strona: 10        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Grupa E


Schemat powstawania grup śmierci jest prosty. Losujemy dwie drużyny z Europy, jedną z Afryki, a czwartej do brydża przypisujemy cechy nieobliczalnej. W tym mundialu postawiono na grupę C i, o czym przed miesiącem prorokowałem na łamach, zdrowo się przeliczono. 

Na niczyją nagłą śmierć nie zanosiło się także w grupie E, tym bardziej, gdy w pierwszej kolejce faworyci pewnie wygrali swoje spotkania. Bo choć Ghana bombardowała strzałami z dystansu, to jednak piłce posłanej w kierunku Buffona przez ciemnoskórych kopaczy rzadko udawało się zaćmić przysłowiowe światło bramki. Włosi szybko objęli prowadzenie, umiejętnie się bronili, a decydujący cios zadali po fatalnym błędzie Kuffoura. Czesi zaś po meczu bez historii z kwitkiem odprawili Amerykanów. Jedynym wartym odnotowania faktem była kontuzja Kollera, która spowodowała, że w ataku praktycznie nie było komu grać.

Rewolucję przyniosła druga seria spotkań. W spotkaniu Ghany i Czech nasi południowi sąsiedzi po prostu nie istnieli.
| Włosi w spotkaniu z USA |
źródło: AFP
Nie dawali rady świetnie przygotowanym pod względem fizycznym Afrykanom, co rusz ostro, ale bez faulu odbierającym piłkarzom z kraju Pilznera futbolówkę. Porażka 0-2 była najmniejszym wymiarem kary, jaki mogli otrzymać od Czesi od Afrykanów. Duża w tym zasługa Petra Cecha. Drugie spotkanie grupy przebieg miało dość dziwny. Szybko padły dwie bramki, potem dwie czerwone kartki dla reprezentantów USA, jedna dla Włocha i na boisku mocno się przerzedziło. O dziwo azzuri nie wykorzystali dobrej sytuacji na przypieczętowanie awansu i w następnym meczu z Czechami potrzebowali punktów.

Potrzebowali i zdobyli komplet. Zaczął Materazzi, potem czerwoną kartkę dostał Polak i w tym momencie stało się jasne, że Czesi szybko wrócą do ojczyzny. W końcówce popis nieskuteczności dał Inzaghi, ale i jemu w końcu udało się pokonać Cecha, wbijając tym samym gwoźdź do trumny dla Słowian. Ten wynik oznaczał, że zwycięzca pojedynka Ghana- USA awansuje, przy czym Afrykanom wystarczał remis. I ten by zapewne padł (gole Dramaniego i Dempseya), gdyby nie urojony karny za faul na Pimpongu, wykorzystany przez Appiaha.

Tym oto sposobem z mundialem żegna się jeden z faworytów do przynajmniej czołowej ósemki- ekipa Czech, a Ghana jako jedyny reprezentant Czarnego Lądu wychodzi z grupy. Dla Włochów to początek wspaniałej mistrzowskiej przygody, Ghana miała nieszczęście trafić na Brazylię. Karel Brueckner jednak utrzymał stanowisko trenera reprezentacji Czech, sztuka ta nie uda się raczej Bruce’ owi Arenie.



Statystyki grupy E
Najwięcej strzałów- Essien (Ghana)- 11
Najwięcej podań- Pirlo (Włochy)- 275
Najwięcej rożnych- Totti (Włochy)- 12
Najwięcej fauli- Onyewu (USA)- 12
Najwięcej spalonych- Nedved (Czechy) i Pimpong (Ghana)- po 6
Najwięcej odbiorów- Cannavaro (Włochy)- 11





  USA - Czechy 

0 : 3  (0 : 2)

 

 Koller (5')
Rosicky (36', 66')

widzów: 49 000  |  sędziował: Carlos Amarilla (Paragwaj)



  Włochy - Ghana 

2 : 0  (1 : 0)

 Pirlo (40')
Iaquinta (83')

 

widzów: 43 000  |  sędziował: Carlos Simon (Brazylia



  Czechy - Ghana 

0 : 2  (0 : 1)

 

 Gyan (2')
Muntari (82')

widzów: 45 000  |  sędziował: Horacio Elizondo (ARG)



  Włochy - USA 

1 : 1  (1 : 1)

 Gilardino (22')

Zaccardo (27'sam)

widzów: 46 000  |  sędziował: Jorge Larrionda (URU)



  Ghana - USA 

2 : 1  (2 : 1)

Draman (22')
Appiah (45'-k) 

 Dempsey (43')

widzów: 41 000  |  sędziował: Markus Merk (GER)



  Czechy - Włochy 

0 : 2  (0 : 1)

 

Materazzi (26')
Inzaghi (87')

widzów: 50 000  |  sędziował: Benito Archundia (MEX)



TABELA
 1. WŁOCHY  3  5 - 1  7 pkt
 2. GHANA  3  4 - 3  6 pkt
 3. CZECHY  3  3 - 4  3 pkt
 4. USA  3  2 - 6  0 pkt


Autor: Andrzej Gomołysek

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>