trafem startuje zauważalnie dłużej niż podstawka, ale przyczyn jakoś nie mam ochoty poznawać (podejrzewam, że to właśnie związane z tym, że korzysta z podstawki, aczkolwiek na forach znalazłem teorię w myśl której zawiniła tutaj moja pamięć RAM, tudzież odpalony w tle antywirus). Kolejny jest standardzik czyli ekran tytułowy, filmik Irrational Games, filmik Sierry, filmik NVidii i w końcu intro. Mnie wprowadzenie do 'Syndykatu Steczkowskiej' :P bardziej przypadło do gustu niż to z poprzedniej wersji. Jest po prostu dynamiczniejsze i ciekawsze. Jak można się było spodziewać, tło w menu uległo zmianie - tym razem w tle odchodzi jakieś rozprowadzanie broni dużego kalibru (tym właśnie zajmuje się tytułowy Syndykat Stetchkova).

Ale nie to ma znaczenie - w menu zamiast opcji treningu pojawił się przycisk odsyłający nas na ekranik z wypisanymi nowościami. Może nie jest ich tak wiele, ale jak na dodatek do gry to nie ma na co narzekać. Zwłaszcza, że nowe funkcje i możliwości bardzo się przydają. A cóż to takiego wprowadzono? No cóż - poszerzono arsenał (o tym później), podkręcono zdolności 'naszych', dodano troszkę do ekwipunku i zwiększono możliwości. Teraz nie trzeba niepokornych traktować taserem - można po prostu takiemu przywalić z piąchy (chociaż lepiej byłoby kolbą, ale z drugiej strony, żaden antyterrorysta by tego nie robił, powody są dość oczywiste), a żeby było śmieszniej w multi można tak traktować innych graczy co ich na chwilkę oszołomi. Poza kosmetycznymi zmianami dodano coś czego baaardzo brakowało w podstawowej wersji - synchronizację działań. Co prawda nie jest to to samo co w R6, ale można w końcu zrobić jednoczesne wejśće do pomieszczenia z dwóch kierunków (a nawet z trzech jeśli umożliwia to rozmieszczenie drzwi i zdecydujemy się samemu bez osłony wchodzić). Wystarczy wydać rozkaz trzymając [control] a dany oddział (lub cała grupa) przygotuje się do wykonania go. Akcję rozpocznie komenda initiate ("Go!" :)) i dalej leci standardowo - jeden otwiera drzwi, drugi wrzuca granat lub wchodzi do pomieszczenia wspierany przez kumpla.

A propos pomieszczeń - trzeba przyznać, że designerzy podeszli do sprawy poważnie. Tym razem układ pokoi i przedmiotów ma jeszcze większy wpływ niż w podstawce. Pojawiło się więcej przeszklonych powierzchni, a co za tym idzie - możliwość zdjęcia kogoś zanim ten zdąży nas zauważyć (chociaż należy pamiętać, że jesteśmy policjantami a nie jakimś Def'Squadem, i najlepiej jak wszystkich byśmy skuli) - ale oczywiście ta zasada działa i w drugą stronę. Po prostu trzeba mieć oczy dookoła głowy. Chociaż, dopóki osłania nas kumpel z zespołu to nie ma większego problemu - zawsze prawdopodobieństwo wypatrzenia zagrożenia jest większe, a i siła ognia wzrasta przy supporcie kolegów z drużyny. A każda pomoc się przyda - tym razem mamy do przejścia 7 misji czyli połowę (troszkę ponad, bo w podstawce bylo 13 misji [chociaż w recenzji napisałem, że 16, za co mi się swoją drogą oberwało :P]). Oczywiście, chciałoby się więcej, ale to w końcu tylko dodatek.

Do gry dorzucono edytor - jak ktoś jest obeznany w UnrealEd to nie będzie miał problemów ze zorientowaniem się w sytuacji, bo to właściwie to samo tyle, że zmieniono splash-screen :). Ci, którzy jednak nie należą do zdolnych maperów nie powinni także narzekać, gdyż dzięki wbudowanemu w grę Quick Mission Editorowi, za pomocą kilku kliknięć można ustalić warunki (założenia misji, ilość przeciwników, ich uzbrojenie i morale, ilość cywilów i ich morale) dla każdej z 20 misji (mamy dostęp do 13 misji z podstawki i 7 z dodatku) i rozegrać ją dzięki opcji Quick Mission.


Jest to dość dobre rozwiązanie, bo ani patch do podstawowej wersji umieszczony na płycie z dodatkiem, ani sam add-on, nie dodaje nam do zwykłej SWAT 4 żadnej z nowych opcji, a przy niektórych misjach sama możliwość synchronizacji bardzo by się przydała. Teraz mamy taką możliwość dzięki Quick Mission i bardzo dobrze.

Jeśli idzie o nasz sprzęt to asortyment broni został rozszerzony o takie zabaweczki jak: Colt M4 z lunetką, pistolet maszynowy 5.7mm (nawiasem mówiąć to FN ostatnio bawi się w giwerki o takim kalibrze, a wyniki tych zabaw są bardzo interesujące), pistolet półautomatyczny o kalibrze .50AE (to dopiero armata :)), granatnik 40mm (woohoo!), pistolet maszynowy 9mm i karabin maszynowy 5.56 (M60!) i nowy taser. Do ekwipunku natomiast dodano fluorescencyjne pałeczki (nieograniczony zapas), którymi można oznaczać miejsca odwiedzone (bardzo przydatne), noktowizor, a zamiast granatów można wziąć dodatkowe magazynki. Jeśli idzie o opancerzenie to można zdjąć ciężkie kamizelki i iść na akcję bez nich - problem w tym, że jedna kulka może nas powalić, ale za to poruszamy się znacznie szybciej. Zmiany może i nie rewolucyjne, ale bardzo sensowne a o to właśnie w dodatku chodzi. Oprawa nie uległa znacznym zmianom - i dobrze, nie ma co wydziwiać było już wcześniej porządnie, więc po co to zmieniać. Natomiast AI jest trochę bardziej zmotywowana i zachowuje się realniej. W "podstawce" przeciwnicy często zachowywali się jak samobójcy, tutaj zauważalnie to poprawiono i tylko ci najbardziej zmotywowani będą stawiać opór do ostatniego pocisku w komorze. Zróżnicowanie misji jest dość duże, a wszystkie niejako łączy motyw przewodni - tytułowy Syndykat. Technicznie niewiele się zmieniło. Może dlatego, że niewiele więcej dało się zrobić - na jakieś rewelacje trzeba będzie poczekać do momentu premiery następnej części (o ile takowa powstanie).

Podsumowując - Syndykat to pełnoprawny i pełnokrwisty dodatek. Niestety nie wyróżnia się niczym szczególnym, aczkolwiek fani serii powinni być zadowoleni, gdyż wprowadzone zmiany dodają to, czego najbardziej brakowało w podstawce. Tak więc, jeśli posiadasz podstawową wersję SWAT 4 i uważasz go za przyzwoitą grę - bez wahania powinieneś się wyposażyć w dodatek.

OCENA: 8+

Plusy:

+ Grafika i animacja
+ Uzbrojenie
+ Realizm


Minusy:

- Chciałoby się troszkę więcej

+ Infozz:
Gatunek: Taktyczny FPS
Premiera: 2006
Producent: Irrational Games
Dystrybutor: Sierra
Internet: www.swat4.com/

+ Wymagania sprzętowe:
Procesor: 1,4 GHZ
Pamięć RAM: 256MB
Karta graficzna: 32MB
System: Win 98/ME/2000/XP