M G N I E N I E

 

życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz

 

 

  1. Каκ сказал товарищ Ђох

 

spierdalajcie w pizdu… – i każdy poszedł w swoją stronę do własnych zajęć – nie wolno było się odwracać chociaż nie brakowało takich którzy co chwilę spoglądali przez ramię – jakoś nikt nie zmienił się w słony pomnik – szliśmy przed siebie tylko od czasu do czasu zatrzymując się przy jakiejś ciekawostce – kilka osób przystanąwszy gdzieś na dłużej nie mogło potem znaleźć właściwej drogi i skręcało na lewo lub na prawo cofało się – nie było w tym niczyjej winy – oni po prostu zasługiwali na lepsze życie – так сказал товарищ Ђох

 

  1. Pójdźmy wszyscy…

 

gdzie nas powiedzie skrajem dróg gzygzakowaty życia sznur… – patrz ilu nas: wszyscy błądzimy jak pijani – nietrzeźwi z natury gonimy się – biegamy po zaka-markach wielkiej spiżarni szukając napisu: słoik poznania dobra i zła – …potem będziemy się dalej tułać bez celu i sensu będziemy nieszczęśliwi jak dotąd byliśmy – nigdy go nie znajdziemy (całe szczęście) ale szukać musimy – tylko od nas zależy gdzie go będziemy szukać (może poza spiżarnią) – póki co zagrajmy w to co znamy od lat: pójdźmy wszyscy do wanienki

 

  1. Technika samogwałtu

 

a wszystko to bo ciebie kocham… – może znowu powiesz że żona ci nie pozwala może matka – powiesz że wczoraj też miałeś tę wątpliwą przyjemność i że jeszcze masz kaca – spróbuję cię wyleczyć tylko proszę przyjdź – możesz tylko popatrzeć nikt cię przecież nie zmusza abyś robił to z nami – chociaż pewnie i tak się do nas przyłączysz ból będzie nie do zniesienia – wtedy ci pomogę – ale pamiętaj: tylko pierwszy raz jest za darmo potem trzeba płacić dużo płacić – a przy tym śpiewamy obrazoburcze piosenki – dla ciebie zabiję się

 

  1. Pij mleko!

 

twarz pod koc przespać noc byle do rana… – mleko postawi mnie na nogi (kawa z mlekiem) i papieros – będę się błąkać po całym mieszkaniu obijać o ściany może wezmę się do jakiejś niepotrzebnej roboty – przestawiać będę po kolei wszystkie bibeloty i pudełka – włączać i wyłączać – ustawiać sprzęty – potem znowu kawa (z mlekiem) gazeta i pilot od telewizora i papieros – czyjeś pięć minut – modlitwa przed jedzeniem i piciem (mleka?) – nocne Polaków rozmowy – zabiorę brata na koniec świata – tam zbudujemy wspólny dom

 

  1. Sclerosis multiplex

 

słuchaj to jest zwyczajne świństwo tak się nie mówi: do widzenia – może papierosa – masz młody piątaka skocz do kiosku po jakieś fajki – a może jakaś sława choćby pośmiertna – zaraz zawołam chłopaków strzelą parę fotek i dadzą jutro na pierwszą stronę – mogę jeszcze załatwić bilet ale tylko w jedną stronę i to nie na żadne Hawaje – dawać ten sznur byle szybko może chociaż ja pojadę na wczasy –– może wreszcie nauczycie się trochę samodzielności – może przekonacie się jak ciężko żyć tym co zostali

 

  1. [a tytuł kurwa gdzie]

 

shine on you crazy diamond – tylko nie mówcie znowu że zmarła wam babcia to już będzie czwarta – przyznajcie się lepiej że popiliście wczoraj trochę – jesteśmy skłonni wam to wybaczyć zdarza się – shine on we…

 

  1. Мне ето оченъ нравится

 

God save the King – nie podobasz mi się chyba cię uśmiercę – pamiętaj że mogę to zrobić w każdej chwili – przesunę jeszcze trochę gałkę chcesz – zabiję twojego chomika psa – i rybki złote rybki – masz tylko jedno życzenie: niech będzie wola twoja – niech będzie kurwa twoja mać – twoja misja skończona mam ciebie dość –– umrzesz kiedy zechcę wrócisz kiedy zechcę – czy zechcę King grave the…

 

Mark Kewlar (wiecmsb@wp.pl)