|
|
Skończyła się Małyszo-mania i zaczęła się u nas Kubico-mania. U nas nigdy wyścigi Formuły 1 nie były popularne, dopiero dzięki Robertowi wzrasta oglądalność tego sportu jak się nie mylę na TV 4. Ja jako facet zawsze lubiłem szybkie samochody i ładne dziewczyny, ale gdybym miał wybierać między bolidem a np. najnowszym Mercedesem to jednak wybrałbym bolid, w tych pojazdach jest ukryta jakaś magia, która przyciąga jak magnes. Gra została wyprodukowana przez EA Sports a wydana prze Electronic Arts Inc., polskim dystrybutorem jest Cenega Poland. Gra ujrzała światło dzienne na świecie dnia 12 czerwca 2002 roku a w Polsce 11 lipca 2002 roku. Jej cena po premierze wynosiła 129,90 zł (widać że dla koneserów). Wkładamy płytkę do napędu, uruchamia się autorun, wybieramy język dajemy na install i po załadowaniu się instalatora wpisujemy cd-key (oczywiście jak najbardziej z oryginalnej wersji gry), wybieramy lokalizację instalacji i jaka to ma być instalacja (najlepiej pełna, gierka wtedy szybciej śmiga). Po instalacji odpalamy i... Wybieramy team w jakim będziemy jeździć i kierowcę, którego zastępujemy. adekwatnie do naszego wyboru ustawi się kolor menu, np. jak wybieramy Ferrari to kolor menu będzie biało-czerwony. Pogrzebiemy troszkę w opcjach: ustawimy grafikę, dźwięk, klawisze, zasady gry i dobieramy sobie ułatwienia (nie wyłączajcie wszystkich bo będzie niezły kosmos). Ścigamy się na wszystkich torach jakie obowiązywały w sezonie 2002. Nie brakuje tu słynnych torów takich jak Monza, Hockenheim czy Indianapolis, wymieniam tylko te trzy ponieważ jest ich sporo a nie będę wam przecież psuł zabawy z gry. Tory są trudne, czasami nawet przy włączanym wspomaganiu hamowania musimy uważać jak wchodzimy w zakręty. W grze istnieje samouczek, ale myślę że nie jest on w 100% potrzebny. Wystarczy jak zaliczymy trzy pierwsze tory i będziemy lepsi od samego Mistrza Schummachera. Trasy w tutorialu są podzielone na trzy etapy i każdy z nich musimy zaliczyć w określonym czasie (wygląda to mniej więcej tak jak przy zdobywaniu licencji w Grand Tourismo), 4 etap to przejazd całego toru w określonym czasie. I tak jest przy każdym torze. W trybie sezonu jeździmy po wszystkich torach jakie zostały ustalone na sezon 2002. Chciałbym dodać, że w każdym z trybów gry gdzie wybieramy tor są one poukładane wg kolejności w sezonie. Autorzy udostępnili też tryb multiplayer. Wybieramy odpowiednie specyfikacje naszego połączenia z siecią i klikamy na wyszukiwanie gier założonych przez graczy, po chwili wyskakuje nam dostępna lista gier. Możemy też utworzyć w bardzo prosty sposób swoją własną grę wybierając tor, zasady i odpowiednie ułatwienia. Grać można nawet posiadając Neostradę 128 (sic!). Koniec nudzenia, czas przenieść się w okolice toru. Wyścig na danym torze polega na 4 sesjach treningowych, kwalifikacjach, rozgrzewce i na wyścigu właściwym. Nie muszę chyba dodawać, że możemy zmieniać opony i tuningować sobie bolid (ostrzegam przed szaleństwami, tzn. żebyście z bolidu nie zrobili ani malucha ani odrzutowca). Jedziemy w trasę, wszystko wygląda elegancko, prawie jak w rzeczywistości. Tory, bolidy, sponsorzy są odwzorowani idealnie. Na wstępie wyścigu właściwego przed każdym bolidem stoi piękna pani (trochę kanciaste ale mogą być), najgorsze jest to że różnią się tylko kolorem włosów i ubraniem. |
Ale w końcu nie były licencjonowane te panie, tylko bolidy i tory. Oczywiście widnieją też nazwy sponsorów, prawdziwych sponsorów tj. Vodafone albo Orange. FIA też daje o sobie znać choćby w filmikach. Jeśli już o filmach mowa, to EA Sports przygotowało ich trochę i oglądając je od razu wiemu w jakim kraju toćzyć się będą następne zmagania kierowców Formuły 1 i gracza. Zapomniałem dodać, że pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie: np. przez 4 serie treningowe może być sucho i słonecznie, w kwalifikacjach pada, na rozgrzewce znowu jest ładnie a na wyścigu mamy ulewę i burzę z piorunami. Jeśli chodzi o dźwięk to zapewniam was, że w trakcie jazdy usłyszycie ryk silników bolidów F1 a nie kosiarki do trawy :D Poza tym słychać co mówią nam koledzy-mechanicy z parku maszyn a w wyścig główny zapowiada komentator, później w trakccie jazdy rzadko go słychać. Muzyka przygrywająca nam w menusach jest jak najbardziej na poziomie panów z EA, w F1 2002 usłyszycie dużo muzyki w klimatach dyskotekowych. Niestety przykrą informacją jest to, że nigdzie w internecie nie ma uaktualnień wyglądu bolidów i składów teamów na sezon obecnych, ale przecież każdy fan Roberta Kubicy może śmiało wziąć do bolidu BMW i pokonywać słynne gwiazdy tj.: Schummacher, Raikonen, Coulthard i wiele innych. Brakuje też kierowcy, który przyćmił ostantio osobę niepokonanego Niemca, jak się zapewne już domyśleliście brakuje Fernando Alonso. F1 2002 to jedna z lepszych pozycji na rynku dotyczących wyścigów F1. Dlatego polecam ją wszystkim tym, dla których prędkość 300 km/h to nie pierwszyzna, dla których ryk silników to najlepsza muzyka. Gra jest warta uwagi, ale ciężko ją dziś zdobyć. W Media Marktach i EMPIKach jej raczej nie uświadczycie więc pozostają tylko sklepy wysyłkowe. Moja ocena to 9/10 chociaż nie każdy musi się ze mną zgodzić. Miłego zdzierania opon.
|