![]() |
||
![]() |
![]() |
|
|
Spis treści |
|
|
|
|
Powieść Kolejna, 7 i ostatnia zarazem część Więźnia Układu. Poprzednie odcinki, wciągającej powieści do przeczytania w numerach AM#O 34, 35, 39 i 40 które są do pobrania z naszej strony internetowej. Autor jest ciekaw bardzo komentarzy więc nie zawiedźcie go. Być może zechce wtedy opublikować u Nas kolejny swój tekst. Warto chyba poświęcić kilka słów komuś kto podzielił się z nami książką która jest według mnie lepsza niż niektóre pozycje spotykane w księgarniach. Taka jest moja opinia, a jaka jest Wasza? 18 :: Alan Akab ::: Więzień układu, #7 ... .. . . "Zgasił światło, próbując choć na chwilę zasnąć. Nigdy wcześniej nie miał z tym problemu. Potrafił wykorzystać na odpoczynek każdą pojedynczą godzinę między jedną akcją a drugą, lecz tym razem sen nie przychodził.
|
![]() |
|
Opowiadania 19 :: Shorty ... .. . . Krótkie opowiadania które pozwolą Ci na kilka chwil się odprężyć, lektura obowiązkowa dla osób które nie mają za wiele czasu i swoista zakąska przed dłuższymi tekstami... Tym razem bez widocznego w poprzednich tekstach Ogóra ostrzeżenia, ale troszkę czerwieni w tytule jest... Tekst numeru: 20 :: Ogór ::: Czerwona sukienka ... .. . . ![]() "Najmądrzejszy człowiek jakiego znałem, Fermin Romero de Torres, powiedział mi kiedyś, że żadnego z przeżyć nie da się porównać z tym, gdy mężczyzna po raz pierwszy rozbiera kobietę. Nie okłamał mnie, ale i nie powiedział całej prawdy. Nic nie powiedział o dziwnym drżeniu rąk, zamieniającym rozpięcie każdego guzika, przesuniecie suwaka, w zadanie przerastające siły. Nic nie powiedział o urokach jasnej i drżącej skóry, o pierwszym muśnięciu ust ani o omamach unoszących się z każdego skrawka ciała. Nie opowiedział mi o tym, ponieważ wiedział, że cud zdarza się tylko raz, a gdy się objawia, przemawia językiem tajemnic, które ujawniwszy się, giną na zawsze."
21 :: Minashi ::: Wiara ... .. . . "Tym razem ktoś zamieszał bardziej i wjechał na jakiegoś rowerzystę. Poznałem po tym, że kółko od roweru właśnie toczyło się w moją stronę. Całkiem świeża kraksa. Jeszcze kilka sekund temu to mogłem być ja. "Fajnie"- pomyślałem i zbliżyłem się nieco. Chciałem zobaczyć kogo spotkało to szczęście. Zanim przecisnąłem się przez tłum nadjechała policja i pogotowie. Ludzie trochę się rozeszli i mogłem zobaczyć zwłoki. Nie były aż tak zmasakrowanie, ale gościu mocno musiał głową o ziemię przywalić, bo kałuża krwi bardzo szybko rozprzestrzeniała się po asfalcie. Podążyłem za ogromnymi strugami, spływającymi do studzienki kanalizacyjnej.
22 :: Gwizdon ::: Eksperyment ... .. . . "Omikron podniósł flegmatycznym ruchem szmatkę i starł plamę z metalowej podłogi. Tarł przez minutę, aż mógł zobaczyć swoje obicie. W końcu, zadowolony z efektu, wyrzucił do utylizatora szmatkę jednorazowego użytku. 23 :: Moira ::: Mimo ... .. . . "Bo On jest skromny i nie mówi o tym, że boli... 24 :: Michał "Misiael" Ochnik ::: Bestia: Kroniki samotnej duszy ... .. . . "- Patrzcie, jeszcze się rusza diabelski pomiot - rzucił wysoki, ciemnowłosy chłopak. Podszedł do leżącej w błocie postaci. 25 :: Respirator ::: Historia Więzienna ... .. . . "Bum nie zaszczycił pytającego nawet spojrzeniem. Od pół godziny siedział na łóżku, oparty plecami o ścianę, i ze skupieniem czytał felieton w „Playboy’ u”, zupełnie nie zwracając uwagi na Bola. W dodatku, nic nie zapowiadało, by miało się cokolwiek zmienić. 26 :: Sagitarius ::: Nekryiel ... .. . . "-Dzień dobry, Przepraszam za spóźnienie- wyjąkała, siadając obok swojej towarzyszki. Bezszelestnie wypakowała zeszyt wraz z podręcznikiem. Mrugnęła porozumiewawczo okiem do Marty, sygnalizując powitanie. Lekcja była nudna. Oceny były wystawione i nikt specjalnie nie słuchał polonistki, tłumaczącej zjawiska fonetyczne. Gdy nauczycielka zaczęła pisać na tablicy po klasie rozchodził się szmer cichutkich dyskusji -Rodzice pozwolą ci zanocować w moim domu? Zostaje sama, nie lubię tego...- skrzywiła się Otylia. -Zobaczę, co da się zrobić. Dam ci znać po szkole.- odparła Marta. Z korytarza dobiegał donośny dźwięk jednego z licznych szkolnych dzwonków. Wszyscy spakowali rzeczy i opuścili w pośpiechu salę. Przez większość lekcji Otylia była zamyślona i roztargniona. Od pewnego czasu śniły się jej dziwne rzeczy. Sen był zawsze taki sam. Mgła. Z mgły wyłaniały się dwie liczby. 14 i 18. Znowu mgła... Nie wiedziała, co oznacza ten sen. Sprawdzała w sennikach, była nawet u Wróżki, ale nigdzie nie znalazła zadawalającego rozwiązania zagadki. Nie wiedziała, dlaczego budzi się zlana potem a jej ciało drży. Co może być strasznego w dwóch głupich parzystych liczbach? Gdy dziewczyna zdążyła o nim zapomnieć, powracał. Śnił jej się zawsze, cztery razy pod rząd. Nie mówiła o tym nikomu." 27 :: Nefalin86 ::: Kryształ losu ... .. . . "Mick nie był pewien jak potoczy się jego dzisiejsza sesja. Powodów tego było kilka , 28 :: Rat ::: Dzień Sądu ... .. . . "Z kolejnym ciosem rozbita szyba wpadła do środka. Ostrożnie postrącał jej pozostałe fragmenty. Wreszcie pochylił się do wnętrza zmiażdżonego radiowozu. Kierowca przytrzymywany pasem zwisał lekko na kierownicę. Jego nogi już na stałe utkwiły w zmiażdżonej karoserii. W porównaniu jednak do jego towarzysza wyglądał na człowiek. Pasażer widać nie docenił luksusu pasów bezpieczeństwa. Dziurą wybitą własną głową wyleciał z auta i zatrzymał się na ścianie, natomiast nogi zostawił w kabinie. Fasada zrujnowanej kamienicy, w którą uderzyli była zabarwiona krwią i szczątkami jego mózgu. Fragmenty rozłupanej czaszki walały się po zgniecionej masce i spękanej przedniej szybie. Na plastikowych obiciach zastygły smugi rozlanej, lepkiej krwi. On sam wyglądał jak kawał mięsa rzucony rozdrażnionemu psu, z którego na koniec został jedynie bezgłowy ochłap. Okropny widok wydawał się robić słabe wrażenie na ocalałym. Powoli oparł głowę kierowcy o fotel. Na twarzy zmarłego malowała się szkaradna maska śmierci. W oczach tkwiło odwieczne, gorzkie pytanie, zadawane zawsze na koniec - "Dlaczego?"" 29 :: Andrzej Borecki ::: Porażka Pana Pawła ... .. . . "Chodził nerwowo wokół budynku. Lawina myśli zalewała umysł sprzecznymi emocjami. Musi tam wejść, nie ma wyjścia. "Cholerny kurator, uwziął się na mnie". 30 :: Liftangel ::: Wakacje ... .. . . "- Czekamy - krzyknął Młody wysiadając z samochodu, uśmiechając się szeroko wziął od niej plecak i wrzucił go do bagażnika. Gdy wszyscy znaleźli się w samochodzie, w którym panował wielki ścisk, kierowca ruszył. Magda nigdy wcześniej go nie widziała. Podczas jazdy często zerkał w lusterko, wtedy spotykał jej wzrok. Miał bardzo ładne oczy, brązowe. Zawsze się jej takie podobały. Mati usilnie próbował wsunąć jej rękę za bluzkę, jednak nie pozwalała mu na to. Po chwili zrezygnował i siedział bez słowa. Po kilku minutach znaleźli się na miejscu. Wypakowanie wszystkiego zajęło sporo czasu. Ogromne pole biwakowe zaczęło się zapełniać, ludzie parkowali samochody, zajmując sobie najlepsze miejsce. W kilka chwil wyrosło na nim kilka namiotów, w tym 3 grupki nastolatków. Kiedy wszystko było gotowe, usiedli w kółku na plastikowych krzesłach, a Młody zajął się przygotowywaniem pośrodku miejsca na ognisko. 31 :: Kosimus ::: Dekamruel ... .. . . "Starucha wstała z siennika, zaalarmowana skrzeczeniem oswojonego kruka, który wleciał przez okno i wydzierał się jej nad uchem. Starucha rozumiała mowę ptaka. Starucha nie była bowiem zwykłym człowiekiem. Kiedyś była, ale potem pojawił się on. Dekamruel. Mieszkała wtedy tutaj sama, szukając spokoju na odludziu. Dekamruel też nie był człowiekiem. W zasadzie starucha sama nie wiedziała kim był. Przybył pewnego razu, gdy była jeszcze czterdziestokilkuletnią kobietą do jej chaty i owładnął nią. Początkowo buntowała się, ale wkrótce wola Dekamruela ogarnęła ją samą, zjednoczyła się z jej wolą. Teraz już Starucha nie posiadała swojej woli. Wola Dekamruela była jej wolą. Nie pamiętała ile ma lat. Wiedziała tylko, że dla niej czas liczy się od chwili gdy poznała Dekamruela. Czyli od bardzo dawna. 32 :: Lina_91 ::: Julia ... .. . . "To pytanie, które zawsze doprowadzało ją do szewskiej pasji, tym razem wściekło ją jeszcze bardziej. Ale nawet wściekłość nie mogła wybudzić dziewczyny ze stanu odrętwienia; pokiwała głową. |
![]() |
|
Papirus Kolejna część "Imię moje jak dźwięk pusty" na razie głosy są podzielone ale widać że starszym czytelnikom tekst przypadł do gustu, młodsi natomiast podchodzą z niechęcią. Jestem ciekaw, jak zareagujecie na tekst który nie jest typowym opowiadaniem, a do pełnego zrozumienia wymaga sporo wiedzy i myślowego zaangażowania czytelnika. Zapraszam do lektury i zapewniam że dowiesz się wielu ciekawych rzeczy o Słowackim, o wieszczach, o polskim narodzie i o... Sobie. 33 :: Grzegorz Pieńkowski ::: Same tylko płótna ... .. . . ![]() "Szatan zazdrosny jest o Chrystusa i próbuje przybierać jego postać. I przymilnie obiecuje raj już tutaj, tylko zabij człowieka drugiego, zabij, bo on ma dużo a ty nic. Zobacz on w pałacu mieszka, patrz jak rzęsiście oświetlony, jakie potrawy jedzą, jak pięknie muzyka gra. Widzisz, to mówi szatan do robotnika. Zmów się z innymi, rewolucje zróbcie, spalcie pałac, pomścijcie swoje krzywdy. A potem wy zamieszkacie w pałacu bo wam się należy. Będziecie mieć służbę, ochronę i kawior na kolację. Tylko zabij. Bądź silny. |
![]() |
|
Cykle Z powodu okresu urlopowego Cykli niestety BRAK, większość autorów odpoczywa lub "coś im wypadło". Przypominam że Cykle będą przyjmowane teraz TYLKO jeśli są ukończone, ewentualnie jeśli cykl okaże się naprawdę bardzo dobry to po przysłaniu 3-5 części (zależy od długści poszczegulnych odcinków).
|
![]() |
|
Po godzinach W końcu ponownie mamy jeden (tylko/aż) tekst w tym dziale ale za to samego JUZEFa. Nie muszę chyba za bardzo polecać? Znaczek BG* podpinamy do tekstu.
34 :: JUZEF ::: GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE...(2) ... .. . . * BG - Banan Gwarantowany Shiro [ storytellers.pl@gmail.com ] |
![]() |
Storytellers 2oo6. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oprawa graficzna: aNomaLy |
![]() |
|