strona: 32        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Games Corner

Ski Racing 2006 (demo-test)


Odkąd nasz mistrz skoków Adam Małysz zaczął osiągać w swojej profesji dobre wyniki i zaczął konkurować z najlepszymi skoczkami, niejednokrotnie z pozytywnym skutkiem, Polacy objawili ogromne zainteresowanie tym szlachetnym sportem, jakim są skoki narciarskie, lekceważąc zupełnie inne sporty zimowe. Podobnie prze dłuższy czas postępowali twórcy gier. Na rynku pojawiały się takie gry, jak RTL Ski Juming 2005, czy Skoki narciarskie 2005 poświęcone jedynie wyżej wymienionej dyscyplinie, a inne sporty zimowe praktycznie nie miały współczesnych przedstawicieli w growej branży. Do czasu, gdyż około rok temu ukazała się gra Ski alpin 2005. Całkiem sympatyczna rajdówka, poruszająca temat zjeżdżania z górki na dwóch deskach. Niedawno ukazała się gra, będąca w prostej linii jej krewniaczką. Mowa tu o Ski racing 2006. Jakie są moje wrażenia po dorwaniu jej wersji demonstracyjnej? O tym dalej.



Prawie, jak Colin?

  Charakter tej produkcji najlepiej odzwierciedla jej tytuł. Ski Racing 2006 to typowa rajdówka, tylko, że zamiast samochodu, za środek transportu robić będą narty. W demie mamy do dyspozycji niestety tylko jedną trasę. Powiem, iż jeżeli drogi są podobne do tej, którą miałem okazje testować, to giera jest naprawdę grywalna. Trasa ma wiele zakrętów, przeskoków itp. przez co jazda jest naprawdę dynamiczna. W czasie zjazdu nie ma miejsca na chwile odpoczynku, musimy być cały czas skupieni i skoncentrowani. I właśnie to jest największą zaletą tego tytułu- tu nie ma miejsca na nudę, a każdy zjazd jest ciekawy. Ciekawy, ale czy realistyczny? Co do tego, to mam mieszane uczucia. Jakoś trudno mi uwierzyć, że te kilka odepchnięć na początku wyścigu wystarczy, by przejechać całą trasę bez dotknięcia kijkiem ziemi, zwłaszcza, że spora cześć rajdu odbywa się na poziomym nie wyślizganym terenie, gdzie nasza prędkość zgodnie z prawami fizyki powinna sporo zmaleć. A właśnie odnośnie fizyki: bardzo często zdarzało mi się, że ręka narciarza przenikała przez płotek, zupełnie tak, jakby nieprzenikalne były tylko krawędzie. Poza tym nie jest źle, choć grze dużo bliżej do zręcznościówki, niż symulacji narciarstwa.
Zanim rozpoczniemy wyścig musimy stworzyć własnego zawodnika. Właściwie nie tyle stworzyć, co wybrać postać i nadać jej imię. Narciarz określony jest odpowiednimi parametrami (akceleracja, szybkość, równowaga i siła), które będziemy mogli podwyższać, zaliczając kolejne szczeble kariery. Niestety w demie nie możemy przetestować tej opcji. A szkoda.

Smaczki, mocium Panie, smaczki!

  W Ski racing 2006 możemy znaleźć kilka bardzo fajnych smaczków, które urozmaicają nam rozrywkę. Na początku wyścigu przed odepchnięciem się od deski na której siedzi zawodnik u góry ekranu pojawia się wskaźnik. Przycik odepchnięcia naciskamy, gdy wskaźnik będzie wysoko, gdyż wtedy odbijemy się z większą siłą, osiągając przez to wyższą prędkość początkową. Nie jest to takie łatwe, bo wskaźnik porusza się bardzo szybko. Trzeba wykazać się nie lada refleksem, ale gdy nam sie to uda nabieramy sporej prędkości i większej szanse na pobicie własnego rekordu.
Drugim takim smaczkiem, jest ciekawa opcja, z której możemy skorzystać przy ukończeniu rajdu. Jest tak zwane „nastawienie emocjonalne”, czyli wybieramy, czy nasz zawodnik ma być zadowolony ze zjazdu, czy nie. Jeśli wybierzemy odpowiedź twierdzącą to zawodnik będzie zadowolony, pomacha ręką do publiczności itp. Jeżeli będzie odwrotnie, narciarz będzie wyglądał na wściekłego, zgarbi się i zachmurzy z rezygnacją. Jest to naprawdę świetny pomysł, aż dziwne, że nie wykorzystany wcześniej (chyba, że ja o jakiejś grze zapomniałem). Szkoda tylko, że animacja jest zawsze taka sama.





Śnieg skrzypi, a karawana jedzie dalej!

  O warstwie dźwiękowej Ski racing 2006 nie mogę powiedzieć nic złego. Spokojna melodia witająca mnie w menu głównym jest bardzo miłą i jedyną muzyką w grze. Mi od razu przywiodła na myśl wędrówki po górach, schroniska itp. Jednym słowem działa na wyobraźnie. Problem w tym, ze jeśli nie jesteśmy na niej skupieni, ginie gdzieś i w ogóle nie zwracamy na nią uwagi. W czasie zjazdu jesteśmy wręcz bombardowani najróżniejszymi odgłosami. Krzyki publiczności, skrzypienie śniegu pod nartami i szum w uszach zawodnika są zrobione bardzo dobrze. Zwłaszcza to ostatnie przyciąga naszą uwagę, gdyż daje nam złudzenie, że naprawdę znajdujemy się na tej trasie. Ogólnie jest poprawnie.

  Grafika w grze jest mocno nierówna. Z jednej strony mamy bardzo dobrą animacje postaci i świetną mimikę, bardzo dobrze odwzorowany śnieg i niezłą publiczność (szkoda tylko, że ludzi występuje ok. 5 wzorów, ale przynajmniej nie jest to płaska bitmapa), ale mamy także kiepsko wykonane drzewa, domki i płoty. Mam wrażenie, jakby grafikom w pewnym momencie zabrakło chęci do pracy (cięcia pensji?) i niedorobili pewnych rzeczy, dlatego mamy taki kontrast. Szkoda, gdyż engine ma pewien potencjał, co można dosłownie wyczytać z twarzy postaci. Dzięki nim opisane powyżej „nastawienie emocjonalne” tak dobrze działa. Oprócz wymienionych właściości, muszę powiedzieć, że bardzo ładnie wygląda efekt rozmycia się terenu przy osiągnięciu wysokiej prędkości. Nie jest to co prawda klasa Moto GP, ale i tak daje smaku rozgrywce. Jednym słowem nie jest źle, ale mogłoby być dużo lepiej, gdyby programiści bardziej się przyłożyli. Mam nadzieje, że w edycji 2007 (o ile taka się ukaże) będzie to już naprawione.
  Warto powiedzieć kilka słów na temat powtórek. Są one wykonane dobrze, jednak do ideału sporo im brakuje. Przede wszystkim niektóre kamery (np. frontowa) są zupełnie bezużyteczne, gdyż nic dzięki nim nie zobaczymy (no chyba, że kask zawodnika jest dla was interesujący). Jedyna kamera przy której powtórka wygląda naprawdę dobrze, to telewizyjna. Niestety przy powtórkach dużo bardziej zwracamy uwagę na niedostatki grafiki. Poza tym zawodnik wygląda czasami jakby miał na plecach silniczek, tak się porusza (odbiera się to w ten sposób tylko na powtórkach). Wierze, że jeśli twórcy poprawią grafikę i realizm, to i powtórki staną się lepsze. A póki co mamy co mamy.

Szus, szus!

  Ski racing 2006 jest bardzo dobrą grą i godnie przejmuje tradycje swojej starszej siostry. Mimo pewnych niedoborów w grafice, jest bardzo przyjemna i warta zauważenia. Denerwuje tylko w pewnych momentach brak realizmu, ale i to można przełknąć. Dla maniaków narciastwa będzie objawieniem, ale i nieobeznani z tym szlachetnym sportem znajdą tutaj dużo zabawy. Mam nadzieje, że w pełnej wersji nie ma żadnych dokuczliwych błędów psujących rozgrywkę. Ale póki co jest dobrze.



OCENA: 7


Plusy:
+ Dynamika rozgrywki
+ Smaczki
+ Dobrze zrobione postacie
+ Efekt rozmycia
+ Muzyka i udźwiękowienie

Minusy:
- Kiepskie powtórki
- Pewne niedociągnięcia w grafice
- Kilka pomniejszych błędów





Autor: Solar

www.games.actionmag.net >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>