|

Mistrzostwa Świata - FRANCJA 1998
Mistrzostwa
Świata we Francji były prawdziwym show, wielkim świętem piłki nożnej!
Francuzi postarali się o to, aby ta impreza przeszła do historii, i tak w
istocie się stało! Na "dzień dobry" dostaliśmy piękną ceremonię
otwarcia, która de facto była spektaklem ulicznym. Z czterech części Paryża
wyruszały cztery monumentalne posągi, symbolizujące cztery kultury i cztery
strony świata. Poza tym "Coupe de
Monde" (tak Francuzi nazywają największą imprezę piłkarską świata)
stał na wysokim poziomie pod względem atrakcyjności! Nie obyło się bez
niespodzianek, które jak czasami smakują wyśmienicie, innym razem gorzko. O
turnieju można by pisać wiele, gdyż odbył się nie tak dawno - 8 lat temu, i
większość z nas bardzo dobrze pamięta tamte dni. A najlepiej wspominają je
chyba gospodarze turnieju, którzy stanęli na wysokości zadania nie tylko pod
względem organizacyjnym, ale i sportowym..
GRUPA
A
W grupie tej oprócz obrońców trofeum - Brazylijczyków, zagrały również
dwie europejski drużyny - Szkocji i Norwegii, oraz reprezentacja Maroka.
Spotkaniem inauguracyjnym Coupe de Monde we Francji był mecz Brazylii ze Szkocją.
Z pozoru łatwy pojedynek sprawił Canarinhios wiele problemów! Prowadzenie południowcom
dał już w 4 minucie Cesar Sampaio, jednak niespodziewanie w 38' z rzutu
karnego wyrównał Collins. Bramka na 2:1 padła po samobójczym trafieniu
Boyda. W drugim spotkaniu Norwegowie tylko zremisowali 2:2 z Marokiem. W
pojedynku decydującym o tym, która z europejskich reprezentacji awansuje do
1/8 finału padł remis 1:1, zaś Brazylijczycy pewnie pokonali Marokańczyków
3:0. Sensacją zakończył się mecz Canarinhios ze Skandynawami, w którym do
77 minuty panował bezbramkowy remis. Sytuację tę przełamał Bebeto, jednak
Norwegowie 5 minut później za sprawą Torre Andre Flo wyrównali. W 88 minucie
wydarzyło się coś, czego nie spodziewał się nikt! Europejczycy wywalczyli
rzut karny, który na bramkę zamienił Rekdal! Zwycięstwo to sprawiło, że piłkarze
z Norwegii awansowali do dalszych gier. Szkocja niespodziewanie uległa Marokańczykom,
aż 0:3!
Brazylia
- Szkocja
2:1
bramki: Cesar
Sampaio (4'), Boyd (73'-sam); Collins (38'-k)
Maroko - Norwegia
2:2
bramki: Hadji Ei
(38'), Hada (59'); Chippo (46'-sam), Eggen (60')
Szkocja
- Norwegia
1:1
bramki: Burley (66');
Flo (46')
Brazylia - Maroko
3:0
bramki:
Ronaldo (9'), Rivaldo (47'), Bebeto (50')
Brazylia - Norwegia
1:2
bramki: Bebeto
(78'); Flo (83'), Rekdal (88'-k)
Szkocja - Maroko
0:3
bramki: Bassir
(23', 85'), Hada (46')
awans
do następnej rundy: Brazylia i Norwegia
GRUPA B
W
pierwszym spotkaniu grupy B spotkały się reprezentacje Włoch oraz Chile.
Spotkanie to miało mieć przebieg jednostronny, Squadra Azzura to przecież
"wielcy przegrani" poprzedniego Mundialu z wielką ambicją
odegrania się na Brazylijczykach. Na dobry początek Włosi nie sprostali
jednak innej drużynie z Ameryki Południowej. Wprawdzie początek był
obiecujący - w 10 minucie na 1:0 strzelił Vieri. Tuż przed przerwą wyrównał
Salas, a cztery minuty po wznowieniu gry ten sam piłkarz wyprowadził na
prowadzenie reprezentację Chile! Pokomplikowało to zdecydowanie sytuację Włochów,
którzy jednak zdołali wyrównać - po bramce z rzutu karnego
"niezawodnego" Roberto Baggio. W drugim meczu Austriacy szczęśliwie
zremisowali z Kamerunem, zdobywając bramkę w ostatniej minucie gry! Sytuacja
powtórzyła się w drugiej kolejce, kiedy to Austriacy spotkali się z drużyną
Chile. Również padł remis, a nasi niedawni rywale z eliminacji bramkę na
1:1 zdobyli również w ostatniej minucie spotkania! Włosi zaś pewnie
pokonali Kamerun 3:0! Trzecia turniejowa bramka dla Austrii padła również w
90 minucie, jednak nie był to gol dający remis. Włosi zaliczyli bowiem o
jedno trafienie więcej wygrywając 2:1. Chile zremisowało z Kamerunem 1:1,
po bramkach Sierry oraz Mbomy.
Włochy - Chile
2:2
bramki:
Vieri (10'), Baggio (85'-k); Salas (45', 49')
Kamerun - Austria
1:1
bramki:
Njanka (78'); Polster (90')
Chile - Austria
1:1
bramki:
Salas (70'); Vastic (90')
Włochy - Kamerun
3:0
bramki: Di
Biagio (7'), Vieri (75', 89')
Włochy - Austria
2:1
bramki:
Vieri (49'), Baggio (89'); Herzog (90'-k)
Chile - Kamerun
1:1
bramki:
Sierra (20'); Mboma (55')
awans
do następnej rundy: Włochy i Chile
GRUPA C
W
grupie C najwięcej uwagi skupiono na gospodarzach turnieju! Trzeba przyznać,
że poza Danią nie można było wyróżnić zespołu, który mógłby postarać
się zatrzymać "Trójkolorowych" w awansie do 1/8. Wprawdzie Arabia
Saudyjska była niespodzianką Mundialu w Stanach Zjednoczonych, to jednak w
1998 roku nie zaskoczyła już nikogo. Ba! Nawet rozczarowała. Stawkę uzupełniali
piłkarze z Afryki - reprezentacja RPA. Zarówno z nimi, jak i z Arabami
Francuzi poradzili sobie bardzo łatwo - nie tracąc żadnego gola, a strzelając
wiele. Najwięcej problemów podopiecznym Jacques'a sprawili Duńczycy, którzy
w końcu również ulegli - lecz tylko 2:1. Dania dobre spotkanie zagrała tak
naprawdę tylko z Francją, męcząc się wcześniej z Arabią Saudyjską
(wygrana 0:1) i remisując z RPA. W spotkaniu dwóch najsłabszych drużyn
grupy C padł remis 2:2.
Arabia Saudyjska - Dania
0:1
bramki:
Rieper (68')
Francja - RPA
3:0
bramki:
Dugarry (34'), Issa (73'-sam), Henry (90')
RPA - Dania
1:1
bramki:
Mc Carthy (52'); Nielsen (13')
Francja - Arabia Saudyjska
4:0
bramki: Henry (36', 77'), Trezeguet (68'), Lizarazu (85')
Francja - Dania
2:1
bramki: Djorkaeff
(12'k), Petit (56'); Laudrup (42'-k)
RPA - Arabia Saudyjska
2:2
bramki: Bartlett
(19', 94'-k); Al Jaber (45'-k), Al Tunian (73'-k)
awans
do następnej rundy: Francja i Dania
GRUPA D
Grupa
D otrzymała miano "grupy śmierci", jednak drużyny, które miały
dominować - zawiodły. Hiszpanie mają jakiegoś pecha, gdyż na MŚ im po
prostu nie idzie, zawodzą - z biegiem czasu chyba coraz bardziej. Bułgarzy
startowali we Francji po bardzo udanym Mundialu w USA, gdzie zajęli czwarte
miejsce! Nigeria to reprezentacja z Afryki, która coraz głośniej dobijała
się do bram "wielkiego futbolu" - i nie inaczej było w 1998 roku.
Stawkę zamykał Paragwaj z nieposkromionym bramkarzem Chilavertem! Hiszpanie
zawiedli już w pierwszym spotkaniu, przegrywając je z "zielono-białymi"
czyli zespołem Nigerii.
Wprawdzie to Hiszpanie wychodzili na dwukrotnie na
prowadzenie, jednak 3 punkty zgarnęli piłkarze z Afryki. Kto wie, jakby się
potoczy ten mecz gdyby nie fatalna interwencja Zubizarrety, który tak naprawdę
sam sobie wpił piłkę do bramki. Dzieła zniszczenia dokończył pięknym
strzałem z 25 metrów Oliseh! W spotkaniu Paragwaju z Bułgarią padł bezbramkowy
remis. Podobnym wynikiem zakończył się pojedynek Hiszpanów z
Paragwajczykami, zaś Nigeryjczycy po bramce Ikpeby pokonali Bułgarów. Przed
ostatnią kolejką pewny był tylko awans Nigeryjczyków. Hiszpanie by dostać
się do 1/8 finału musieli wygrać z Bułgarami i liczyć na to, że Nigeria
nie podłoży się Paragwajowi. Pech chciał, że tak właśnie się stało -
piłkarze z Ameryki Południowej wygrali 3:1, zaś Hiszpanom na nic się zdało
rozgromienie Bułgarii aż 6:1! Reprezentacje, które awansowały do dalszej
części mistrzostw sprawiły wielką niespodziankę..
Paragwaj - Bułgaria
0:0
Hiszpania - Nigeria
2:3
bramki:
Hierro (21'), Raul (47'); Adepoju (25'), Lawal (73'), Oliseh (78')
Nigeria - Bułgaria
1:0
bramki:
Ikpeba (26')
Hiszpania - Paragwaj
0:0
bramki:
Nigeria - Paragwaj
1:3
bramki: Oruma
(11'); Ayala (1'), Benitez (59'), Cardozo (86')
Hiszpania - Bułgaria
6:1
bramki:
Hierro (6'-k), Luis Enrique (19'), Morientes (55', 81'), Kiko (88', 90');
Kostadinov (58')
awans do następnej rundy: Nigeria i Paragwaj
GRUPA E Korea
Południowa, Meksyk, Holandia i Belgia to drużyny, które rywalizowały w
grupie E podczas MŚ we Francji. Już na początku z walki o awans należało
wykreślić Koreańczyków, którzy mieli większych szans z wyżej notowanymi
zespołami. W pierwszym spotkaniu gracze z Azji przegrali 1:3 z Meksykiem.
Bratobójczy pojedynek między Holandią, a Belgią zakończył się
bezbramkowym remisem. W drugiej kolejce Belgowie zanotowali kolejny remis, tym
razem 2:2 z Meksykiem, chociaż po dwóch bramkach strzelonych w krótkim odstępie
czasu wydawało się, że zwycięstwo jest blisko. Holandia rozgromiła zaś
Koreę aż 5:0 - sędzią tego spotkania był Polak. Ostatnia kolejka przyniosła
same remisy: Holandia podzieliła się punktami z Meksykiem, a Belgijczycy z
Koreańczykami. Do następnej rundy awansowali "Oranje" oraz
Meksyk.
Korea - Meksyk
1:3
bramki: Ha (28'); Pelaez (51'),
Hernandez (74', 84')
Holandia - Belgia
0:0
Belgia - Meksyk
2:2
bramki:
Wilmots (43', 47'); Garcia Aspe (55'-k), Blanco (62')
Holandia - Korea
5:0
bramki:
Cocu (38'), Overmars (42'), Bergkamp (71'), van Hooijdonk (80'), De Boer (83')
Holandia - Meksyk
2:2
bramki:
Cocu (4'), De Boer (18'); Pelaez (75'), Hernandez (90')
Belgia - Korea
1:1
bramki:
Nilis (7'); Yoo (71')
awans do następnej rundy: Holandia i Meksyk
GRUPA F W
grupie F wszystko potoczyło się wedle planu. Do 1/8 miały awansować Niemcy i
Jugosławia, i tak właśnie się stało. Amerykanie mimo, że pokazali się z
dobrej strony cztery lata wcześniej, byli jednak "pewniakiem" do
odpadnięcia... Inaczej się gra przed własną publicznością, inaczej na
obcym terenie, w innych warunkach. Tak jak awans Niemcom przyszedł w miarę gładko,
tak dosyć mozolnie do następnej rundy przebrnęli Jugosłowianie, wygrywając
z Iranem i USA tylko po 1:0! Amerykanie przegrali wszystkie spotkania, w tym to
z Iranem, co wzięto za wielką niespodziankę! W spotkaniu dwóch najmocniejszych
drużyn padł remis - 2:2.
|
|
Jugosławia - Iran
1:0
bramki:
Mihajlovic (72')
Niemcy - USA
2:0
bramki:
Moeller (8'), Klinsmann (64')
Niemcy - Jugosławia
2:2
bramki:
Mihajlovic (73'-sam), Bierhoff (80'); Mijatovic (2'), Stojkovic (54')
USA - Iran
1:2
bramki: Mc Bride
(87'); Estili (40'), Mahdavikia (84')
USA - Jugosławia
0:1
bramki:
Komljenovic (4')
Niemcy - Iran
2:0
bramki:
Bierhoff (50'), Klinsmann (57')
awans do następnej rundy: Niemcy i Jugosławia
GRUPA G Selekcjonerem
reprezentacji Tunezji podczas francuskiego Mundialu był bardzo dobrze znany nam
wszystkim Henryk Kasperczak. Wprawdzie wtedy, były trener Wisły Kraków, był
raczej kojarzony z prowadzeniem drużyn afrykańskich i francuskich klubów, to
jednak niejeden z nas mocno trzymał kciuki za sukcesy pana Henryka. Afrykańczycy
trafili jednak do trudnej grupy, z przodującą Anglią i bardzo dobrze grającą
Rumunią! W pierwszym spotkaniu grupy piłkarze z Wysp Brytyjskich wygrali z
podopiecznymi Kasperczaka 2:0. Druga bramka padła jednak dopiero w końcowych
minutach meczu. Rumuni pokonali zaś Kolumbijczyków 1:0 po bramce Ilie. W
drugiej kolejce bardzo ciekawy pojedynek stoczyły europejskie reprezentacje.
Anglicy jednak przegrali z Rumunami po bramce w ostatniej minucie Dana Petrescu
(i tu pojawia się kolejny motyw związany z Wisłą Kraków). W spotkaniu
"o wszystko" Tunezyjczycy ulegli Kolumbii, tracąc bramkę w 83
minucie gry. Ostatnia kolejka to już tylko i wyłącznie formalność, bo nikt
nie wierzył w to, że Anglicy stracą trzy punkty w spotkaniu z Kolumbią. Z
tonu spuścili natomiast Rumuni remisując 1:1 z Tunezją. Do następnej rundy
awansowały drużyny europejskie.
Anglia - Tunezja
2:0
bramki:
Shearer (43'), Scholes (89')
Rumunia - Kolumbia
1:0
bramki:
Ilie (45')
Kolumbia - Tunezja
1:0
bramki: Preciado
(83')
Rumunia - Anglia
2:1
bramki: Moldovan
(47'), Petrescu (90'); Owen (79')
Kolumbia - Anglia
0:2
bramki:
Anderton (20'), Beckham (29')
Rumunia - Tunezja
1:1
bramki:
Moldovan (72'); Souayah (10'-k)
awans do następnej rundy: Rumunia i Anglia
GRUPA H W
ostatniej grupie oprócz silnych: Argentyny i Chorwacji, oraz przeciętnej - ale
obiecującej przyszłościowo Japonii wystąpiła również dosyć egzotyczna
reprezentacja Jamajki. Swoją egzotyczność ukazała przede wszystkim w meczu z
Argentyńczykami tracą pięć bramek, i przegrywając 0:5. Na pocieszenie
pozostaje fakt, że to piłkarze z Ameryki Środkowej zajęli w grupie H 3
miejsce, pokonując w ostatnim spotkaniu Japonię - 2:1. Z bardzo dobrej strony
pokazali się Chorwaci, którzy zresztą okazali się "czarnym koniem"
tego turnieju. Argentyńczycy poza spotkaniem ze wspomnianą Jamajką wygrywali
skromnie po 1:0.
Argentyna - Japonia
1:0
bramki: Batistuta
(28')
Jamajka - Chorwacja
1:3
bramki: Earle
(45'); Stanic (27'), Prosinecki (53'), Suker (69')
Japonia - Chorwacja
0:1
bramki:
Suker (77')
Argentyna - Jamajka
5:0
bramki:
Ortega (31', 55'), Batistuta (72', 80',
83'-k)
Argentyna - Chorwacja
1:0
bramki:
Pineda (36')
Japonia - Jamajka
1:2
bramki:
Nakayama (74'); Wiltmore (39', 54')
awans do następnej rundy:
Argentyna
i Chorwacja
1/8
1/8
finału to ten etap, w którym o dalszą grę na mistrzostwach walczy najlepsze
16 drużyn świata. Tutaj liczy się już dyspozycja dnia, gdyż drużyna
przegrana może pakować walizki i wracać do domu. Spośród drużyn, które
awansowały do tego etapu dużą wagę przywiązywano do wyników Nigerii oraz
Chorwacji, czyli dwóch drużyn, które określano mianem niespodzianki fazy
grupowej. Z tego zestawu dalej przeszli piłkarze z Bałkanów, którzy pokonali
Rumunię 1:0 po bramce Sukera z rzutu karnego. Nigeryjczycy ulegli wyraźnie
Danii! Wysokim zwycięstwem zakończyło się również spotkanie obrońców
trofeum - Brazylijczyków, z reprezentacją Chile. Chociaż tutaj taki wynik nie
był dla nikogo zaskoczeniem, i to nawet nie z powodu klasy Brazylii, a raczej
tego, że w pojedynku dwóch drużyn z Ameryki Południowej nie trudno wytypować
wynik, jeżeli przeciwnikiem Canarinhios nie są Argentyńczycy. Ci
zaś w 1/8 finału spotkali na swojej drodze Anglię. Mecz ten pamiętam
doskonale, i wydaje mi się, że podobnie sytuacja ma się u nas. Słynne już
wykluczenie z gry Davida Beckhama, kiedy ten leżąc na murawie kopnął Diego
Simeone obiegło przed ośmioma laty cały świat. To również w tym spotkaniu
z fenomenalnej strony popisał się Michel Owen. Koniec końców, po rzutach
karnych do ćwierćfinału awansowali Argentyńczycy. Wyrównany przebieg miał
też mecz Francji z Paragwajem, w którym to bramka padła dopiero w 23 minucie
dogrywki. A ponieważ panowała wtedy zasada "złotej bramki" to mecz
został przerwany, a Francuzi (po golu Blanca) mogli świętować awans do następnej
rundy! Po 2:1 swoje spotkania wygrali Niemcy i Holendrzy, zaś tylko 1:0 Norwegów
pokonali Włosi..
Włochy - Norwegia
1:0
bramki: Vieri
(18')
Brazylia - Chile
4:1
bramki: Cesar
Sampaio (11', 27'), Ronaldo (46'-k,
70'); Salas (68')
Francja - Paragwaj
1:0 (0:0)
bramki:
Blanc (113')
Nigeria - Dania
1:4
bramki:
Babangida (78'); Moeller (3'), Laudrup (12'), Helveg (76')
Niemcy - Meksyk
2:1
bramki:
Klinsmann (75'), Bierhoff (86'); Hernandez (47')
Holandia - Jugosławia
2:1
bramki:
Bergkamp (38'), Davids (92'); Komljenovic (47')
Rumunia - Chorwacja
0:1
bramki:
Suker (47'-k)
Argentyna - Anglia
k.4:3 (2:2)
bramki: Batistuta
(6'-k), Zanetti (46'); Shearer (10'-k), Owen (16')
ĆWIERĆFINAŁY
Największą
niespodzianką turnieju było pewne (0:3) zwycięstwo Chorwatów nad Niemcami.
Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał, ale jest to urok piłki nożnej
i mistrzostw świata. Bezbarwnym pojedynkiem okazał się mecz gospodarzy
turnieju z Włochami. Awans do półfinału rozstrzygnęły dopiero rzuty karne,
w których lepsi okazali się Francuzi.
|
| Brazylijczycy w walce o finał | źródło: FIFA |
Było to chyba rozwiązanie najlepsze
dla atrakcyjności mistrzostw, gdyż Włosi nie grali podczas Coupe de Monde
zbyt olśniewającej piłki. Najciekawsze mecze fazy ćwierćfinałowej to z całą
pewnością te w których wystąpili naprzeciwko siebie Brazylijczycy z Duńczykami
oraz Holendrzy z Argentyńczykami. Ten drugi mecz rozegrany został na Stade
Velodrome w Marsylii. To co na zawsze zapamiętam z tego pojedynku to wspaniała
bramka Denisa Bergkampa w ostatnich minutach meczu, kiedy przyjął
kilkunastometrowe podanie na polu karnym, wymanewrował obrońcę i strzelił
nie do obrony na
2:1 dla Oranjes! Bardzo ładną piłkę nożną obserwowaliśmy w spotkaniu
Canarinhios z reprezentacją Danii. O dziwo Duńczycy stawili bardzo trudne
warunki i wynik meczu nie był pewny, aż do samego końca.
Włochy - Francja
0:0 k.3:4
Brazylia - Dania
3:2
bramki: Bebeto
(11'), Rivaldo (27', 60'); Jorgensen (2'), Laudrup (50')
Holandia - Argentyna
2:1
bramki: Kluivert
(12'), Bergkamp (89'); Lopez (17')
Niemcy - Chorwacja
0:3
bramki:
Jarni (48'), Vlaovic (80'), Suker (85')
PÓŁFINAŁY
Obydwa
spotkania półfinałowe stały na wysokim poziomie, bohaterem narodowym Francji
na kilka dni przed finałem stał się Lilian Thuram, który dosłownie uratował
skórę "Trójkolorowym" po stracie bramki w 46 minucie półfinału!
Nie dość, że doprowadził do remisu, to jeszcze zdobył bramkę na 2:1 co
sprawiło, iż Francja awansował do finału!!! Jaka była radość kibiców,
nie muszę chyba opisywać. Brazylii w drugim finale nie sprostała Holandia,
chociaż trzeba przyznać, że była blisko. Wprawdzie do 87 minuty do
Canarinhios prowadzili (po bramce Ronaldo), to jednak pięknym golem z główki,
na trzy minuty przed zakończeniem spotkania popisał się Patrick Kluivert.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a rzuty karne lepiej wykonywali
zawodnicy z Ameryki Południowej.
Brazylia - Holandia
1:1
k.4:2
bramki:
Ronaldo
(46'); Kluivert (87')
Francja - Chorwacja
2:1
bramki:
Thuram (47', 69'); Suker (46')
MECZ O 3 MIEJSCE
Wydawało
się, że Chorwaci nie sprawią aż takiej niespodzianki i raczej przegrają w
meczu o 3 miejsce z reprezentacją Holandii, jednak Oranjes byli chyba zbyt męczeni
po półfinale z Brazylią, by dać z siebie wszystko w tym spotkaniu. Wszystkie
bramki padły w pierwszej połowie meczu, i to Chorwacja wygrywając 2:1
wywalczyła trzecią lokatę MŚ we Francji!
Holandia - Chorwacja
1:2
bramki: Zenden (21'); Prosinecki (3'),
Suker (35')
FINAŁ
Gospodarze
w finale - czego chcieć więcej mógł francuski kibic? Nie dość, że turniej
stał na bardzo dobrym poziomie to ich ukochana drużyna
"tri-colors" miała szansę zdobyć największe piłkarskie trofeum! I
nikt chyba nie przypuszczał, że Francuzom przyjdzie to z taką łatwością..
Śmiało można powiedzieć, że to gospodarze przeważali w tym spotkaniu,
zdobywając bramkę w sytuacji gdy Canarinhios miało przewagę liczebną! Fenomenalne
spotkanie zagrał Zinedine Zidane, który był ojcem sukcesu! Wprawdzie
rozczarowywał w fazie grupowej to jednak w najważniejszym spotkaniu udowodnił,
że koledzy mogą na niego liczyć. W 11-ce Brazylii zawiódł przede wszystkim
Ronaldo, a przyczyny tak słabej gry tego piłkarza w finale owiane s tajemnicą.
Święto w Paryżu - Francja mistrzem świata!
Brazylia - Francja
0:3
bramki:
Zidane
(27', 46'), Petit (90')
Autor: Paweł Talbierz
Skomentuj na forum
>>
| |