|

Z kim dalej Polsko?
Mistrzostwa Świata w Niemczech...
To miał być nasz turniej, Polacy mieli wyjść z grupy, nie było mowy o powtórce
z Korei. A jak było? Wszyscy wiemy, dwie porażki, wymęczone zwycięstwo i
jedziemy do domu. Kto z kadrowiczów powinien się z kadrą pożegnać? Kto powinien
zostać, kto się zaprezentował najlepiej? Podsumowanie gry reprezentantów czas
zacząć...
Bramkarze
Artur Boruc – Pewny
punkt reprezentacji, dzięki niemu nie tęskniliśmy za Dudkiem, praktycznie w
pojedynkę był bliski zapewnienia nam remisu z Niemcami. Mógł trochę bardziej
się postarać przy straconej bramce z Kostaryką, ale nie zmienia to i tak faktu,
że był naszym najlepszym piłkarzem w Niemczech. Bramkarz reprezentacji na
długie lata.
Tomasz Kuszczak – Nie zagrał ani minuty, ale jest młody, nabrał
doświadczenia, może pozostać zmiennikiem Boruca.
Łukasz Fabiański – jak wyżej.
Obrońcy
Dariusz Dudka – Niby
młody, wszechstronny i perspektywiczny, ale nigdy nie widziałem w nim piłkarza
mogącego być ostoją reprezentacyjnej defensywy. W meczu z Niemcami ledwie co
wszedł na boisko, a już nie potrafił upilnować szybkiego Odonkora i straciliśmy
bramkę. Na rezerwę i owszem, ale do podstawowego składu niech się z rywalami
lepszymi niż Wyspy Owcze, Azerbejdżan czy Liechtenstein nie zbliża.
Seweryn Garncarczyk – Może zaprezentował się dobrze w meczu z „silną”
Litwą, ale na Mundialu szansy nie dostał, póki co jest za słaby na kadrę. Paweł
Janas, albo co bardziej prawdopodobne, nowy selekcjoner, powinien dać sobie
spokój z powoływaniem tego gracza.
Mariusz Jop – Przy pierwszym straconym golu w meczu z Ekwadorem
przegrał pojedynek główkowy z Agustinem Delgado, w związku z czym ten
przedłużył podanie i Tenorio zdobył pierwszego gola. W ogóle to dobry i solidny
obrońca, na Mundialu nie zawiódł ani
też nie zachwycił, w kadrze pozostanie.
Michał Żewłakow – Wspaniały zawodnik, świetna gra z Niemcami, gdy
udawało mu się powstrzymać szybkiego jak pocisk Odonkora. Zszedł, padł gol. W
eliminacjach, bezsprzecznie powinien być podstawowym graczem.
Marcin Baszczyński – Wymieniłbym w eliminacjach na młodego Kubę
Błaszczykowskiego.
Jacek Bąk – Czas się pożegnać z kadrą, panie Jacku. Niezły występ na
Mistrzostwach, ale pora odejść.
Bartosz Bosacki – Miał na Mistrzostwa nie jechać, okazał się najskuteczniejszym
graczem i autorem dwóch bramek Polaków na niemieckich boiskach. Już dwa lata
temu był postrzegany jako nadzieja kadry, kontuzje zastopowały te plany, ale
teraz powrócił i udowodnił, że można wokół niego budować zespół na eliminacje
do Euro 2008.
Pomocnicy
Radosław Sobolewski – Jedyny moment na Mundialu, w którym dał o sobie
znać, że tam jest go głupi faul i w konsekwencji czerwona kartka.
Nieodpowiedzialny piłkarz, zawiódł kompletnie, miał być tak jak w Wiśle, czy w
niektórych meczach kadry praktycznie niewidoczny, ale jego pracę mieliśmy
widzieć. A tu ani jego nie widać, ani efektów jego pracy nie widzieliśmy. Bye
bye panie Radku
|
|
Arkadiusz Radomski – Drugi z
naszych defensywnych pomocników, uczciwie trzeba przyznać, że nie zawiódł. W
przyszłości powinien być graczem szerokiej kadry, ale inna sprawa, że nie ma
kto go, podobnie jak Sobolewskiego zastąpić, więc pewnie nadal będą tworzyli
duet defensywnych, w ogóle nie wspomagających ofensywnych graczy pomocników.
Mariusz Lewandowski – W Szachtarze solidny stoper, w kadrze zawsze
defensywny, przeciętnie grający pomocnik. Jeżeli ma pozostać w kadrze to
koniecznie trzeba go przetestować w obronie, w pomocy nie ma czego szukać.
Mirosław Szymkowiak – Pierwszy z grona piłkarzy, którzy najbardziej
zawiedli. Miał być naszym liderem, rozgrywać, podawać, strzelać z dystansu, nie
robił żadnej z tych rzeczy, piłkarz dobry na eliminacje.
Jacek Krzynówek – Jeden z ojców awansu, w sparingu z Chorwatami
przed Mundialem pokazał się bardzo dobrze, liczyliśmy że na Mundialu będzie
grał tak samo wspaniale jak półtora roku temu w Lidze Mistrzów i Bundeslidze w
barwach Bayeru Leverkusen. Zawiódł, powinien mieć przerwę w kadrze, pograć dla
Wolfsburga, jeżeli tam wygra rywalizację i będzie dobrze grał to może
powrócić.
Kamil Kosowski – Jak się nie gra w klubie, to się formy nie ma i w
reprezentacji się zawodzi. To zdanie pasuje dobrze do Kosowskiego jak również
do połowy naszych kadrowiczów. Kosa był bez formy i na szczeście na Mundialu
dostał tylko jedną szansę, której oczywiście niestety nie wykorzystał. Podobnie
jak Krzynówek, niech Kamil odejdzie z kadry jak wreszcie zacznie grywać w
Southampton to pomyślimy, na razie bye bye.
Sebastian Mila – Wydawało się, że będzie dobrym piłkarzem – nie jest i
już chyba nigdy nie będzie. Na Mundial pojechał tylko i wyłącznie bo ma (miał)
etykietkę „nadziei reprezentacji Polski”. W Austrii Wiedeń nie grał od dawna,
niech dla swojego dobra wróci do polskiej ligi, przypomni sobie jak się gra w
piłkę i może za kilka lat znowu otrze się o kadrę.
Piotr Giza – Solidny gracz Cracovii,
na Mundial pojechał tylko po to, żeby liczba zawodników się zgadzała. Szansy
oczywiście nie dostał (może i szkoda?) i pewnie długo do reprezentacji nie
wróci. Ale wspomnienia pozostaną mu na zawsze.
Napastnicy
Euzebiusz Smolarek – Starał
się w każdym meczu, ale nic z tego starania niestety nie wyszło. Piłkarzem jest
dobrym, z naszych „gwiazd” można mieć do niego najmniej pretensji. Filar kadry
na dobrych kilka lat.
Grzegorz Rasiak – Podstawowy gracz eliminacji, pod stałym ostrzałem
i Janas go nie wystawił. Jak pokazało te dwadzieścia minut z Kostaryką w złej
formie nie był, pokazał się kilka razy z dobrej strony. W przynajmniej
szerokiej kadrze pozostać może.
Ireneusz Jeleń – Jedyny polski piłkarz, który wykorzystał wielką
szansę, jaką są Mistrzostwa Świata. W koszulce Wisły Płock już go raczej nie
zobaczymy. Dobrze grał w każdym meczu, pozostaje tylko pytanie, dlaczego Janas
wpuścił go na boisko tak późno w meczu z Ekwadorem? Ale reakcje selekcjonera na
wynik to już temat na osobny felieton... Jeżeli gdzieś nie zatraci formy, to w
eliminacjach Euro 2008 powinien być podstawowym graczem.
Paweł Brożek – Podobnie jak Mila nadzieja polskiej piłki od kilku lat.
Na Mistrzostwach oprócz ładnej akcji i strzału w słupek w 91. minucie meczu z
Ekwadorem nic nie pokazał. Mamy w Polsce lepszych napastników i proponuje na
nich, a nie na Brożka stawiać.
Maciej Żurawski – Tak słabego Żurawskiego to dawno nie było, Janas
powinien go zdjąć po pierwszej połowie meczu z Ekwadorem i trzymać z dala od
boiska do końca Mistrzostw! Miał być gwiazdą, był największym rozczarowaniem.
Podobnie jak Szymkowiak jest dobrym piłkarzem na eliminacje, więc pewnie
powołania nadal będzie otrzymywał i bramki w eliminacjach strzelał, ale żal o
ten turniej pozostanie na długo.
Autor: Krzysztof "Bobi" Woźnica
Skomentuj
na forum >>
| |