bo nie ma ziemi wybieranej
jest tylko ziemia przeznaczona
ze wszystkich bogactw – cztery ściany
z całego świata – tamta strona
(Kazimierz Wierzyński)
kolego
niech
kolega da spokój
ja
przeżyłem z nią prawie dwadzieścia lat
wiem już że
nie warto
tylko kup
mi to kup mi tamto
nie rób tak
to przecież nie wypada
pamiętaj o
innych pamiętaj
podziel się
kiedy to się
wreszcie skończy – mówisz
kolego
jeszcze
trochę
jeszcze
kilka razy
podziel
się ogniem
schody
schody do
góry
schody w
dół
zawsze
tylko schody
zamykasz
oczy
nie
pomoże ci już nic
i ta
kołysanka
zabrzmi
dziś ostatni raz
oddychasz
całkiem śmiało
lecz już
nie pomoże nic
i
kołysanka ta zabrzmi jeszcze dziś
światło w
tunelu
coraz
szybciej zbliża się
i ta
kołysanka
nowego
świata hymn
zobaczysz
jakiś obraz
raz
jeszcze wzruszysz się
i
kołysanka ta pogrąży nas
w twym
najprawdziwszym śnie
zamykasz
oczy
nic ci
nie pomoże już
i ta
kołysanka utuli nas…
piszę list na niebie północ…
posłuchaj
dzisiaj
wieczorem przyjdziesz na to miejsce
przyklękniesz
znowu opadniesz z sił
kierować
będzie tobą chęć odegrania się
posłuchaj
więc
posłuchaj
zabierzesz
z sobą to co najważniejsze
podniesiesz
się znowu będziesz szedł
kiedy już
nie będziesz mógł powiedz
nie…
opowiem
wam swoją historię
było tak:
znaliśmy
się od dziecka
razem się
bawiliśmy odkrywaliśmy świat
chodziliśmy
się kąpać do starej glinanki
któregoś
dnia nie wypłynął skoczył
jakiś
wędkarz gdzie nie ma ryb odnalazł
wyciągnął
na brzeg
odszedł
bez słowa
ktoś wam
może kiedyś opowie moją historię
kiedyś
tędy kursowała winda
teraz już
jesteśmy dorośli
a my
dalej pijemy życie z gwinta
my dalej
nie wiemy co dalej
jutro
rano będziemy się martwić
modlić
się –
a my
dalej będziemy szczęśliwi
choćby
nas nawet do tego przykuto
wznieśmy
toast za naszych żywych
winem z
cykuty