AM 77 - Peryskop
Rozpoczynając drugą dziesiątkę Peryskopu, postanowiłem dać sobie spokój z autopromocją. Za to z promocją głupoty - nie. Wczuwając się na moment w Karola Strasburgera:
Nauczycielka pyta
dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani -
wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli
cebulę.
- Właśnie, że nie! Pani chyba nigdy nie oberwała rzepą po
jajach...
A teraz endżoj i tym podobne, zaczynamy ostrzeżeniem Pawła Więska:
Jeśli oczekujesz mądrego i pouczającego tekstu, nie masz czego tu szukać...
(Polemizowałbym ;p)
Jeśli jesteś magistrem lub dresem nie masz czego tu szukać...
(To kto właściwie zostaje? Ani dres, ani magister... Jakoś dziwnie tylko były prezydent przychodzi mi na myśl ;))
W trakcie pisania tego arta zmarła moja babcia.
Skutki uboczne pisania artów. Przed tworzeniem zapoznaj się z regulaminem AM lub skonsultuj z Radmirem
Babranie się w ludzkich bebechach zawsze mnie odrażało, jednak postanowiłem sobie, że zostanę ginekologiem.
No tak, niektóre bebechy są całkiem przyjemne, prawda, zabójco? :)
Poradnik woja:
Sypee o kodeksie honorowym szlachetnych wojowników...
Z samochodów wysiedli ludzie (około 20 osób) i zaczęli się lać. Za oręż wzięli metalowe rurki i kije bejsbolowe. Kiedy jeden z wojowników upadł wrogowie zaczęli go kopać łamiąc zasadę "nie kopie się leżącego". Nie jest to raczej szlachetna postawa z powodu że inni wojownicy nie dają leżącemu szans na obronę
...o niezwykłej okrutności...
Za pomocą pistoletu/shotguna można wyrządzić innym coś okrutnego (np. odstrzelić nos)
...o sztuce kamuflażu...
Człowiek nie ma czasu na unik - może się jedynie schować za elementem krajobrazu
...prostocie zabijania...
Poza tym ten typ zadawania bólu/śmierci jest zbyt prosty - po odbezpieczeniu broni i naciśnięciu spustu, przy lufie broni skierowanej w stronę przeciwnika możemy w nim stworzyć małą lub dużą dziurkę
...i o tym, dlaczego na świecie nie ma pokoju:
Korzystanie z broni palnej jest powszechne na wojnach. Pomyśl - gdyby żołnierze musieli lać każdego wroga pięściami to po pewnym czasie znudziłoby im się to i na świecie zapanowałby pokój...
Od pewnego czasu miewam kolorowe sny :)
Grohu, musisz uważać. A nuż Just 5 się reaktywują i będą werbować tancerzy?
Kącik eksperymentatora by R_T_N. Główne założenia projektu:
- mamusia, mimo że wyposażona jak każda zdrowa mamusia, ma na imię Stefan, a tatuś, uwierzcie mi - zdolny do spłodzenia naszego brzdąca - Grażyna
Grażyna... Czy to jest jakaś sugestia dla scenarzystów Klanu?
- w szkole nie trzeba się uczyć, by dostawać dobre stopnie - wręcz przeciwnie, za trafne spostrzeżenia dostaje się jedynki, a za chamstwo i marnowanie cennego czasu nauczyciela - piątki,
Akurat taki stan rzeczy JUŻ ma miejsce. Bo czy powiedzenie nauczycielce że jest gruba nie jest trafnym spostrzeżeniem?
- i wiele, wiele równie abstrakcyjnych rzeczy...
Jak np. tęczowe wielbłądy i grochówka w wersji z samozapłonem?
Jak myślicie, co na to nasz chłopak (Aneta)?
Pewnie nic. To mowiłam ja, wasza (nasza) dziewczyna (Daniel)
Tutaj ja rządzę, cokolwiek bym nie bredził. Obecnie znajdujecie się w mikroświecie zarządzanym przez lorda Chmielewskiego.
Aj, aj, panie kapitanie Chmielewski! (Kazali nie denerwować pacjenta. Rządzić to on sobie może - mikro... falówką : )
Wysyp myśli odkrywczych HODLUM'a:
Ach, wybałuszyłem mój komputer. I wiecie co? Jest tam dużo różnych części.
Naprawdę? Zajebiiiiiście...
Teraz kończę bo przygotowuję się do audycji szkolnej z radio węzła.
Że skąd ten węzeł?
Niestety Ci co kreują nasze młode, chłonne umysły są bezradni.
W młody jeszcze uwierzę. Ale żeby od razu chłonny? Bez przesady...
Żegnajcie.
Akurat
Pałka zapałka, dwa kije, kto się nie schowa, tego zabiję.
Hannibal Leniwiec w swojej krwawej wyliczance
Motocykliści w Polsce są dyskryminowani!
Kamikaze Mario o dyskryminacji bardzo licznej i poważnej grupy społecznej. Że też nie wspomniał o sezonowych zbieraczach okruszków z karmników, treserach żółwi morskich i wykładaczy zielonych kostek w łazienkach o dominującym motywie gżegżółki
Jeśli choć jedna osoba przeczyta ten tekst i choć chwilę się nad nim zastanowi, będę usatysfakcjonowany. ;)
Zastanawiałem się dobrych pięć minut co z tego tekstu wyciąć do Peryskopu. I chciałbym teraz widzieć twarz Pawła Więska, na której odmalowuje się wyraz błogiej satysfakcja. A, jeszcze to:
Świat jest popaprany, ale każdy z nas choć odrobinę może go zmienić.
Znaczy popaprać jeszcze bardziej? (Teraz chyba satysfakcja sięgnęła zenitu...)
Nie napiszę, co w tamtym momencie stanęło mi w gardle.
My chyba też nie będziemy o to pytali zabójcy :)
Na koniec praca zbiorowa. Jeśli dotychczas uważaliście, że Peryskop wyrywa z kontekstu, to... myślcie tak dalej ;)
Często gdy inna osoba nas zdenerwuje mamy po prostu chęć zadania jej bólu. Zgaduję, że większość z Was ma już swoje określone poglądy na ten temat, nawet, jeżeli nie myśli o tym zbyt często. Ten mi się naraził, ten mnie pobił, ten mi nawyzywał, a ten mnie obraził. Chciałbym naprawić świat. Wyrwę serce i utłukę. Szczekam na sąsiada. Biję, kopię i uciekam. Wiem, że ten przykład nie oddaje pełnego realizmu tego, co dzieje się w psychice dziecka. To rzecz osobista, intymna, porównywalna do mycia moszny. Podobno wszystko jest w naszej głowie. Swędzi mnie mózg. Zresztą tu nie chodzi tylko o piłkę nożną. Dupa rakieta. Ta historia przecież nie ma służyć do rozliczenia, a do nauki. Od dawna obserwuję zachowania ludzi. Czasem mam chęć zapożyczyć parę małych wyrzutni rakiet i zakłócić porządek szkolnego dnia. Ale tego po prostu nie da się zrobić... Za to dorwę niczego niespodziewającą się sąsiadkę. Zagryzę ją, zatopię w niej swe śmiercionośne kły, a jeśli nie będą wystarczająco śmiercionośne, zatłukę ją ciosami z bańki. Czy naprawdę kobiety są dyskryminowane?