strona: 43        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Mistrzostwa Świata - KOREA I JAPONIA 2002

Ostatnie Mistrzostwa Świata odbyły się przed czterema laty w Korei i Japonii, i były wielkim piłkarskim świętem przede wszystkim dla Azjatów. My Polacy, wspominamy ten turniej z mieszanymi uczuciami - wprawdzie zagraliśmy w finałach po raz pierwszy od 16 lat, jednak kadra prowadzona przez Jerzego Engela spisała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, i już po fazie grupowej Polacy pakowali walizki i wrócili do Warszawy. Były to mistrzostwa trochę dziwne - relacje na żywo rozpoczynały się przed 8 rano naszego czasu, a kończyły po godzinie 14:00. Wszystko spowodowane różnicą czasową dzielącą Europę od wschodniej Azji. Powodowało to pewien dyskomfort, gdyż po pierwsze mecze były rozgrywane w godzinach pracy, a na jako takie obserwacje musiały wystarczyć weekendy bądź wieczorne powtórki w polskich stacjach. Ale wiadomo nie od dziś, że lepiej ogląda się mecze na żywo! Poza tym był to pierwszy Mundial, którego w całości nie pokazywała Telewizja Publiczna. Nie wiem czy to dobrze czy to źle, gdyż i tak te spotkania, które chciałem zobaczyć - zobaczyłem, czy to na kanałach francuskich, czy niemieckich, ale nie wszyscy mieli tak dobrze jak ja. Pod względem sportowym również było różnie, przede wszystkim przez kiepski sędziowanie i "przepychanie" gospodarzy (Koreańczyków, gdyż Japonia odpadła w 1/8), aż do półfinału. Zdarzyły się jednak również spotkania z gatunku ciekawych! Zapraszam na krótkie przypomnienie ostatnich MŚ!


GRUPA  A
 


Tutaj nie miało być żadnych niespodzianek! Francja - mistrz świata z 1998 roku, podczas Mundialu w Korei i Japonii miała walczyć o powtórzenie tego sukcesu. Poza tym oprócz "trójkolorowych" w grupie A znaleźli się również Duńczycy (te dwie europejskie reprezentację mają do siebie "pecha"), Urugwaj oraz Senegal. Nikt nie myślał chyba, że drużyna z Afryki może zrobić niespodziankę na MŚ! A tak się już stało w pierwszym dniu, kiedy to w meczu otwarcia Francja podejmowała właśnie Senegal! Dla czarnoskórych piłkarzy bramkę w 30 minucie strzelił Diop, i nic o dziwo nie zmieniło się do końca spotkania! Senegalczycy zagrali dobry mecz - Francuzi nie znaleźli sposobu, aby pokonać Tony'ego Silve. Spotkanie to było również pojedynkiem francuskich trenerów. Po jednej stronie Roger Lemerre (który był asystentem Aime Jacqueta w 1998 roku), po drugiej stronie Bruno Metsu. Niespodzianki za to nie sprawił Urugwaj, który przegrał z Danią 1:2, chociaż europejscy piłkarze zapewnili sobie 3 punkty dopiero 7 minut przed zakończeniem meczu. W drugiej kolejce Francuzi mieli odrobić straty z "senegalskiej porażki". I nie udało się - chociaż przeciwnik w postaci Urugwaju, z całą pewnością nie stawił jakiś niemożliwych do przejścia warunków. Bezbramkowy remis sprawił, że coraz bliżej było sensacyjne odpadnięcie mistrzów świata już w fazie grupowej! Natomiast Senegal zremisował z Danią, udowadniając tym samym, że jest drużyną z którą trzeba się liczyć bardzo poważnie. W 1990 roku sensacją był Kamerun, 8 lat później Nigeria - i wszystko wskazywało na to, że tym razem będzie to reprezentacja Senegalu! W ostatniej kolejce stało się to, co francuscy kibice wyobrażali sobie tylko w najczarniejszych snach! Ich reprezentacja przegrała 0:2 z Danią i żegnała się z turniejem! Ciekawe widowisko toczyło się pomiędzy Senegalem, a Urugwajem - kiedy to po pierwszych 45 minutach gry już 3:0 prowadzili zawodnicy z Afryki, jednak sytuacja diametralnie zmieniła się w drugiej połowie, kiedy to Urugwajczycy zdołali doprowadzić do remisu.  


Francja - Senegal    0:1
bramki: Diop (30')

Urugwaj - Dania    1:2
bramki: Rodriguez (47'); Tomasson (45', 83') 

Dania - Senegal    1:1  
bramki: Tomasson (16'-k); Diao (52')

Francja - Urugwaj    0:0  

Dania - Francja    2:0
bramki: Rommedahl (22'), Tomasson (67') 

Senegal - Urugwaj    3:3
bramki: Fadiga (20'-k), Diop (26', 38'); Morales (46'), Forlan (69'), Recoba (88'-k)

awans do następnej rundy: Dania i Senegal


GRUPA 
B

Hiszpania słabo gra w turniejach - o tym wiemy już wszyscy, podpierając zarzuty wieloletnimi obserwacjami. Utarło się nawet powiedzenie, że jeżeli Hiszpanie zwyciężą w pierwszym meczu, to później będzie im się grało zdecydowanie łatwiej, na większym luzie. Rywali podopieczni Jose Antonio Camacho nie wylosowali zbyt trudnych, ot solidny Paragwaj, i raczej przeciętne reprezentacje Słowenii i RPA. W pierwszym spotkaniu mogliśmy obserwować pojedynek Hiszpanów ze Słowenią, który potoczył się po myśli fanów zespołu z półwyspu Iberyjskiego! Pewne 3:1 i nadzieja na to, że tym razem będzie dobrze. W drugim spotkaniu pierwszej kolejki Paragwaj zremisował z RPA, przy czym warto podkreślić, iż afrykańscy zawodnicy doprowadzili do remisu w ostatniej minucie gry, strzelając gola z rzutu karnego! Druga kolejka to zwycięstwo Hiszpanów nad Paragwajem 3:1, przy czym trzeba zwrócić uwagę, iż to paragwajska reprezentacja prowadziła przez prawie całą pierwszą połowę! W pojedynku słabeuszy lepszy okazał się zespół RPA. Ostatnia kolejka to myślę - pewne rozluźnienie w szeregach zespołu Camacho o czym może świadczyć dosyć wymęczone 3:2 zwycięstwo nad RPA. 3 punkty zainkasował również Paragwaj, i to on obok Hiszpanii awansował do 1/8! 

Paragwaj - RPA    2:2
bramki: Santacruz (39'), Arce (55'); Mokoena (63'), Fortune (91'-k) 

Hiszpania - Słowenia    3:1
bramki: Raul (44'), Valeron (74'), Hierro (87'-k); Cimirotic (82') 

Hiszpania - Paragwaj    3:1
bramki: Morientes (53', 69'), Hierro (82'-k); Puyol (10'-sam)  

RPA - Słowenia    1:0
bramki: Nomwethe (4') 

RPA - Hiszpania    2:3
bramki: McCarthy (31'), Radebe (53'); Raul (4', 56'), Mendieta (46') 

Słowenia - Paragwaj    1:3
bramki: Acimovic (46'); Cuevas (65', 84'), Campos (73')  

awans do następnej rundy: Hiszpania i Paragwaj


GRUPA  C

Grupę C z całą odpowiedzialnością nazwałbym "grupą egzotyczną". Wprawdzie Turcja awansowała do MŚ z poziomu UEFA jednak nie muszę nikomu przypominać, jak "wielka" część tego państwa leży na kontynencie europejskim. Poza wspomnianymi Turkami w grupie tej znaleźli się Canarinhios, piłkarze Kostaryki i Chin (ci ostatni spełniali rolę dostarczycieli punktów). Pierwszy mecz przyniósł już pierwsze, wielkie emocję! Nikt nie spodziewał się tego, że Brazylia będzie tak męczyć się z Turcją, która przecież nie jest uznawana za jakiś bardzo mocny zespół! A jednak tak się stało, piłkarze w czerwonych strojach zagrali rewelacyjny mecz, wygrywając nawet do przerwy po bramce Hasan Sas'a. Brazylijczycy jednak obudzili się i zdołali wpierw doprowadzić do remisu (dzięki ofiarnemu wślizgowi Ronaldo) oraz wyjść na prowadzenie po bramce z rzutu karnego Rivaldo! W drugim spotkaniu Kostaryka 2:0 wygrała z Chinami. Dwa razy wyższym zwycięstwem zakończył się pojedynek Canarinhios, natomiast Kostaryka dosyć niespodziewanie zdobyła punkt w spotkaniu z Turkami! Przed 3 kolejką fazy grupowej, bardzo wyraźne szanse na awans do 1/8 finału miała Kostaryka, która jednak tym razem grała z Brazylią. Przegrana aż 2:5 przy jednoczesnym zwycięstwie Turcji 3:0 nad Chinami spowodował, że to nie piłkarze z Ameryki Środkowej, a Euro-azji awansowali do dalszych gier.

Brazylia - Turcja    2:1
bramki: Ronaldo (50'), Rivaldo (87'-k); Sas (45') 

Chiny - Kostaryka    0:2
bramki: Gomez (61'), Wright (65')   

Brazylia - Chiny    4:0
bramki: Roberto Carlos (15'), Rivaldo (32'), Ronaldinho (45'-k), Ronaldo (55') 

Kostaryka - Turcja    1:1
bramki: Parks (86'); Belozoglu (56')

Kostaryka - Brazylia    2:5
bramki: Wanchope (39'), Gomez (56'); Ronaldo (10', 13'), Edmilson (38'), Rivaldo (62'), Junior (64') 

Turcja - Chiny    3:0
bramki: Sas (6'), Korkmaz (9'), Davala (85') 

awans do następnej rundy: Brazylia i Turcja


GRUPA  D

Z całą pewnością to nie miało być tak! Zdaniem wielu fachowców Polska obok Portugalii miała awansować do 1/8 finału. Chociaż rodziły się też wątpliwości i obawy przed tym, że Koreańczycy jako gospodarz będą chcieli jak najlepiej zaprezentować się przed własną publicznością!
| Polacy w Koreii się nie popisali.. |
źródło: FIFA
Nikt nie spodziewał się chyba, że do dalszych gier awansują właśnie oni wraz z reprezentacją USA! Jak wszyscy doskonale pamiętamy w pierwszym meczu, właśnie z Koreą ulegliśmy 2:0. Patrząc dzisiaj na grę kadry Engela można powiedzieć, że nie graliśmy jakoś specjalnie źle, ale nie graliśmy też niestety dobrze. Futbol zaprezentowany przez Polaków był po prostu przeciętny. Jednak największą niespodziankę sprawili Amerykanie pokonując 3:2 Portugalie! To co jest warte podkreślenia to to, że piłkarze zza oceanu wygrywali już 3:0! Spotkanie w drugiej kolejce pomiędzy Portugalią, a Polską było o być, albo nie być na tych mistrzostwach. Nasi piłkarze pożegnali się z tą imprezą w ulewnym deszczu, przegrywając 4:0.. Koreańczycy podzielili się natomiast punktami z USA - remisując 1:1. W ostatnim meczu grupowym Polacy przystąpili w dosyć zmienionym składzie. Opłaciło się to, gdyż w spotkaniu ze Stanami Zjednoczonymi pokazaliśmy w końcu dobrą piłkę wygrywając 3:1! Szkoda tylko przestrzelonego przez Żurawskiego rzutu karnego. Szansy nie wykorzystała Portugalia, która przegrała z Koreą Południową 0:1!

Korea Południowa - Polska    2:0 
bramki: Hwang (26'), Yoo (53') 

USA - Portugalia    3:2
bramki: O'Brien (4'), Jorge Costa (29'-sam), McBride (36'); Beto (39'), Agoos (71'-sam)  

Korea Południowa - USA    1:1
bramki: Ahn (78'); Mathis (24') 

Portugalia - Polska    4:0
bramki: Pauleta (14', 65', 77'), Rui Costa (88') 

Polska - USA    3:1
bramki: Olisadebe (3'), Kryszałowicz (5'), Marcin Żewłakow (65'); Donovan (83') 

Portugalia - Korea Południowa    0:1
bramki: Park (70') 

awans do następnej rundy: Korea Południowa i USA


GRUPA  E

Grupa z gatunku tych, gdzie długo przed rozpoczęciem spotkań wiadomo, która z drużyn na pewno awansuje dalej. Nikogo więc nie zdziwił awans Niemiec do 1/8 finału, natomiast emocje związane były raczej z tym, kto zajmie miejsce drugie. Irlandia, Kamerun czy może Arabia Saudyjska? Ten ostatni zespół można już było skreślić po pierwszym spotkaniu z Niemcami, w którym to wręcz się ośmieszyli przegrywając 0:8. Z dobrej strony zaprezentowali się Irlandczycy remisując z Kamerunem i Niemcami oraz wygrywając 3:0 z Arabią Saudyjską. Piłkarze z Afryki polegli niestety w najważniejszym meczu przegrywając z naszymi zachodnimi sąsiadami, przez co dalej awansowali Irlandczycy.    




Irlandia - Kamerun    1:1 
bramki: Holland (52'); Mboma (39')  

Niemcy - Arabia Saudyjska    8:0
bramki: Klose (20', 25', 70'), Ballack (40'), Jancker (46'), Linke (73'), Bierhoff (84'), Schneider (91')

Niemcy - Irlandia    1:1
bramki: Klose (19'); Keane (92')  

Kamerun - Arabia Saudyjska    1:0
bramki: Eto (66')  

Kamerun - Niemcy    0:2
bramki: Bode (50'), Klose (79')  

Arabia Saudyjska - Irlandia    0:3
bramki: Keane (7'), Breen (61'), Duff (87')  

awans do następnej rundy: Niemcy i Irlandia  


GRUPA 
F

Jak się nazywa takie grupy, w których obok siebie gra Anglia, Argentyna, Szwecja i Nigeria? Oczywiście "grupami śmierci", a do tychże Anglicy mają niebywałe szczęście! Można by w tym momencie rozpisywać się o grupie F, ale wydaje mi się, że wystarczy krótki komentarz: Nigeria nie była odkryciem w 2002 roku, Argentyna dała ciała remisując ze Szwedami, natomiast Ci mogą mówić o dużym szczęściu gdyż awans do 1/8 zawdzięczają podziałowi punktów w meczu z podopiecznymi Erikssona.

 

Argentyna - Nigeria    1:0
bramki: Batistuta (63') 

Anglia - Szwecja    1:1
bramki: Campbell (24'); Alexandersson (59') 

Szwecja - Nigeria    2:1
bramki: Larsson (35', 63'-k); Aghahowa (27')

Argentyna - Anglia    0:1
bramki: Beckham (44'-k)

Szwecja - Argentyna    1:1
bramki: Svensson (59'); Crespo (88') 

Nigeria - Anglia    0:0

awans do następnej rundy: Szwecja i Anglia 


GRUPA  G 

Chorwacja - Meksyk    0:1 
bramki: Blanco (60'-k)  

Włochy - Ekwador    2:0
bramki: Vieri (7', 27')

Włochy - Chorwacja    1:2
bramki: Vieri (55'); Olic (73'), Rapaic (76') 

Meksyk - Ekwador    2:1
bramki: Borgetti (28'), Torrado (57'); Delgado (5')

Ekwador - Chorwacja    1:0
bramki: Mendez (48') 

Meksyk - Włochy    1:1
bramki: Borgetti (34'); Del Piero (85') 

awans do następnej rundy: Meksyk i Włochy 


GRUPA 
H

  Japonia, Belgia, Rosja i Tunezja to drużyny walczące w ostatniej grupie podczas ostatnich MŚ. "Sborna" wystąpiła na Mundialu po jednorazowej przerwie. Przypomnę, iż w USA Rosjanie odpadli już w fazie grupowej. Nie inaczej było tym razem, chociaż początek był obiecujący - zwycięstwo z Tunezją. Najbardziej zaważył mecz z gospodarzem - Japonią, który piłkarze z Rosji przegrali 1:0. W decydującym spotkaniu, zarówno dla Rosjan, jak i dla Belgów lepsi okazali się Ci drudzy wygrywając 3:2. Ostatnie miejsce w grupie zajęła Tunezja, która może pochwalić się remisem z Belgami. Do dalszych gier awansowała Japonia i Belgia.  

Japonia - Belgia    2:2
bramki: Suzuki (59'), Inamoto (67'); Wilmots (57'), Van der Heyden (45')

Rosja - Tunezja    2:0
bramki: Titov (59'), Karpov (64'-k)

Japonia - Rosja    1:0
bramki: Inamoto (51')

Tunezja - Belgia    1:1
bramki: Bouzaiene (17'); Wilmots (13')

Belgia - Rosja    3:2
bramki: Walem (7'), Sonck (78'), Wilmots (82'); Beschastnykh (52'), Sychev (88')

Tunezja - Japonia    0:2
bramki: Morishima (48'), Nakata 75')

awans do następnej rundy: Japonia i Belgia 

 

:: RUNDA DRUGA

1/8   

Niemcy - Paragwaj    1:0   
bramki: Neuville (88') 

Dania - Anglia    0:3
bramki: Ferdinand (5'), Owen 22'), Heskey (44')

Szwecja - Senegal    1:2   (1:1)
bramki: Larsson (11'); Camara (37', 104') 

Hiszpania - Irlandia    k.3:2   (1:1)
bramki: Morientes (8'); Keane (90'-k) 

Meksyk - USA      0:2   
bramki: McBride (8'), Donovan (65') 

Brazylia - Belgia    2:0
bramki: Rivaldo (67'), Ronaldo (87') 

Japonia - Turcja    0:1   
bramki: Davala (12') 

Korea Południowa - Włochy    2:1   (1:1)
bramki: Seol (88'), Ahn (117'); Vieri (18')


ĆWIERĆFINAŁY  

Anglia - Brazylia    1:2   
bramki: Owen (23'); Rivaldo (47'), Ronaldinho (50')

Niemcy - USA    1:0   
bramki: Ballack (39')

Hiszpania - Korea Południowa    k.3:5   (0:0)

Senegal - Turcja    0:1   (0:0)
bramki: Mansiz (94') 


PÓŁFINAŁY

Brazylia z Turcją spotkały się już w fazie grupowej, kiedy to Canarinhios pokonali drużynę Emre i Hasan Sasa 2:1. Dodajmy, że pokonali bardzo szczęśliwie, gdyż decydujący gol padł z rzutu karnego kilka minut przed zakończeniem spotkania. Turcy pokazali, że są przeciwnikiem bardzo silnym, a w dodatku wymagającym - jednak nie zdołali strzelić bramki co udało się Brazylii, głównie za sprawą Ronaldo. Drugi półfinał również nie obfitował w bramki, chociaż trzeba przyznać, ze gospodarze - Korea Południowa, bardzo dzielnie walczyła z Niemcami. Tych uratował Michael Ballack - zdobywca gola w 75 minucie gry! Wygrali faworyci, chociaż te mistrzostwa były tak dziwne, że przy odrobinie jeszcze większej życzliwości Korea mogłaby awansować do finału. Tak się na szczęście nie stało, bo wtedy kibice na całym świecie odpuściliby sobie ten mecz ;-).  

Niemcy - Korea Południowa    1:0   
bramki: Ballack (75') 

Brazylia - Turcja    1:0   
bramki: Ronaldo (49') 



MECZ O 3 MIEJSCE

Skład tego "małego finału" był z całą pewnością niespodzianką. Oto bowiem na przeciw siebie stanęły dwie drużyny, którym przed mistrzostwami mało kto dawał szansę na dobrnięcie aż do półfinału! W spotkaniu tym skończył się "fuks" gospodarzy, którzy ulegli Turkom 2:3 - i w mojej ocenie, bardzo dobrze, że tak się stało. Koreańczycy nie przekonywali mnie swoją grą, a Turcja w przekroju całego turnieju zaprezentowała się po prostu lepiej!   

Korea Południowa - Turcja    2:3   
bramki: Lee (9'), Song (93'); Sukur (1'), Mansiz (13', 32')  


FINAŁ

Skład finału nie wywołał we mnie żadnych emocji. Pewnie szczególnie z tego powodu, że za Brazylijczykami nie przepadam, a gra Niemców mi się
| Ronaldo i..2:0! |
źródło: FIFA
zwyczajnie nie podoba. Dlatego też na - wydawałoby się - najważniejszy mecz turnieju przymknąłem oko, chociaż oczywiście siedziałem przed telewizorem i oglądałem, a raczej - próbowałem oglądać. Swoją drogą głupio ogląda się finał najważniejszej imprezy piłkarskiej świata o 13:00, no ale na to już się nie poradzi - strefy czasowej się nie zmieni. Cztery lata wcześniej Ronaldo w finale przeżywał dramat - tym razem stał się bohaterem, który strzelił dwie bramki. Dwie bardzo ważne bramki! Niemcy długo bronili się skutecznie odpierając ataki Brazylii i wyprowadzając groźne kontry, jednak w końcu Canarinhios znaleźli odpowiedni szyfr do tego niemieckiego sejfu. Chociaż kto wie jak potoczyłby się los tego spotkania gdyby nie fatalny kiks Kahna, który wypuścił piłkę do której później podbiegł Ronaldo. Jedno nie ulega wątpliwości - to Brazylia na turnieju w Niemczech wystąpi jako obrońca trofeum!

Niemcy - Brazylia    0:2 
bramki: Ronaldo (67', 79') 

 


Autor: Paweł Talbierz

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>