Listy pożegnalne do Anioła Stróża.

Dzisiaj.
Od jutra będę inna wiesz? Przestane o tobie myśleć, przestane wspominać, przestane czekać. Od jutra wszystko się zmieni i ja się zmienie. Już nie będę porzuconą istotą - będę silna. Będę taka, jaką chciałeś żebym była, będę sama.
Dzisiaj jeszcze mam swoje chwile słabości,więc biorę długopis i zaczynam pisać list do ciebie - jakiś psycholog kiedyś stwierdził że to podobno pomaga.
Pisze list, w którym opisuje każdy dzień spędzony z tobą, każdą chwile. Ostrożnie stawiam słowa, w odpowiedniej kolejności - żeby przypadkiem nie miały do mnie pretensji o to, że ustawiam je tak, a nie inaczej. Stawiam je ostrożnie, bo bardzo nie lubie, gdy słowa krzyczą.
Od jutra będę inna wiesz? Nie będą mi już potrzebne chusteczki i te inne drobiazgi, które sprawiały że ten cały smutek był dla innych niewidoczny. Ściągne tę maske, którą założyłam z dniem twojego pożegnania i rzuce ją w kąt, który nie będzie mi już potrzebny do chowania siebie i swoich myśli, pozbędę się złudzeń i nadziei.

Piszę list, w którym wszystko się tak pokręciło, a ja nie wiem czy to wina łez czy smutku, który przelewa się przez palce.

Ja: Czy wiesz jak to jest cierpieć Aniele?
Cisza.
Ja: Czy wiesz jak to jest płakać co noc?
Cisza.

Kiedyś przynajmniej potrafiłam wymyślać odpowiedzi, które miały należeć do ciebie. Dzisiaj, nie dość że nie potrafię ich wymyślać, to co gorsza -  odpowiedzi nie przychodzą.

Anioł: Kiedyś będzie dobrze, potrzebny tylko czas. Znowu wszystko będzie takie jak dawniej, znowu znajdziesz Anioła, będzie lepszy, będzie znał odpowiedź na wszystkie pytania, będzie... gdy będziesz płakać co noc, będzie gdy będziesz cierpieć. I będzie potrafił cię pocieszyć...
Cisza.

Wszystko straciło sens, już nie ma rozmów, w których poznawałam sens życia, już nie ma mnie. Ale od jutra będę inna, wiesz? Będę silniejsza.
List skończyłam, schowałam do szuflady, gdzie leży ich już kilkanaście. Listy do ciebie...


Jutro.
Piszę list do ciebie. Zaczynam od zdania "Od jutra będę inna, wiesz?".



Mourge