2012
i Nostradamus
Artykuł ten
tyczy się głównie przepowiedni roku 2012, ale również innych przepowiedni końca
świata lub zmian po owym roku.
Zapewne każdy z
czytających już nieraz zetknął się z przepowiedniami na rok 2012, ale jest ich
tak wiele, że postanowiłem napisać ten tekst, aby uporządkować nieco informacje
na ten temat w głowach czytelników jak i swojej. Na samym początku chciałbym
zaznaczyć, że wszystko, co jest związane z rokiem 2012 to tylko i wyłącznie
przepowiednie. Ba! Jakiekolwiek rozważania o przyszłości można nazwać tylko
PRZEPOWIEDNIAMI! Nie jesteśmy w stanie na 100 % powiedzieć, co będzie w
przyszłości. Więc wszelkie kłótnie na ten temat nie mają większego sensu
(mniejszego zresztą też).
Zacznijmy może
od źródeł najstarszych, czyli od kalendarza Majów. Przepowiadali oni, że pod
koniec roku 2012 wystąpi seria kataklizmów, definitywnie zamykająca rozwój życia
na ziemi. W tych czasach, czyli tysiące lat temu utworzono gwiezdne szyfry,
które odnaleziono stosunkowo niedawno. Wynika z nich niezbicie, co jest poparte
dowodami matematyczno-astronomicznymi, że w roku 2012 wystąpi taki sam układ
planet jak w roku poprzedniego końca świata, czyli 9792 p.n.e. A to oznacza
zagładę świata, również poprzedzoną serią kataklizmów, itp. Lecz niedawno
odkryty "Kod Numerologiczny" dowodzi, iż w roku 2012 nie nastąpi koniec świata,
a jedynie odnowa. Nie będę tłumaczył, na czym polega "Kod Numerologiczny”, bo
jest to dość skomplikowane i zajęłoby wiele miejsca. Podejrzewa się, że gwiezdne
szyfry były dziełem nie tylko ludzi, ale i wyżej rozwiniętej cywilizacji. Co nie
oznacza, że nie jest to dzieło cywilizacji wysoko rozwiniętej, żyjącej na naszej
planecie do czasu poprzedniego końca świata. Uważam to
za całkiem prawdopodobne, a także to jakoby piramidy były także ich dziełem.
Przejdźmy, zatem do źródeł późniejszych, a mianowicie do Biblii. Biblia nie
podaje, żadnych dat, choć z niektórych fragmentów można by się domyślać daty lub
okresu. Oczywiście Biblia zawiera przepowiednie końca świata. Należy zauważyć,
że zarówno w Biblii, w przepowiedniach Majów i Egipcjan koniec świata rozpoczyna
się od serii kataklizmów. Trzeba zaznaczyć, że sam Jezus przepowiadał
przyszłość, ale nie wszystkie jego przepowiednie sprawdziły się, bo choć
przepowiedział on upadek Świątyni w Jerozolimie w roku 70 n.e. to przepowiedziany przez niego koniec świata niedługo po tym
zdarzeniu jak widać nie spełnił się. W Biblii a dokładniej w Objawieniu św. Jana
można znaleźć opis Armagedonu, mówi ona o czterech jeźdźcach Apokalipsy -
Zarazie, Głodzie, Wojnie i Śmierci, poprzedzających nadejście Antychrysta i
końca świata. Ale jak już wspomniałem wcześniej nie podaje ona żadnych dat, mowa
jest tylko o przełomie tysiącleci. Na tym chciałbym zakończyć wątek związany z
Biblią i przejść kilkanaście wieków w przód, a mianowicie do 14 grudnia 1503
roku, czyli daty narodzin najsłynniejszego wizjonera na świecie - Nostradamusa
(Michel de Notre-Dame). Człowiek ten urodził się w Prowansji, w rodzinie
żydowskich konwertytów, niektóre źródła podają, że w rodzinie lekarzy, co się
nawzajem nie wyklucza, bowiem w tamtych czasach wiele żydowskich rodzin mogło
poszczycić się pochodzeniem od wybitnych rabinów, lekarzy czy filozofów. Był to
chłopiec inteligentny, już we wczesnej młodości zdobył podstawową znajomość
łaciny, greki oraz matematyki. W wieku 18 lat Nostradamus wyjechał z papieskiego
Awinionu, gdzie jego rodzice przypuszczalnie zajmowali się działalnością
handlową i udał się do Montepellier. Rozpoczął tam studia medyczne i zaledwie po
3 latach uzyskał licencję umożliwiającą mu wykonywanie zawodu. Przez wiele lat
podróżował i leczył dżumę (z większym powodzeniem niż większości współczesnych
lekarzy). Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że właśnie w czasie swoich
wędrówek Nostradamus poznał stare techniki przepowiadania przyszłości. Po pewnym
czasie Nostradamus porzucił wędrowne życie i osiadł w Agen, ożenił się i miał
dzieci. Jednak niedługo zmarły one na dżumę. W roku 1538 oskarżono go o herezję.
Podstawę do tego dały słowa, jakie wypowiedział do mężczyzny odlewającego w
brązie figurę Najświętszej Marii Panny. Miał wówczas powiedzieć, że mężczyzna
ten "odlewa posąg diabła". Jak zapewniał później Nostradamus, to
nieszczęśliwe sformułowanie
dotyczyło jedynie artystycznej wartości pracy rzemieślnika. Do roku 1544, nie
stwierdzono obecności Nostradamusa w żadnym mieście, co oznacza, że podjął on
znów życie wędrowne. W roku 1544 poświadczony jest jego pobyt w Marsylii. W
latach 40- tych lub 50-tych osiadł on w Salon de Craux (skąd jego przydomek
"wizjoner z Salon"), ożenił się ponownie i doczekał się licznego potomstwa. W
tym czasie wizjoner zainteresował się wiedzą okultystyczną i astrologią(
prawdopodobnie po niepowodzeniach w medycynie). I tu znów mamy małe
rozbieżności, ponieważ niektóre źródła podają, jakoby podjął on studia nad
wiedzą tajemną znacznie wcześniej. Teraz przejdziemy do tego, co nas najbardziej
interesuje, czyli przepowiednie. Mianowicie w roku 1555 ukazało się pierwsze
wydanie jego sławnych przepowiedni zwanych "Centuriami". Zdobyły one sławę
dzięki przepowiedni tragicznej śmierci króla francuskiego Henryka II z roku
1559. Przepowiednia oczywiście sprawdziła się. Chciałbym przypomnieć tylko, że
Nostradamus przepowiedział Napoleona, obie wojny światowe, trzecią rzeszę, wojnę
w zatoce perskiej jak i zamach na J.F. Kennedy`ego. No, ale zajmijmy się
przepowiedniami końca świata autorstwa Nostradamusa. Tu czeka nas małe
zaskoczenie, w dziełach Nostradamusa nie znajdziemy nic na temat roku 2012!
Nostradamus
twierdził, że po roku 2000 ludzkość czeka jeszcze prawie 2000 lat
egzystowania na ziemi. Co nie oznacza, że Nostradamus nie przepowiedział żadnych
wydarzeń w okolicach roku 2012. Przepowiedział on w
roku 2008 w czasie igrzysk olimpijskich "wielki pożar na wschodzie" (igrzyska
odbędą się w Pekinie, czego Nostradamus oczywiście nie mógł jeszcze wiedzieć)
oraz zstąpienie "króla grozy". Przyniesie on zniszczenie, głód, wojny i zarazy.
Jak wcześniej już wspomniałem w kalendarzu Majów okolice roku 2012 przedstawiają
się tak jak w wizjach Nostradamusa. I znów zaskoczenie
-Nostradamus przecież nie mógł wiedzieć, co zawarte jest w kalendarzu Majów,
który powstał tysiące lat przed jego narodzinami
!
Nostradamus przewidywał, że po wojnach, zarazie i głodzie na ziemi
zapanuje pokój i szczęście na setki lat. Jak widać tylko w przepowiedniach
Nostradamusa jest jakiś optymistyczny akcent. Brakuje
go w kalendarzu Majów oraz Egipcjan, a także w Biblii (nie wliczając szczęścia
wiecznego rzecz jasna). Wiele źródeł zaprzecza nastąpieniu końca świata w roku
2012, twierdzą one, że nastąpi wtedy przebiegunowanie ziemi, co oznacza
"odnowę", zmianę jakości życia, większe uduchowienie ludzi (zainteresowanie się
magią, okultyzmem, rzeczami tajemnymi), zwracanie uwagi na sprawy ducha,
mniejsze zainteresowanie potrzebami fizycznymi. Jednym z takich źródeł są
przekazy channelingowe (czyli telepatyczne). Don
Elkins, naukowiec ufolog, próbował porozumieć się z innymi bytami tą metodą.
Swoje doświadczenia zawarł w książce "Law of One", zawierającej sto cztery
pytania do bytu nazywającego siebie Ra. Jednak dokładny opis tego wydarzenie
wybiegałby nieco poza temat tego artykułu. W skrócie, byt ten przekazał nam, że
po przebiegunowaniu ziemi (najprawdopodobniej w roku 2012) na ziemi mieszkać
będą tylko byty o polaryzacji pozytywnej, 4 stopnia (ludzie po owym
przebiegunowaniu będą bytami 4 stopnia, ale nie wszyscy). Inni zaś zostaną
odesłani na inną "planetę"(?). Ra stwierdził, że we wszechświecie żyją inne byty
3 stopnia(czyli tak jak my dziś). Na koniec przypomnę,
że istnieje coś takiego jak światy alternatywne, dlatego nie wszystkie
przepowiednie sprawdziły się lub nie wszystkie się sprawdzą. Możliwe jest
(zwłaszcza w przypadku Nostradamusa), że wizje przyszłości należą do świata
alternatywnego i tam się sprawdzą. Bowiem światów alternatywnych jest
nieskończenie wiele i każdy optymistyczny i każdy pesymistyczny scenariusz
gdzieś z pewnością się sprawdzi. Moim zdaniem rok 2012 przyniesie zmiany na
ziemi, lecz nie będzie on końcem świata. Czekam na ten rok z lekkim niepokojem,
ale i z wielką ciekawością, co przyniesie.
KamikazeMario
Bluzgi i inne wariactwa słać na
kamikazemario@op.pl
PS. Słuchałem Metalliki „Reload”