strona: 26        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Podnoszenie ciężarów

ME we Władysławowie: sztangi w górze


Druga połowa ME w ciężarach była dla polskiej ekipy jeszcze bardziej udana. Po brązowych medalach naszych pań: Aleksandry Klejnowskiej i Dominiki Misterskiej, tym razem o emocje i co najważniejsze medalowe pozycje pokusili się mężczyźni. Mowa tutaj o Szymonie Kołeckim, który swój powrót do światowej rywalizacji, po 3 latach nieobecności spowodowanej kontuzją, rozpoczął od mocnego akcentu i wicemistrzostwa kontynentu, a także Marcinie Dołędze, który trochę niespodziewanie, zdobył złoty medal w kat. 105kg, bijąc przy okazji własny rekord świata w rwaniu.

Zakończone na początku maja mistrzostwa, przyniosły polskim ciężarom sukces zarówno organizacyjny, jak i sportowy. Nawet pod nieobecność na pomoście Agaty Wróbel, która jest "znakiem firmowym" polskiej sztangi, nasza ekipa stanęła na wysokości zadania i wypełniła chyba 100% założonej normy.

"Br+/-zowe" dziewczyny
O ile na świecie rozpoczyna się dominacja Azjatów, w szczególności Chińczyków, czy reprezentantów Tajlandii, o tyle w Europie siły rozłożone są równomiernie na kilka czołowych krajów. Wśród nich jest też i Polska, która we Władysławowie potwierdziła, że chwilowy kryzys ma już raczej za sobą. Oprócz tego cieszyć może fakt, że podzielona do tej pory kadra sztangistów na dwa obozy: centralny- pod kierunkiem trenera Mirosława Chorosia i terenowy - w którym znaleźli się zawodnicy OKS Start Otwock, czyli m.in.: Kołecki i Dołęga, wreszcie dojdzie do porozumienia, dzięki czemu powstanie jedna reprezentacja, ze wspólnym trenerem.

Powrót mistrza
Szymon Kołecki to jeden z największych talentów, nie tylko w polskich ciężarach - tak wypowiadano się o nim jeszcze dwa lata temu. Ale kiedy zmuszony był przejść operację na otwartym kręgosłupie, niewielu wróżyło mu powrót na pomost, a już na pewno nie do tak wysokiej formy, jaką prezentował. Treningi z pełnym obciążeniem srebrny medalista olimpijski z 2000r. rozpoczął jesienią ubiegłego roku. Ich najważniejszym celem było przygotowanie do mistrzostw Europy, podczas których Kołecki chciał udowodnić, że nie można go jeszcze spisać na straty. Do Władysławowa przyjechał po tytuł mistrza. Jego najgroźniejszym rywalem miał być reprezentant Azerbejdżanu Nizami Paszajew. Życiowy rekord Azera w dwuboju to 402kg. W ubiegłym roku Paszajew zwyciężył w mistrzostwach świata w Dausze z wynikiem 401kg. Szymon Kołecki przed kontuzją uzyskiwał wyniki o ponad 10 kg lepsze od Paszajewa. Jednak w jakiej formie jest Polak? - nie wiedział prawie nikt, gdyż Kołecki do startu w mistrzostwach nie przygotowywał się na zgrupowaniach kadry, tylko w macierzystym klubie w Otwocku.

Kołecki rozpoczął rywalizację w rwaniu sztangą ważącą 175kg, którą dźwignął bez żadnych problemów, jednak dwie kolejne próby z ciężarem o 4kg większym spalił. W tym boju lepiej zaprezentował się drugi z Polaków, młody Bartłomiej Bonk, dźwigając sztangę ważącą właśnie 179kg, co dało mu ostatecznie "mały" srebrny medal w tym boju. Dużo lepiej od Polaków poradził sobie wspomniany Paszajew, który zdecydowanie wygrał rwanie, wynikiem 186kg. W podrzucie, w którym Kołecki czuje się dużo lepiej, nasz zawodnik pokazał to, do czego nas nieraz przyzwyczaił. W świetnym stylu podniósł sztangę ważącą 219kg, co dało mu zwycięstwo w tym boju i co najmniej srebrny medal ME. Kołecki jak to ma w zwyczaju, pokazał ambicję i determinację, chcąc w trzeciej próbie atakować ciężar 228kg, co dawałoby mu zwycięstwo w zawodach, ale trenerzy nie chcieli ryzykować kontuzji, powracającego przecież dopiero do wielkiego sportu mistrza. Dla będącego w formie pana Szymona nie takie ciężary są straszne, bowiem na IO w 2000 r. dźwigał już sztangę ważącą nawet 234kg.

"Dzień przed startem minęło półtora roku od mojej operacji - mówi Kołecki. - Wtedy nie wiedziałem, jaka będzie moja przyszłość. Teraz wiem, że warto było podjąć ryzyko. Z wyremontowanym kręgosłupem wróciłem do gry i jestem naprawdę szczęśliwy. - Miałem chwile zwątpienia. Rehabilitacja trwała długo, dźwiganie zaczynałem od zera. Nie byłem pewny, czy zdrowie pozwoli kontynuować treningi. Czasami bardzo bolało i pytałem sam siebie, czy to ma sens. Jestem pod stałą kontrolą lekarską. Co kilka miesięcy mam robione badania i czekam na werdykt fachowców. Jeśli powiedzą, że nie mogę dźwigać, będę się zastanawiał. Na razie mówią, że wszystko jest w porządku i mogę gonić świat".

Złoty Dołęga
Marcin Dołęga to młodszy brat Roberta, który do reprezentacji Polski wrócił po dwuletniej dyskwalifikacji za stosowanie niedozwolonych środków dopingowych. Ten niechlubny okres w swojej karierze ma już na szczęście za sobą. O tym, że obaj bracia Dołęgowie dużo potrafią i mają spory talent wiedzieliśmy od dawna, wystarczy przypomnieć, że pan Marcin jest od czterech lat rekordzistą świata i Europy w rwaniu. Wynik 198kg uzyskał 4 czerwca 2002 roku, podczas zawodów w Havirovie. Obaj także wywalczyli już kilka medalowych miejsc na ME i MŚ. Na tych mistrzostwach nie spodziewaliśmy się jednak, aż tak dobrego występu braci, tym bardziej że rywalizacja w ich wadze- 105kg, zaczyna się mocno "zagęszczać". Tak więc złoty medal Marcina Dołęgi, z poprawionym własnym rekordem świata w rwaniu (199kg), był dla nas niezwykle miłą niespodzianką. "O rekordzie w rwaniu nie myślałem, gdyż ostatnio podczas treningów miałem problemy z barkiem i nie mogłem zablokować sztangi ważącej 190kg - mówi Dołęga. Zwycięstwa w dwuboju także nie planowałem. Po tak długiej przerwie w startach trudno jest ocenić swoją formę, choć czułem, że jest wysoka. W drugiej próbie w podrzucie nie zaliczyłem 225 kg, bo... byłem za bardzo rozgrzany. To był błąd, ale takie każdy może popełnić".

Właśnie rwaniem i deklasacją rywali w tym boju młodszy z Dołęgów zapewnił sobie tytuł mistrza Europy. Najgroźniejszy konkurent Polaka Rosjanin Smorczkow, zdołał wyrwać jedynie 190kg. W podrzucie Marcin Dołęga zaliczył w pierwszej próbie 221kg po to, aby mieć pewność, że będzie klasyfikowany w dwuboju i spokojnie czekał na próby rywali. Nad Smorczkowem miał 9kg przewagi po rwaniu. W drugim podejściu Dołęga jednak pechowo spalił 225kg. Zawodnik nie zablokował sztangi, którą już miał nad głową, sędziowie próby nie uznali.



W trzeciej próbie Polak nie ryzykował podwyższenia ciężaru, zaliczył podejście i ukończył zawody z rezultatem 424kg w dwuboju zdobywając tytuł mistrza Europy. Starszy z Dołęgów Robert, nie chciał być gorszy i walczył o zwycięstwo w podrzucie, ale jego trzecia próba ze sztangą ważącą 230kg, była spalona, ostatecznie zakończył ten bój na 5 miejscu.

O krok od podium
Pozostali nasi reprezentanci rywalizowali ze zmiennym szczęściem. Największym pechowcem może się czuć Mariusz Rytkowski, który w kat. 85kg nie zaliczył ani jednej próby w rwaniu i nie został sklasyfikowany w dwuboju.
| Marcin Dołęga, najlepszy
w kategorii 105kg |
Na pana Mariusza bardzo liczyliśmy, tym bardziej, że to przecież wicemistrz Europy w tej kategorii wagowej z 2002 r. Dużo lepiej poszło za to młodemu, obiecującemu Krzysztofowi Szramiakowi w kat. 77kg, który zajął miejsce tuż za podium. Szramiak z wynikiem 158kg wywalczył "mały" brązowy medal w rwaniu. W podrzucie Polakowi zabrakło trochę szczęścia, aby utrzymać sztangę ważącą 195kg, którą miał już nad głową, gdyby podniósł ten ciężar, zdobyłby srebrny medal. Także 4 miejsce zajął weteran polskiej reprezentacji, startujący w najcięższej kategorii +105kg Paweł Najdek. Polak po "tradycyjnie" słabszym rwaniu, zaczął odrabiać straty w podrzucie. Dźwignął w tym boju 243kg, co dało mu "mały" srebrny medal, a do podium w dwuboju zabrakło mu zaledwie 2kg.

Pod nieobecność Agaty Wróbel, w kat. +75kg z Polek rywalizowała jedynie młoda i jeszcze niedoświadczona Magdalena Ufnal, która z wynikiem 228kg w dwuboju, zajęła 6 miejsce, ale strata do rywalek była w jej przypadku ogromna. Z absencji pani Agaty skorzystały natomiast jej groźne konkurentki, szczególnie zwyciężczyni Ukrainka Olga Korobka. Zaatakowała ona należący do naszej reprezentantki rekord Europy w rwaniu, ale spaliła próbę ze sztangą ważącą 133kg. Co nie udało jej się w rwaniu, powetowała sobie w podrzucie, atakując i to skutecznie rekord Europy należący do pani Agaty. Korobka podniosła w tym boju sztangę ważącą 164kg i bezapelacyjnie pokonała swoje rywalki w dwuboju.

Kobiety:

Wyniki w kategorii 63 kg:

1. Swietłana Szimkowa (Rosja) 250 (109+141)
2. Hanna Baciuszka (Białoruś) 234 (110+124)
3. Wanda Masłowska (Ukraina) 221 (97+124)

Wyniki w kategorii 75 kg:

1. Natalia Zabołotna (Rosja) 278 (127+151)
2. Walentyna Popowa (Rosja) 272 (122+150)
3. Hripsime Churszudjan (Armenia) 261 (115+146)

Wyniki w kategorii + 75 kg:

1. Olga Korobka (Ukraina) 290 (126+164)
2. Natalia Gagarina (Rosja) 271 (120+151)
3. Jordanka Apostołowa (Bułgaria) 245 (113+132)
...
6. Magdalena Ufnal (Polska) 228 (105+123)

Mężczyźni:

Wyniki w kategorii 62 kg:

1. Dmitrij Woronin (Rosja) 289 (129+160)
2. Adrian Jigau (Rumunia) 286 (128+158)
3. Gienadij Machwiejenia (Białoruś) 285 (129+156)

Wyniki w kategorii 69 kg:

1. Gienadij Aliaszczuk (Białoruś) 350 (153+197)
2. Demir Demirew (Bułgaria) 329 (148+181)
3. Vencelas Dabaya (Francja) 325 (145+180)

Wyniki w kategorii 77 kg:

1. Geworg Dawidjan (Armenia) 360 (165+195)
2. Władysław Łukanin (Rosja) 352 (152+200)
3. Georgij Markow (Bułgaria) 351 (159+192)
4. Krzysztof Szramiak (Polska) 350 (158+192)

Wyniki w kategorii 85 kg:

1. Andriej Rybakou (Białoruś) 392 (186+206)
2. Jurij Myszkowiec (Rosja) 372 (170+202)
3. Zaur Takuszew (Rosja) 370 (170+200)

Wyniki w kategorii 94 kg:

1. Nizami Paszajew (Azerbejdżan) 402 (186+216)
2. Szymon Kołecki (Polska) 394 (175+219)
3. Andriej Demianow (Rosja) 393 (176+217)
...
5. Bartłomiej Bonk (Polska) 387 (179+208)

Wyniki kategorii 105 kg:

1. Marcin Dołęga (Polska) 424 (199+225)
2. Władimir Smorczkow (Rosja) 417 (190+227)
3. Alexandru Bratan (Mołdawia) 416 (191+225)
...
6. Robert Dołęga (Polska) 409 (184+225)

Wyniki w kategorii + 105 kg:

1. Viktors Scerbathis (Łotwa) 445 kg (200+245)
2. Aszot Danieljan (Armenia) 436 (200+236)
3. Weliczko Czołakow (Bułgaria) 434 (198+236)
4. Paweł Najdek (Polska) 432 (189+243)


Autor: Marek Mirek

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>