strona: 29        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Allez France!


Kto przed mistrzostwami przewidywał lub chociażby wierzył w to, że reprezentacja Francji zajdzie, aż do finału najważniejszej piłkarskiej imprezy świata? Z całą pewnością tylko prawdziwi fani. Wyniki spotkań towarzyskich przed Mundialem nie napawały optymizmem. Większość sądziła, że zespół Raimonda Domenecha odegra marginalną rolę w Niemczech. Na trenera reprezentacji "lała się" wprost fala krytyki. Przede wszystkim ze względu na defensywny styl gry drużyny oraz niepowołanie kilku znanych zawodników, z Giuly'm na czele. Wiele kontrowersji wywołało również postawienie w bramce Fabiena Bartheza.

Początek imprezy nie był optymistyczny, to fakt. W pierwszych trzech meczach na Mundialu "Trójkolorowi" nie pokazali nic wielkiego, dwukrotnie remisując (Szwajcaria, Korea Płd.) i wygrywając z drużyną Togo. Jedyną optymistyczną przesłanką było to, że z meczu na mecz gra Francuzów była nieco lepsza. Żaden z podopiecznych Domenecha nie zagrał olśniewająco: raziła niedokładność Zidane, bezproduktywny w swoim bieganiu był Ribery, nie mógł odnaleźć się Henry. Wszystko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniło się od fazy pucharowej niemieckiego Mundialu. Przełomowym okazał się mecz z Hiszpanami, którzy do tej pory grali bardzo dobrze, strzelajac 8 bramek, przy czym tracąc tylko jedną! I to Hiszpanie byli dłużej przy piłce. Ba! Strzelili nawet pierwsi bramkę, po trafieniu z rzutu karnego. Ale Francuzi dzięki wspaniałemu Ribery'emu doprowadzili do remisu. Tego wieczoru oprócz młodego pomocnika Olympique Marsylia przebudził się również Zidane.

Wreszcie piłkarze Francji zaczęli grać dobrze! Zniknął gdzieś ten nieporadny styl prezentowany szczególnie w dwóch pierwszych meczach, i oglądaliśmy zespół podobny do tego z 1998 i 2000 roku, kiedy to niebiescy świętowali swoje największe sukcesy! Ładnymi sztuczkami technicznymi popisywał się Zidane, który - w odróżnieniu od Cristiano Ronaldo - zawsze po udanym zwodzie podawał piłkę do lepiej ustawionego partnera, przez co zespół wypracowywał sobie przewagę w polu. Na skrzydłach rwał Ribery, a pewnie w defensywie grali przede wszystkim Vieira, Makalele, Gallas, Thuram i Sagnol.



Ten ostatni był również widoczny w ofensywie, gdzie wraz z Abidalem często centrował piłki na pole karne. To co charakteryzowało grę Francuzów to niespotykany spokój w rozgrywaniu piłki, duża liczba podań - szczególnie tych na małej przestrzeni. Te elementy oglądaliśmy zarówno w spotkaniu z Hiszpanami, jak i Brazylią, Portugalią, czy finałowym z Włochami.

Biorąc pod lupę ostatni mecz Francji na Mistrzostwach Świata, można dojsć do wniosku, że oprócz pojedynku z Brazylią, był to najlepszy występ drużyny Raimonda Domenecha na niemieckich boiskach! Wprawdzie w pierwszej połowie to Włosi byli zespołem przeważającym, ale jednak druga połowa i cała dogrywka należała już zdecydowanie do "Trójkolorowych". Nawet, gdy z boiska musiał zejsć Zizou, nie wywiązała się żadna optyczna przewaga "Squadra Azzura". Szkoda tylko, że Włosi umieli tak skutecznie się bronić, gdyż w moim odczuciu z gry w finale na tytuł mistrza bardziej zasłużyli sobie Francuzi.

Mundial w Niemczech był pożegnaniem z karierą piłkarską Zinedine'a Zidana.
| Zinedine Zidane |
źródło: AFP
Nie pożegnał się z całą pewnością tak, jakby tego chciał. Sprowokowany słowami Materazziego uderzył go głową w brzuch, czego konsekwencją była słuszna czerwona kartka. Z reprezentacją żegna się także Lilian Thuram, ostoja defensywy francuskiej. Zawodnik pamiętający doskonale MŚ z 1998 roku (zresztą to on strzelił dwie bramki dla "Les Blues" w półfinale z Chorwacją). Z pewnością znajdzie się jeszcze jakiś zawodnik, który z kadrą Domenecha się pożegna. Makalele, Sagnol, Vieira? Odkryciem był Franc Ribery, i to on pod nieobecność Zizou może być uznawany za kreatora gry reprezentacji Francji.

Nie da się ukryć, że jesteśmy świadkami końca pewnej ery w historii francuskiej piłki nożnej. Odchodzą wielcy piłkarze, pamietający misrzostwa sprzed 8 lat, a wśród młodych jeszcze wielu potrzebuje "okrzesania" w kadrze. Francja niespodzianką niemieckiego Mundialu? Zdecydowanie tak!!!

Do boju Francjo! Allez France!!!


Autor: Paweł Talbierz

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>