Wstępniak



Witam.

Swoją drogą nieźle ten świat zapieprza. Tak niedawno był rok 2003. teraz jest 2006. Zarąbiście ten czas ucieka. Szczególnie latem w piękne, upalne dni. Tak oto stwierdził jeden z autorów tekstów, które tym razem znalazły się na mojej skrzynce selekcyjnej. Z jego arta do zamieszczenia nadawały się tylko niektóre cytaty. Takie na przykład jak ten, z którego wniosek jest oczywisty. Czas płynie, a wraz z nim wszystkie działania podejmowane przez ludzi. I naturalną koleją rzeczy jest w końcu jakiś jubileusz, na przykład osiemdziesiąty numer naszego jedynego i niepowtarzalnego internetowego zinu. Odpuszczając sobie stolaty i gratulacje, spróbowałem uderzyć w bardziej pesymistyczne oddźwięki jubileuszy i upływu czasu. Co będzie jak AMaga już nie będzie? Bo na pewno tak się kiedyś stanie {Defetysta! — dop. Qn`ik}, na przykład po wojnie atomowej {No, tak lepiej — Q}. Wtedy dokonam — wymyśliłem — rytualnego samospalenia. Na razie, póki Mag ma się dobrze, dokonałem wczoraj na okazję jeszcze bardziej rytualnego samospicia. Good luck, Action Mag!

"Gdzieś w styczniu obecnego roku poznałem magazyn Action Mag. Przeglądam go dzięki syntezatorowi mowy. Jakbym miał wszystkie interesujące mnie teksty czytać — to od dawna bym nosił okulary. Żeby je drukować — to bym zbankrutował. Więc je po prostu słucham. Tak!!! Niech wszystkie głosy zdziwienia umilkną. Mówię wam, tak jest najlepiej. Po co dostawać oczopląsu przy czytaniu AM, gdy można w mroźny zimowy wieczór położyć się w łóżku i słuchać tekstów?" Można zrobić i tak jak wspomniany wyżej autor, który raczej tu nie konfabulował. Może to nowy, na nowe czasy, sposób zapoznawania się z tekstami. W pierwszej kolejności wrzućcie do syntezatora tekst anonimowego żołnierza, który jeszcze niedawno nazywał się Michał Chmielewski, zanim mu armia (a ściślej — marynarka) nie zrobiła z mózgu jeszcze jednego muskułu. Potem wysłuchajcie rozprawy okołoreligijnej R_T_N, a wyjdzie Wam prawdziwe antykazanie. Zwróćcie też uwagę na mruczanki Kota z Cheshire, które przepuszczone przez jakiegoś czytacza mogą niechcący zabrzmieć bardziej sugestywnie. A jak się Wam potem nie znudzi mamroczący namiętnie jak sejmowy sprawozdawca syntezator, posłuchajcie sobie reszty. Potem napiszcie jeszcze mniej tekstów niż w wydaniu bieżącym i niech słuchany AM się nam święci i rozwija.

Niniejszym ogłaszam koniec wstępniaka i zmykam. Gdzie — dowiecie sie za miesiąc.

Donald
tekstyam@interia.pl

Być może mój PT kolega będzie na mnie zły, że zdradzam ten sekret już teraz, ale nie chcę, byście pozostawali w niepewności. Donald, tak samo jak ja i kilku(nastu, dziesięciu?) innych AMagowców wyrusza na pielgrzymkę do toruńskiej ziemi. Tak jest — w tym roku zjazd odbędzie się w dość niestandardowym miejscu. Co będziemy robić i co z tego wyniknie, przeczytacie już, mam nadzieję, w przyszłym miesiącu.

Tymczasem teraz serdecznie zachęcam do lektury — i to od deski do deski. Nieczęsto zdarza się taka okazja — tekstów jest naprawdę niewiele (wakacje wszystkich rozgoniły i nikt nie siedzi przy komputerze?), a i wśród kącików widać wyraźne "urlopowe" rozprężenie. Tym bardziej warto więc przewertować dokładnie te, które są. W tym miesiącu mogę wreszcie z czystym sumieniem polecić cały Sport — jak zwykle udany, w dodatku dość aktualny (no i nie ukrywam, że wg mnie z najlepszym jak do tej pory Woman Cornerem). Periodyku Poetyckiego, Filmu i innych specjalnie polecać raczej nie trzeba. Stali czytelnicy wiedzą, że kąciki te zawsze trzymają bardzo wysoki poziom — nie inaczej jest również teraz.

Na koniec jeszcze jedna, ważna i miła informacja. Drugi najstarszy (i wciąż aktywny!) Człowiek AMaga, Tomek znany Wam jako Lamer`, został szczęśliwym ojcem Agnieszki. :) Dowiedziałem się o tym z SMS-a dosłownie kilka minut temu. Serdecznie gratuluję — nowe pokolenie AMagowców się rozrasta!

Do przeczytania za miesiąc!


Qn`ik
Qnik@poczta.fm


 
© 2000 — 2005 Rozpowszechniane przez Action Mag (Magazyn czytelników czasopisma CD-Action)
Kontakt: Qnik@poczta.fm  :: Regulamin AM ::  Internet:  www.actionmag.plwww.actionmag.net
® Wszystkie prawa zastrzeżone przez Action Mag!   ::  ® Oprawa graficzna:  Gordon Freeman