|
Games Corner
Ski Racing 2006 (demo-test)
Odkąd nasz mistrz skoków Adam Małysz zaczął osiągać w swojej profesji
dobre wyniki i zaczął konkurować z najlepszymi skoczkami, niejednokrotnie z
pozytywnym skutkiem, Polacy objawili ogromne zainteresowanie tym szlachetnym
sportem, jakim są skoki narciarskie, lekceważąc zupełnie inne sporty zimowe.
Podobnie prze dłuższy czas postępowali twórcy gier. Na rynku pojawiały się takie
gry, jak RTL Ski Juming 2005, czy Skoki narciarskie 2005 poświęcone jedynie
wyżej wymienionej dyscyplinie, a inne sporty zimowe praktycznie nie miały
współczesnych przedstawicieli w growej branży. Do czasu, gdyż około rok temu
ukazała się gra Ski alpin 2005. Całkiem sympatyczna rajdówka, poruszająca temat
zjeżdżania z górki na dwóch deskach. Niedawno ukazała się gra, będąca w prostej
linii jej krewniaczką. Mowa tu o Ski racing 2006. Jakie są moje wrażenia po
dorwaniu jej wersji demonstracyjnej? O tym dalej.

Prawie, jak Colin?
Charakter tej produkcji najlepiej odzwierciedla jej tytuł. Ski Racing
2006 to typowa rajdówka, tylko, że zamiast samochodu, za środek transportu robić
będą narty. W demie mamy do dyspozycji niestety tylko jedną trasę. Powiem, iż
jeżeli drogi są podobne do tej, którą miałem okazje testować, to giera jest
naprawdę grywalna. Trasa ma wiele zakrętów, przeskoków itp. przez co jazda jest
naprawdę dynamiczna. W czasie zjazdu nie ma miejsca na chwile odpoczynku, musimy
być cały czas skupieni i skoncentrowani. I właśnie to jest największą zaletą
tego tytułu- tu nie ma miejsca na nudę, a każdy zjazd jest ciekawy. Ciekawy, ale
czy realistyczny? Co do tego, to mam mieszane uczucia. Jakoś trudno mi uwierzyć,
że te kilka odepchnięć na początku wyścigu wystarczy, by przejechać całą trasę
bez dotknięcia kijkiem ziemi, zwłaszcza, że spora cześć rajdu odbywa się na
poziomym nie wyślizganym terenie, gdzie nasza prędkość zgodnie z prawami fizyki
powinna sporo zmaleć. A właśnie odnośnie fizyki: bardzo często zdarzało mi się,
że ręka narciarza przenikała przez płotek, zupełnie tak, jakby nieprzenikalne
były tylko krawędzie. Poza tym nie jest źle, choć grze dużo bliżej do
zręcznościówki, niż symulacji narciarstwa.
Zanim rozpoczniemy wyścig musimy stworzyć własnego zawodnika. Właściwie nie tyle
stworzyć, co wybrać postać i nadać jej imię. Narciarz określony jest
odpowiednimi parametrami (akceleracja, szybkość, równowaga i siła), które
będziemy mogli podwyższać, zaliczając kolejne szczeble kariery. Niestety w demie
nie możemy przetestować tej opcji. A szkoda.
Smaczki, mocium Panie, smaczki!
W Ski racing 2006 możemy znaleźć kilka bardzo fajnych smaczków, które
urozmaicają nam rozrywkę. Na początku wyścigu przed odepchnięciem się od deski
na której siedzi zawodnik u góry ekranu pojawia się wskaźnik. Przycik
odepchnięcia naciskamy, gdy wskaźnik będzie wysoko, gdyż wtedy odbijemy się z
większą siłą, osiągając przez to wyższą prędkość początkową. Nie jest to takie
łatwe, bo wskaźnik porusza się bardzo szybko. Trzeba wykazać się nie lada
refleksem, ale gdy nam sie to uda nabieramy sporej prędkości i większej szanse
na pobicie własnego rekordu.
Drugim takim smaczkiem, jest ciekawa opcja, z której możemy skorzystać przy
ukończeniu rajdu. Jest tak zwane „nastawienie emocjonalne”, czyli wybieramy, czy
nasz zawodnik ma być zadowolony ze zjazdu, czy nie. Jeśli wybierzemy odpowiedź
twierdzącą to zawodnik będzie zadowolony, pomacha ręką do publiczności itp.
Jeżeli będzie odwrotnie, narciarz będzie wyglądał na wściekłego, zgarbi się i
zachmurzy z rezygnacją. Jest to naprawdę świetny pomysł, aż dziwne, że nie
wykorzystany wcześniej (chyba, że ja o jakiejś grze zapomniałem). Szkoda tylko,
że animacja jest zawsze taka sama.

|
|
Śnieg skrzypi, a karawana jedzie dalej!
O warstwie dźwiękowej Ski racing 2006 nie mogę powiedzieć nic złego.
Spokojna melodia witająca mnie w menu głównym jest bardzo miłą i jedyną muzyką w
grze. Mi od razu przywiodła na myśl wędrówki po górach, schroniska itp. Jednym
słowem działa na wyobraźnie. Problem w tym, ze jeśli nie jesteśmy na niej
skupieni, ginie gdzieś i w ogóle nie zwracamy na nią uwagi. W czasie zjazdu
jesteśmy wręcz bombardowani najróżniejszymi odgłosami. Krzyki publiczności,
skrzypienie śniegu pod nartami i szum w uszach zawodnika są zrobione bardzo
dobrze. Zwłaszcza to ostatnie przyciąga naszą uwagę, gdyż daje nam złudzenie, że
naprawdę znajdujemy się na tej trasie. Ogólnie jest poprawnie.
Grafika w grze jest mocno nierówna. Z jednej strony mamy bardzo dobrą
animacje postaci i świetną mimikę, bardzo dobrze odwzorowany śnieg i niezłą
publiczność (szkoda tylko, że ludzi występuje ok. 5 wzorów, ale przynajmniej nie
jest to płaska bitmapa), ale mamy także kiepsko wykonane drzewa, domki i płoty.
Mam wrażenie, jakby grafikom w pewnym momencie zabrakło chęci do pracy (cięcia
pensji?) i niedorobili pewnych rzeczy, dlatego mamy taki kontrast. Szkoda, gdyż
engine ma pewien potencjał, co można dosłownie wyczytać z twarzy postaci. Dzięki
nim opisane powyżej „nastawienie emocjonalne” tak dobrze działa. Oprócz
wymienionych właściości, muszę powiedzieć, że bardzo ładnie wygląda efekt
rozmycia się terenu przy osiągnięciu wysokiej prędkości. Nie jest to co prawda
klasa Moto GP, ale i tak daje smaku rozgrywce. Jednym słowem nie jest źle, ale
mogłoby być dużo lepiej, gdyby programiści bardziej się przyłożyli. Mam
nadzieje, że w edycji 2007 (o ile taka się ukaże) będzie to już naprawione.
Warto powiedzieć kilka słów na temat powtórek. Są one wykonane dobrze,
jednak do ideału sporo im brakuje. Przede wszystkim niektóre kamery (np.
frontowa) są zupełnie bezużyteczne, gdyż nic dzięki nim nie zobaczymy (no chyba,
że kask zawodnika jest dla was interesujący). Jedyna kamera przy której powtórka
wygląda naprawdę dobrze, to telewizyjna. Niestety przy powtórkach dużo bardziej
zwracamy uwagę na niedostatki grafiki. Poza tym zawodnik wygląda czasami jakby
miał na plecach silniczek, tak się porusza (odbiera się to w ten sposób tylko na
powtórkach). Wierze, że jeśli twórcy poprawią grafikę i realizm, to i powtórki
staną się lepsze. A póki co mamy co mamy.
Szus, szus!
Ski racing 2006 jest bardzo dobrą grą i godnie przejmuje tradycje swojej
starszej siostry. Mimo pewnych niedoborów w grafice, jest bardzo przyjemna i
warta zauważenia. Denerwuje tylko w pewnych momentach brak realizmu, ale i to
można przełknąć. Dla maniaków narciastwa będzie objawieniem, ale i nieobeznani z
tym szlachetnym sportem znajdą tutaj dużo zabawy. Mam nadzieje, że w pełnej
wersji nie ma żadnych dokuczliwych błędów psujących rozgrywkę. Ale póki co jest
dobrze.

OCENA: 7
Plusy:
+ Dynamika rozgrywki
+ Smaczki
+ Dobrze zrobione postacie
+ Efekt rozmycia
+ Muzyka i udźwiękowienie
Minusy:
- Kiepskie powtórki
- Pewne niedociągnięcia w grafice
- Kilka pomniejszych błędów
Autor: Solar
www.games.actionmag.net >>
| |