|

Po prostu pytam
Dlaczego cały piłkarski świat z nas się śmieje? Dlaczego polscy piłkarze nie potrafili przez 85 minut meczu zagrozić ekwadorskiej bramce? Dlaczego koreański czarny scenariusz musiał się powtórzyć? No właśnie, czy musiał? Skoro polscy zawodnicy, działacze i trenerzy wyciągnęli wnioski z tego, co stało się 4-lata temu, to dlaczego znów byliśmy świadkami tak spektakularnej klęski polskiego zespołu?
A może te wnioski nie zostały wyciągnięte? Albo zostały wyciągnięte pochopnie, nieprawidłowo? Nie pytam, dlaczego Dudek i Frankowski musieli komentować mecz w TVP zamiast biegać po niemieckich boiskach, lecz pytam dlaczego skoro już trener zdecydował się wziąć na Mundial Grzegorza Rasiaka, to czemu dostał szanse dopiero w końcówce turnieju, kiedy wiadome było, że wracamy do domu? Dlaczego swojego pupila nie wpuścił na boisko, widząc, że w naszym zespole nikt nie potrafi oddać strzału na bramkę? To po co go cały czas lansował? W ogóle, dlaczego Janas na zmiany zdecydował się tak późno? Dlaczego zabrakło w naszym zespole ducha walki? Dlaczego jedyne bramki dla Polski strzelał obrońca i to w dodatku powołany w ostatniej chwili w zastępstwie za Damiana Gorawskiego? Od kiedy Mistrzostwa Świata są poligonem doświadczalnym dla selekcjonerów? Dlaczego do historii cztery lata temu przeszli dziennikarze jako pedały, kapusie, everybody down, a tym razem znakomite telefony komórkowe naszych piłkarzy? Kto z nich miał najładniejszą komórkę? Dlaczego brak im profesjonalizmu, chociaż w większości żyją (a nie grają!) na zachodzie? Dlaczego kiedy kibice zaczęli śpiewać im hymn, stanęli na baczność i stracili drugą bramkę (mecz z Ekwadorem)?
Czemu z meczu z Niemcami robi się pokaz bohaterskiej walki skoro przegraliśmy w najmniejszym możliwym rozmiarze (powinien być wyższy)? Czy czasem nie jest tak, że zaangażowanie i walkę piłkarze powinni mieć we krwi? I czy samo podjęcie walki powinno być powodem do dumy? Czy naprawdę musimy być, aż takimi masochistami? Czy mamy być wdzięczni piłkarzom za to, że zaczęli walczyć na Mundialu?
|
|
Że w ogóle wybiegli na boisko? Dlaczego zagraliśmy „bez jaj”? Dlaczego nie podjęliśmy walki? Czemu znów musieliśmy żegnać się z Mistrzostwami z poczuciem zawodu? Dlaczego mamy takich wspaniałych kibiców? Dlaczego oni potrafili dostosować się do poziomu mistrzostw, nawet go podwyższając, a polscy piłkarze nie? Czemu Janas nie potrafi odpowiadać pełnymi zdaniami? Dlaczego na funkcję tak odpowiedzialną i tak, jakby nie było, medialną wybierany jest człowiek, który unika dziennikarzy jak diabeł święconej wody? Dlaczego zamiast przygotowywać się do spotkania z Niemcami piłkarze pojechali na ryby? Czemu nikt nie mógł zobaczyć treningów naszej kadry? Kiedy Janas odsłoni te tajemnicze schematy, jakie w czasie tych tajnych treningów były dopracowywane? Czy w ogóle będzie miał okazje je zastosować? Dlaczego PZPN mimo braku zrealizowania celu minimum broni Janasa do upadłego? Dlaczego Szanowny Pan Prezes domaga się pomnika za swoje rzekome wielkie zasługi dla polskiego futbolu? I jakie to są zasługi? Dlaczego wszyscy naśmiewają się z napisu na naszym autokarze („Waleczni i niebezpieczni”) i dają propozycje na zmianę tego napisu (że wymienię tylko kilka: „Tragiczni ale komiczni”, „My tylko przejazdem”, „Autobus turystyczny”, „Prawie jak drużyna”, czy też „Nie strzelać, bo może dostać niewinny kierowca!”)?
Kto powinien zostać następcą Pawła Janasa? Polak czy obcokrajowiec? Czy w perspektywie rozpoczynających się za dwa miesiące eliminacji do mistrzostw Europy powinniśmy w ogóle rozmawiać o zmianie trenera kadry? Czy znów chcemy poddać eliminacje do Euro walkowerem, tak jak to miało cztery lata temu? Czy Listkiewicz nie jest populistą mówiąc, że znakomita postawa kibiców może wspomóc polską kandydaturę do organizacji Euro 2012? Czy wierzy, że UEFA zdecyduje się wybrać naszą ofertę, a tym samym dać tak słabej drużynie miejsce w finałach kosztem innego kraju? Może jednak dobra postawa debiutujących na mistrzostwach globu Ukraińców zagwarantuje nam organizacje Euro 2012?
Dlaczego znów muszę cierpieć katusze? Dlaczego nie mogę po raz kolejny być dumny z występu polskiej reprezentacji na piłkarskich mistrzostw świata? Dlaczego tych pytań musi być tak dużo?
Na moje pytania z chęcią posłucham odpowiedzi ;) Mail poniżej.
Autor: Marek Iwaniszyn
Skomentuj
na forum >>
| |