Znalazłem świerszcza w trawie, gdy byłem na wieczornym spacerze. Lecz nie był to zwykły świerszcz. To był świerszcz paranormalnie obdarzony! Grał tak przecudnie brzmiącą melodię, że nie mogłem uwierzyć własnym uszom. I to jego granie właśnie było paranormalne. Ten świerszcz był wizjonerem. Nawet można go nazwać świerszczym Nostradamusem, a to dlatego, że przepowiadał przyszłość. Jego muzyka opowiadała o przyszłości i dopiero miało się okazać czy opowiadała prawdziwie. Zresztą mi chodziło tylko o tę piękną muzykę, a nie o przesłanie. Wziąłem więc tego świerszcza do mieszkania, żeby w trawie nie marnował swojego talentu. Zamknąłem go w słoiku i zrobiłem dziurki w zakrętce. Dałem mu jakieś ździebełka do jedzenia, żeby mi czasem nie umarł, tylko żeby mi ładnie grał. Zacząłem słuchać.
Świerszcz grał melodie o nadejściu końca świata i o kosmitach z innego wymiaru, którzy są zieloni i mają na sobie zbroje kewlarowe. Ponoć plują oni plazmą i strzelają wiązkami laserowymi w kolorze jasny fiolet. W roku 2006 mają przylecieć na naszą planetę ogromnym statkiem kosmicznym w kształcie filiżanki. Jak już przylecą, to zrobią rozpierduchę. Prawie wszyscy ludzie zostaną zabici. Przeżyją tylko kobiety i dzieci. Na ziemi rozpęta się masakra. Kosmici zatryumfują. Taka jest straszna prawda.
Ten mały robaczek żartował sobie ze mnie. Grał te głupie melodie tylko po to, żeby mnie zdenerwować. Źle mu było w słoiku i chciał żebym go wypuścił z powrotem do trawy. Pragnął wrócić do swojego naturalnego środowiska, bo mu się zapewne chciało parzyć się. Mały skurczybyk z tego świerszcza.
Kosmici z innego wymiaru atakują!
Strzelają wiązkami laserowymi!
Plazmą plują!
Prawie wszystkich ludzi wybiją!
Rozpęta się masakra!
Tylko kobiet i dzieci przeżyją.
Uwierzyłem w przepowiednię świerszcza, gdy mnie zabili żołnierze z kosmosu, którzy skórę mają w barwach moro. Zastrzelili mnie z miotacza wiązek laserowych. Nienawidzę tego świerszcza z trawy, bo miał rację. Zabiłbym go, bo go nienawidzę, ale już jest za późno. Kosmici z innego wymiaru dokonali już zniszczenia. Może teraz pójdę do Nieba, w którym nie ma kosmitów. Czy Bóg wierzy w obce rasy? Czy świerszcz może przepowiadać przyszłość?
Niewiadomo.
Trzeba słuchać nawet małych robaczków, bo niewiadomo czy czasem nie chcą nam przekazać czegoś ważnego. Trzeba umieć słuchać. Bywa tak, że słowa, które pozornie nic nie znaczą, znaczą bardzo wiele.
"Kocham cię, robaczku."
Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl
GG 6688364