strona: 14        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Hokej

Mistrzostwa Swiata w Rydze




Rok 2006 przyniósł kibicom hokeja dwie duże imprezy. Po Igrzyskach Olimpijskich nadszedł czas na Mistrzostwa Świata. Turniej ten również stał na bardzo wysokim poziomie. Nie zabrakło szybkich i efektownych akcji mimo , iż zabrakło wielu gwiazd w każdej reprezentacji. Swoją dominacje w światowym hokeju potwierdzili Szwedzi, którzy po złotym medalu w Turynie powtórzyli sukces zdobywając Mistrzostwo Świata.

W turnieju wystąpiło 16 drużyn, podzielonych w pierwszej rundzie na cztery grupy:
Grupa A: Czechy, Finlandia, Łotwa, Słowenia
Grupa B: Ukraina, Szwajcaria, Szwecja, Włochy
Grupa C: Białoruś, Kazachstan, Rosja, Słowacja
Grupa D: Dania, Kanada, Norwegia, USA.

Faza ta miała wyłonić najsłabsze drużyny, które miały walczyć o utrzymanie. Widać było, że znaczące ekipy podeszły do pierwszej rundy z dystansem. Chciały jak najmniejszym nakładem sił przejść dalej. Niespodzianek nie było. Z rywalizacji odpadli Duńczycy, Kazachowie, Włosi oraz Słoweńcy. Reszta została podzielona na dwie grupy :
Grupa E : Finlandia, Czechy, USA, Kanada, Łotwa, Norwegia.
Grupa F : Szwecja, Słowacja, Ukraina, Szwajcara, Rosja, Białoruś.

Hokejowa karuzela zaczęła się rozkręcać. Już w pierwszych spotkaniach faworyci pokazali, na co ich stać. Kanadyjczycy zmasakrowali Łotyszy aplikując im 11 bramek. Nie popisali się również Łotewscy kibice, którzy rzucali niebezpieczne przedmioty na hale, przez co mecz musiał być pare razy przerwany. Dobrą rundę zagrali vice mistrzowie olimpijscy Finowie, którzy musieli uznać wyższość tylko Kanadyjczyków. Poniżej oczekiwań spisała się młoda drużyna USA, która dopiero w ostatnim spotkaniu po zwycięstwie z Czechami zapewniła sobie awans z trzeciej lokaty. Naszym południowym sąsiadom przypadła dopiero czwarta, lecz jeszcze premiowana awansem do ćwierćfinału pozycja. Z turniejem pożegnali się gospodarze Łotysze oraz hokeiści Norwegii którym nie udało się zdobyć ani jednego punktu.

Tabela:

 

 1. Kanada  5  28 - 10  8 pkt
 2. Finlandia  5  17 - 7  7 pkt
 3. USA  5  11 - 11  6 pkt
 4. Czechy  5  14 - 12  6 pkt
 5. Łotwa  5  7 - 23  3 pkt
 6. Łotwa  5  5 - 20  0 pkt



W drugiej grupie prym należał do hokeistów Rosyjskich, którzy nie przegrali meczu i z pierwszej lokaty awansowali do ćwierćfinału. Reszta drużyn musiała walczyć do ostatniego meczu by zagrać w następnej rundzie. Jedynie bez Ukrainy, która podzieliła los Norwegów i nie zdobyła punktu. Nadspodziewanie słabo radziła sobie Słowacja, dopiero po wspaniałym meczu ze Szwecją odblokowała się i rzutem na taśmę zapewniła sobie pozostanie w turnieju. W innym decydującym spotkaniu Białoruś pokonała Szwajcarów, którzy pożegnali się z turniejem. Po tym meczu poznaliśmy pary ćwierćfinałowe:
Szwecja - USA
Kanada - Słowacja
Rosja - Czechy
Finlandia - Białoruś

W pierwszym meczu nie było niespodzianki i złoci olimpijczycy pokonali pewnie 6:0 swoich rywali z zza Oceanu. Gwiazdą "Trzech Koron" był Mika Hannula, który skompletował w tym meczy hat-tricka. Mecz był bardziej jednostronnym widowiskiem i zwycięstwo Szwedów nie podważało dyskusji.

W innym ciekawym spotkaniu Kanadyjczycy pokonali Słowaków. Mecz był bardzo wyrównany, a decydującym momentem w meczu były niecałe dwie minuty, w których bramkarz Słowacki Karol Kriżan puścił, aż trzy bramki. Przy każdej z nich był współwinowajcą. Po takim ciosie nasi sąsiedzi nie umieli już się podnieść ostatecznie przegrywając 1:4.

Finlandia nie dała szans Białorusinom wygrywając 3:0. Przez cały mecz pokazując dobry hokej. Zmorą ekipy ze wschodu było niewykorzystywanie liczebnych przewag. Finowie byli bardziej skuteczniejsi to oni zagrali w półfinale.



W ostatnim meczu doszło do wielkich emocji. Świetnie spisująca się drużyna Rosji podejmowała Czechów. Po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie, że nieważne jak się zaczyna - ważne jak się kończy. To co kibice zobaczyczyli w trzeciej tercji przeszło wszelkie oczekiwania. Na dwu bramkowe prowadzenie wyprowadzili Czechów Hlinka oraz Stefan by Mozjakin i Michonow mogli doprowadzić do remisu. Ten ostatni zdobył bramkę na 60 sekund przed zakończeniem meczu. Doszło do dogrywki, w której więcej zimnej krwi zachowali nasi sąsiedzi. Jeden błąd Rosjan i Zbynek Irgl wyszedł sam na sam z bramkarzem, nie marnując znakomitej sytuacji. Najlepsza dotychczas drużyna mistrzostw pożegnała się z turniejem.

W pierwszym półfinale Szwedzi pokonali po bardzo ciekawym meczu Kanadę 5:4. Ekipa "Trzech Koron" prowadziła praktycznie całe spotkanie jednak Kanadyjczycy nie zostawali daleko w tyle. Walka toczyła się na całej długości lodowiska. Mecz mógł się podobać, lecz Szwedzi wygrali zasłużenie udowadniając, że w tym roku stać ich na wszystko.

Szwecja - Kanada 5:4 (3:2, 2:1, 0:1)
Bramki: Niklas Kronwall 1.27, Joergen Jonsson 4.11 (w przewadze), Tony Martensson 11.52, Mikael Samuelsson 21.33, Jonas Nordquist 22.41 - Kyle Calder 8.11, Mike Comrie 16.38 (w przewadze), Sidney Crosby 39.25, Patrice Bergeron 43.38 (w przewadze).

Finom nie udało się wejście do finału. A szkoda, bo zobaczylibyśmy rewanż za Igrzyska w Turynie. Czesi zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w trzeciej tercji. Najpierw Czesi wykorzystali grę przewadze i na 2:1 podwyższył David Vyborny, a gdy dążący do wyrównania Finowie wycofali bramkarza, krążek do pustej bramki posłał Jaroslav Hlinka.

Czechy - Finlandia 3:1 (0:1, 1:0, 2:0)
Bramki: dla Czech - Tomas Plekanec (29), David Vyborny (57), Jaroslav Hlinka (60); dla Finlandii - Riku Hahl (9).

Mecz o brąz miał być ciekawym widowiskiem. Tak jednak nie było. Kanadyjczycy nie wytrzymali kondycyjnie trudów tego spotkania. Co innego Finowie. Zagrali świeżo z polotem nie dając rywalowi wiele do pogrania. Mecz zakończył się pogromem 5:0. W fińskim zespole popisowo bronił Fredrik Norrena. Najskuteczniejszy napastnik mistrzostw Sidney Crosby dwoił się i troił, ale i on nie zdołał pokonać golkipera gości.

Kanada - Finlandia 0:5 (0:1, 0:2, 0:2)
Bramki: Tommi Kallio (5), Olli Jokinen (26), Riku Hahl (37), Antti Miettinen (43), Jussi Jokinen (54).

Również finał nie był ciekawym widowiskiem. Szwedzi rozgromili Czechów 4:0, a tym zapisali się w historii jako pierwsza drużyna, która zdobyła dwa złote medale w największych imprezach w jednym roku. Zwycięstwo nie podlegało dyskusji ani przez chwilę. Czesi nie zachwycili grą robiąc kolosalne błędy. Zawiódł bramkarz Hnidlicka, który pamięta występy w Polskiej Lidze Hokejowej. Już po dwóch tercjach było wiadomo, iż Szwedzi sięgną po raz 8 tytuł mistrza świata. Dla Czechów srebrny medal też powinien być sukcesem, gdyż nie grali w tym turnieju tak jak by sobie tego kibice zażyczyli.

Szwecja - Czechy 4:0 (2:0, 2:0, 0:0)
Bramki: Jesper Mattsson (15), Fredrik Emwall (16), Niklas Kronwall (25), Joergen Joensson (38).

W hokejowej elicie nie udało się utrzymać Kazachstanowi oraz Słowenii, które za rok zagrają w I dywizji. Najlepszym zawodnikiem mistrzostw świata elity w Rydze, a zarazem najlepszym obrońcą został wybrany Szwed Niklas Kronwall. Najlepszy bramkarz - według dyrektoriatu mistrzostw - to Szwed Johan Holmqvist, najlepszy napastnik - Kanadyjczyk Sidney Crosby.

Wyróżnienia dyrektoriatu

najlepsi zawodnicy:
bramkarz: Johan Holmqvist (Szwecja)
obrońca: Niklas Kronwall (Szwecja)
napastnik: Sidney Crosby (Kanada)
najlepszy gracz (MVP): Niklas Kronwall (Szwecja)

All Star team, wybrany przez dziennikarzy:
Andrej Mezin (Białoruś) - Petteri Nummelin (Finlandia), Niklas Kronwall (Szwecja) - Sidney Crosby (Kanada), David Vyborny (Czechy), Aleksander Owieczkin (Rosja).

Kolejne mistrzostwa przeszły do historii. Do głosu doszli Skandynawowie, którzy z roku na rok prezentują lepszą formę. Po raz kolejny medalu nie zdobyli hokeiści z zza Oceanu. Czyżby nastały chude lata dla reprezentacji z najlepszej ligi świata?


Autor: krzysiek-krze

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>