|
|
Tworzenie gier wyścigowych, w których występuje tylko jedna marka samochodów jest na pierwszy rzut oka bardzo opłacalne. Bo i koszty tańsze (wykupienie jednej licencji zamiast kilku) i producent aut będzie zadowolony za reklamę i programiści dostaną pensje. Jednym słowem: raj na ziemi. Niestety rzeczywistość nie wygląda tak różowo. Tego typu wyścigówki są zwykle bardzo proste, niedopracowane, niższowe i nie potrafią przyciągnąć współczesnego gracza. Chcecie kilku przykładów? Proszę bardzo: World Racing, Ford Racing, Mercedes Benz Racing i prawdopodobnie jeszcze kilka tytułów z racing w tytule. Zważając na to wszystko, nie wiązałem ze SCAR'em większych nadziei. Mimo to postanowiłem dać jej szanse i zainstalować wersję demonstracyjną. ![]() Suche fakty Demo nie jest zbyt rozbudowane. Mamy tu do dyspozycji 3 samochody marki Alfa Romeo, jeden tor i opcje pojedynczego wyścigu. Przyznacie, że nie jest to dużo, zwłaszcza, że pełna wersja jest ogromna. No, ale trzeba cieszyć się tym co jest. Że niby mam jechać, tak? Po uporaniu się z ustawieniem wszystkich opcji przechodzimy do rozgrywki. I co? Przede wszystkim sterowanie jest bardzo nie intuicyjne. Za przyśpieszenie i hamowanie odpowiadają klawisze A i Z, a za skręt < i >. Teraz spójrzcie na klawiaturę i zastanówcie się, czy jest to dobre rozwiązanie. Z pewnością dałoby się to zrobić lepiej. W ogóle sterowanie jest wybitnie konsolowe. Używanie entera jako włączenie menu, a spacji jako potwierdzenia nie jest zbyt wygodne dla gracza, który całe życie obcował wyłącznie z klawiaturą. Tak samo wychodzenie z gry bywa nużące: ciągłe wciskanie escape, żeby w końcu dobrnąć do możliwości wyjścia z gry. Najlepiej dla grającego byłoby wyposażyć się w naprawdę dobrą kierownicę. Arcade brak! A tak, kierownicę, gdyż SCAR jest rasowym symulatorem, a nie zręcznościówką pokroju GTI racing. Grać na klawiaturze oczywiście można, lecz co by tu nie mówić, jest to po pierwsze dużo trudniejsze, a po drugie nie pokazuje nam tego, co gra rzeczywiście potrafi. Model jazdy jest tu bardzo realistyczny, na głowę przebija ten z Colin McRae Rally 2005. Dla mnie jest to poziom mniej więcej Xpand Rally. Samochody różnią się od siebie znacznie, z zamkniętymi oczami potrafię wyczuć który z samochodów w danej chwili prowadzę, nawet grając na klawiaturze. Co do samego realizmu to raczej nie ma się czego czepiać. Tylko jedno małe zastrzeżenie: czasami miałem wrażenie, że coś mi pomaga przy poślizgach i skręcaniu choć mogło to być tylko złudzenie. Poza tym żadnych uwag nie mam, ten aspekt gry został zrealizowany bardzo dobrze. ![]() Ale oni jadą szybciej! Osoby odpowiadające za inteligencję naszych oponentów również solidnie wykonały swoją robotę. Przeciwnicy jeżdżą jak prawdziwi kierowcy, nie dają się łatwo ominąć, walczą zaciekle i po prostu umieją prowadzić. Potrafią oni także zapamiętywać w jaki sposób się do nich odnosimy tj. gdy na przykład uderzymy kilka razy w takiego jegomościa, on także będzie się w stosunku do nas zachowywał agresywniej. Z pewnością wzbogaca to rozgrywkę, ale także utrudnia. A propos poziomu trudności, to SCAR bez wątpienia nie należy do najłatwiejszych gier. Przy użyciu klawiatury zwykle uplasowywałem się na przedostatnim miejscu (a nowicjuszem w tego typu grach nie jestem), po przerzuceniu się na kierownicę szło mi już dużo lepiej, ale nie było wyścigu, którego nie rozegrałbym z zaciśniętymi zębami, nawet kiedy poznałem tor (co nie było zbyt trudne, zważywszy na to, że jest tylko jeden). Gra dostarcza sporych emocji i po prostu wciąga, jednak nie polecałbym jej komuś kto nie ma w domu dobrej kierownicy. |
Za pomocą... Teraz wezmę się za opisanie toru na którym przyszło mi się ścigać w demie. Jest on w miarę długi i posiada kilka zakrętów na których łatwo się wyłożyć, szczególnie jednego z nich trzeba się nauczyć. Jest zrobiony dość ciekawie i po kilkunastu przejazdach nie nudzi się. Podoba mi się, że przed pierwszym zakrętem jest dość długa prosta na której można się rozpędzić. Tutaj gracz musi ładnie wyczuć w którym momencie zacząć hamować i pod jakim kątem wejść w zakręt. Tor otoczony jest trawą i w pewnym momencie żużlem, gdy wyjedziemy poza trasę możemy poczuć inność podłoża i pewne utrudnienie w prowadzeniu automobilu. Nie mam absolutnie nic do zarzucenia. ![]() Jaki jest Romeo? Grafika SCAR'a jest naprawdę porządna. Samochody są ładnie zrobione i widać, że do ich stworzenia użyto wielu poligonów. Bardzo ładnie zrealizowano także środowisko. Grafika utrzymana jest w naturalnych soczystych kolorach, które cieszą nasze oko. Ogólnie nie mam nic do zarzucenia, nawet przy najniższych detalach gra wygląda poprawnie i nie ma wysokich wymagań sprzętowych, dzięki czemu nawet posiadacze nie najnowszych sprzętów mogą się przy tej grze bawić. Również oprawa dźwiękowa stoi na wysokim poziomie. Dźwięki silnika, opon itp. oddano wiarygodnie i nawet największy malkontent nie powinien się czepiać. W czasie grze muzyki nie uświadczymy, co dla mnie jest plusem, gdyż uważam, że w czasie jazdy powinno się przede wszystkim słyszeć dźwięki naszego wehikułu. Za to muzyka w menu występuje, lecz nie jest to coś, co będzie nam się śnić po nocach. Ot, zwykłe brzdąkanie które zanika gdzieś w tle. To tylko okruszki! Warto na koniec recenzji zaznaczyć, że pełna wersja jest znacznie większa niż demo. Ogrom tej gry można nawet zauważyć po ilości (niestety zablokowanych) menusów. W stosunku do tego, demo jest ledwo kawałeczkiem tego, czego można zasmakować grając w Squadra Corse Alfa Romeo, zatem jeśli wam się spodoba to warto nabyć pełną. ![]() Alfa i Omega Mnie na przykład ta gierka bardzo przypadła do gustu. Bardzo dobry symulator aut marki Alfa Romeo z dobrą oprawą i inteligentnymi przeciwnikami. Osobiście polecam tę grę wszystkim, którzy gustują w poważnych symulatorach jazdy. A i pamiętajcie, ze to co opisuje to ledwie początek zabawy ze SCAR'em. Dalej jest już na pewno tylko lepiej.
|