|

Grupa F
To chyba najdziwniejsza, a przynajmniej bardzo różnorodna i, może poza Brazylią, wyrównana grupa. Jeśli bowiem przyjmiemy za pewnik awans Brazylii, pozostaną nam trzy zespoły, z których każdy nie tylko chce awansować, ale ma wszelkie podstawy, by na ten awans liczyć.
Australia i Japonia największe sławy mają wprawdzie na ławce trenerskiej, jednak styl prezentowany przez te drużyny jest co najmniej obiecujący. Australijczyków prowadzi Guus Hiddink, który w poprzednich mistrzostwach świata doprowadzał do półfinału najpierw Holandię, a późnie Koreę Południową. Od kilku lat pracuje też w PSV Eindhoven, z którym rokrocznie zalicza udane mistrzostwo i udane występy w Lidze Mistrzów. Człowiek ten przełamał wreszcie impas Australijczyków, którzy w finałach MŚ jeszcze nie grali. Zwykle było tak, że po wygraniu swoich eliminacji w strefie Oceanii nie dawali sobie rady w barażu z zespołem z Ameryki Południowej. Tym razem, już pod wodzą nowego trenera, ograli Urugwaj (minimalnie - 0:1 i 1:0, następnie 4:2 w karnych).
Selekcjonerem Japończyków jest Zico, którego bliżej przedstawiać chyba nie muszę. W drodze do finałów Japonia w pokonanym polu pozostawiła najpierw Oman, Indie i Singapur, a później zajęła pierwsze miejsce w grupie z Bahrajnem, Iranem i Koreą Północną. Wprawdzie siła tych drużyn nie rzuca na kolana, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że pod wodzą brazylijskiego selekcjonera pokolenie Nakamury, Nakaty i Ono wreszcie zaskoczy.
Chorwacja przebrnęła eliminacje jak burza. Wygrali grupę ze Szwecją (przy tej samej liczbie punktów co Skandynawowie), Bułgarią, Węgrami, Islandią i Maltą. Nowy trener, Zlatko Kranjcar, zmienił nastawienie drużyny na bardziej ofensywne. Nie bezpodstawnie, gdyż siła Chorwacji tkwi właśnie w ofensywie, gdzie drużyna ma największe gwiazdy - Darijo Srnę, Marko Babica, syna trenera - Niko Kranjcara oraz wyrównane trio napastników - Olic, Klasjnic i Prso to nazwiska, które robią wrażenie na rywalach.
|
|
W ostatnim sparingu z Polską Chorwacja wyglądała na zespół zgrany, zorientowany na szybkie kontrataki, a jedyne, czego im zabrakło, to wykończenie akcji. Można to tłumaczyć chwilowym brakiem Dado Prso, chociaż ja nigdy nie byłem specjalnie przekonany do tego piłkarza. Z drugiej strony gdybyśmy mieli kogoś takiego zamiast Rasiaka...
O Brazylijczykach nawet nie wypada się rozpisywać. Grupę eliminacyjną wygrali do spółki z Argentyną, co było wynikiem świetnym, jeśli porównamy go z eliminacjami sprzed poprzednich mistrzostw, gdzie Canarhinos awans wywalczyli dopiero w ostatniej chwili. Drużyna, co tu dużo ukrywać, trochę się zestarzała. Obrona z 34-letnim Roberto Carlosem i dwa lata starszym Cafu nie stanowi monolitu, a przecież mamy jeszcze środkowego Lucio, który w Bayernie prezentował w tym sezonie wiele, ale na pewno nie była to równa, wysoka forma.
W pomocy jest już lepiej, chociaż forsowany przez trenera wariant z Kaką w środku pola może się nie sprawdzić. Młody Brazylijczyk jest ostatnio w gorszej dyspozycji, tymczasem na ławce swoją energię i talent marnuje Juninho Pernambucano, podpora francuskiego Lyonu. Kłopoty bogactwa? Bywa, zwłaszcza w Brazylii. Pewne miejsce mają jeszcze Ronaldinho i Emerson, duży znak zapytania wypada postawić przy ataku. Adriano w formie to był, ale podczas Copa America. Ronaldo wprawdzie końcówkę w Realu miał świetną, ale czy zdoła ponownie zabłysnąć na mundialu? Na potknięcia kolegów z drużyny będzie z pewnością czekać Robinho i, w mniejszym stopniu, Fred.
Moje typy na wyjście z grupy? Myślę, że standardowo - Brazylia i, mam nadzieję, Chorwacja. Hiddink z Australijczykami po prostu nie pracuje wystarczająco długo, zdążył już zresztą podjąć kolejne wyzwanie i po mistrzostwach rozpocznie pracę z reprezentacją Rosji. Japonia natomiast, by wyjść z taki silnej grupy, musiałaby być zaskoczeniem na miarę Korei południowej z poprzedniego mundialu. Czy jednak Zico zdoła tego dokonać? Będzie to bardzo trudne, choćby z tego powodu, że na miano "grupy śmierci" najbardziej zasłużyła właśnie ta przeze mnie prezentowana.
Autor: Daniel Markiewicz
Śledź Mistrzostwa Świata w serwisie @-sport >>
| |