strona: 23        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Z kim dalej Polsko?


Mistrzostwa Świata w Niemczech... To miał być nasz turniej, Polacy mieli wyjść z grupy, nie było mowy o powtórce z Korei. A jak było? Wszyscy wiemy, dwie porażki, wymęczone zwycięstwo i jedziemy do domu. Kto z kadrowiczów powinien się z kadrą pożegnać? Kto powinien zostać, kto się zaprezentował najlepiej? Podsumowanie gry reprezentantów czas zacząć...

Bramkarze
Artur Boruc – Pewny punkt reprezentacji, dzięki niemu nie tęskniliśmy za Dudkiem, praktycznie w pojedynkę był bliski zapewnienia nam remisu z Niemcami. Mógł trochę bardziej się postarać przy straconej bramce z Kostaryką, ale nie zmienia to i tak faktu, że był naszym najlepszym piłkarzem w Niemczech. Bramkarz reprezentacji na długie lata.

Tomasz Kuszczak – Nie zagrał ani minuty, ale jest młody, nabrał doświadczenia, może pozostać zmiennikiem Boruca.

Łukasz Fabiański – jak wyżej.

Obrońcy
Dariusz Dudka – Niby młody, wszechstronny i perspektywiczny, ale nigdy nie widziałem w nim piłkarza mogącego być ostoją reprezentacyjnej defensywy. W meczu z Niemcami ledwie co wszedł na boisko, a już nie potrafił upilnować szybkiego Odonkora i straciliśmy bramkę. Na rezerwę i owszem, ale do podstawowego składu niech się z rywalami lepszymi niż Wyspy Owcze, Azerbejdżan czy Liechtenstein nie zbliża.

Seweryn Garncarczyk – Może zaprezentował się dobrze w meczu z „silną” Litwą, ale na Mundialu szansy nie dostał, póki co jest za słaby na kadrę. Paweł Janas, albo co bardziej prawdopodobne, nowy selekcjoner, powinien dać sobie spokój z powoływaniem tego gracza.

Mariusz Jop – Przy pierwszym straconym golu w meczu z Ekwadorem przegrał pojedynek główkowy z Agustinem Delgado, w związku z czym ten przedłużył podanie i Tenorio zdobył pierwszego gola. W ogóle to dobry i solidny obrońca,  na Mundialu nie zawiódł ani też nie zachwycił, w kadrze pozostanie. Michał Żewłakow – Wspaniały zawodnik, świetna gra z Niemcami, gdy udawało mu się powstrzymać szybkiego jak pocisk Odonkora. Zszedł, padł gol. W eliminacjach, bezsprzecznie powinien być podstawowym graczem.

Marcin Baszczyński – Wymieniłbym w eliminacjach na młodego Kubę Błaszczykowskiego.

Jacek Bąk – Czas się pożegnać z kadrą, panie Jacku. Niezły występ na Mistrzostwach, ale pora odejść.

Bartosz Bosacki – Miał na Mistrzostwa nie jechać, okazał się najskuteczniejszym graczem i autorem dwóch bramek Polaków na niemieckich boiskach. Już dwa lata temu był postrzegany jako nadzieja kadry, kontuzje zastopowały te plany, ale teraz powrócił i udowodnił, że można wokół niego budować zespół na eliminacje do Euro 2008.

Pomocnicy
Radosław Sobolewski – Jedyny moment na Mundialu, w którym dał o sobie znać, że tam jest go głupi faul i w konsekwencji czerwona kartka. Nieodpowiedzialny piłkarz, zawiódł kompletnie, miał być tak jak w Wiśle, czy w niektórych meczach kadry praktycznie niewidoczny, ale jego pracę mieliśmy widzieć. A tu ani jego nie widać, ani efektów jego pracy nie widzieliśmy. Bye bye panie Radku



Arkadiusz Radomski – Drugi z naszych defensywnych pomocników, uczciwie trzeba przyznać, że nie zawiódł. W przyszłości powinien być graczem szerokiej kadry, ale inna sprawa, że nie ma kto go, podobnie jak Sobolewskiego zastąpić, więc pewnie nadal będą tworzyli duet defensywnych, w ogóle nie wspomagających ofensywnych graczy pomocników.

Mariusz Lewandowski – W Szachtarze solidny stoper, w kadrze zawsze defensywny, przeciętnie grający pomocnik. Jeżeli ma pozostać w kadrze to koniecznie trzeba go przetestować w obronie, w pomocy nie ma czego szukać.

Mirosław Szymkowiak – Pierwszy z grona piłkarzy, którzy najbardziej zawiedli. Miał być naszym liderem, rozgrywać, podawać, strzelać z dystansu, nie robił żadnej z tych rzeczy, piłkarz dobry na eliminacje.

Jacek Krzynówek – Jeden z ojców awansu, w sparingu z Chorwatami przed Mundialem pokazał się bardzo dobrze, liczyliśmy że na Mundialu będzie grał tak samo wspaniale jak półtora roku temu w Lidze Mistrzów i Bundeslidze w barwach Bayeru Leverkusen. Zawiódł, powinien mieć przerwę w kadrze, pograć dla Wolfsburga, jeżeli tam wygra rywalizację i będzie dobrze grał to może powrócić.

Kamil Kosowski – Jak się nie gra w klubie, to się formy nie ma i w reprezentacji się zawodzi. To zdanie pasuje dobrze do Kosowskiego jak również do połowy naszych kadrowiczów. Kosa był bez formy i na szczeście na Mundialu dostał tylko jedną szansę, której oczywiście niestety nie wykorzystał. Podobnie jak Krzynówek, niech Kamil odejdzie z kadry jak wreszcie zacznie grywać w Southampton to pomyślimy, na razie bye bye.

Sebastian Mila – Wydawało się, że będzie dobrym piłkarzem – nie jest i już chyba nigdy nie będzie. Na Mundial pojechał tylko i wyłącznie bo ma (miał) etykietkę „nadziei reprezentacji Polski”. W Austrii Wiedeń nie grał od dawna, niech dla swojego dobra wróci do polskiej ligi, przypomni sobie jak się gra w piłkę i może za kilka lat znowu otrze się o kadrę.

Piotr Giza – Solidny gracz Cracovii, na Mundial pojechał tylko po to, żeby liczba zawodników się zgadzała. Szansy oczywiście nie dostał (może i szkoda?) i pewnie długo do reprezentacji nie wróci. Ale wspomnienia pozostaną mu na zawsze.

Napastnicy
Euzebiusz Smolarek – Starał się w każdym meczu, ale nic z tego starania niestety nie wyszło. Piłkarzem jest dobrym, z naszych „gwiazd” można mieć do niego najmniej pretensji. Filar kadry na dobrych kilka lat.

Grzegorz Rasiak – Podstawowy gracz eliminacji, pod stałym ostrzałem i Janas go nie wystawił. Jak pokazało te dwadzieścia minut z Kostaryką w złej formie nie był, pokazał się kilka razy z dobrej strony. W przynajmniej szerokiej kadrze pozostać może.

Ireneusz Jeleń – Jedyny polski piłkarz, który wykorzystał wielką szansę, jaką są Mistrzostwa Świata. W koszulce Wisły Płock już go raczej nie zobaczymy. Dobrze grał w każdym meczu, pozostaje tylko pytanie, dlaczego Janas wpuścił go na boisko tak późno w meczu z Ekwadorem? Ale reakcje selekcjonera na wynik to już temat na osobny felieton... Jeżeli gdzieś nie zatraci formy, to w eliminacjach Euro 2008 powinien być podstawowym graczem.

Paweł Brożek – Podobnie jak Mila nadzieja polskiej piłki od kilku lat. Na Mistrzostwach oprócz ładnej akcji i strzału w słupek w 91. minucie meczu z Ekwadorem nic nie pokazał. Mamy w Polsce lepszych napastników i proponuje na nich, a nie na Brożka stawiać.

Maciej Żurawski – Tak słabego Żurawskiego to dawno nie było, Janas powinien go zdjąć po pierwszej połowie meczu z Ekwadorem i trzymać z dala od boiska do końca Mistrzostw! Miał być gwiazdą, był największym rozczarowaniem. Podobnie jak Szymkowiak jest dobrym piłkarzem na eliminacje, więc pewnie powołania nadal będzie otrzymywał i bramki w eliminacjach strzelał, ale żal o ten turniej pozostanie na długo.


Autor: Krzysztof "Bobi" Woźnica

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>