strona: 08        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

Finał Pucharu UEFA


10 maja 2006 roku odbył się ostatni i zarazem najważniejszy mecz piłkarskiego Pucharu UEFA - finał. W spotkaniu rozegranym w Eindhoven na Stadionie Phillipsa naprzeciw siebie stanęło angielskie Middlesbrough z hiszpańską FC Sevillą. Zespół z Wysp z 10 pkt. wygrał grupę D, a następnie już w play-offach eliminował kolejno Stuttgart, AS Romę i po niezwykle dramatycznych spotkaniach FC Basel oraz Steauę Bukareszt. Sevilla zaś zajęła drugie miejsce, by w fazie pucharowej okazać się lepszą od Lokomotivu Moskwa, OSC Lillie, Zenitu St. Petersburg i Schalke 04 Gelsenkirchen.

Szanse obu zespołów w meczu finałowym określano bardzo podobnie. Z jednej strony Anglicy, których gra w ćwierćfinale i półfinale tegorocznych rozgrywek idealnie potwierdzała tezę, że wyspiarze grają do końca. Z drugiej strony Sevilla - zespół, którego wystarczającą rekomendacją może być fakt, iż do końca walczył o el. LM, co w lidze hiszpańskiej wcale nie jest łatwe.
| Radosć piłkarzy.. |
źródło: AP
O 20:45 niemiecki sędzia Herbert Fandel gwizdnął po raz pierwszy. Początek nie należał do porywających, drużyny wzajemnie się badały, ale częściej przy piłce utrzymywali się gracze z Primera Division. W 27 minucie Sevilla objęła prowadzenie. Rzut wolny z ponad 40 metrów, pozornie niegroźna sytuacja, do piłki podszedł Daniel Alves i wspaniale dośrodkował ją do fatalnie krytego Luisa Fabiano, który pięknym strzałem głową nie dał szans Markowi Schwarzerowi. Chwilę potem mogło być 2:0, ale uderzenie Adriano Correi minęło bramkę Anglików i do przerwy oglądaliśmy tylko jednego gola.

W drugiej połowie mecz zrobił się naprawdę ciekawy. Obie drużyny grały "łeb w łeb" co chwilę wyprowadzając groźne i szybkie akcje, jednak nie przynosiły one pożądanych efektów - zespołom brakowało skuteczności. W tym elemencie gry "wyróżniał" się Australijczyk Mark Viduka, który swoimi sytuacjami z Sevillą mógłby spokojnie obdzielić nawet trzy mecze. Sevilla przez długi okres gry w drugiej połowie broniła się, ale potrafiła też skontrować, czego przykładem jest kolejna niewykorzystana sytuacji Correi.





Ostatni kwadrans gry Hiszpanie zagrali przewspaniale. W 78 szybkim rajdem prawą stroną popisał się jeden z najlepszych zawodników na boisko - Jesus Navas. Po dośrodkowanej przez niego piłki strzelał Adriano Correa, bramkarz "Boro" sparował strzał, ale wobec dobitki Enzo Maresci był już bezradny. Ten sam zawodnik sześć minut później spowodował, że było po meczu popisując się pięknym półwolejem zza pola karnego po kolejnej ładnej akcji Sevilli. Podłamani i zagubieni gracze Steve'a Mclarena pozwolili się "dobić". Na skrzydle znowu "zamieszał" Navas, zagrał w pole karne, gdzie piłka znalazła wprowadzonego w drugiej połowie za słabego tego dnia Saviolę, Frederica Kanoute, który spokojnie zdobył czwartego gola.

Sevilla była w tym meczu zespołem zdecydowanie skuteczniejszym, choć wynik na pewno nie odzwierciedla w pełni przebiegu gry. Anglicy marnowali dobre sytuacje, nie pomógł też wielki bohater "Boro" Massimo McCarone, zbawiciel drużyny z ćwierćfinału i półfinału. Niestety, dla Middlesbrough nie wyszło pożegnanie z drużyną Stevowi McClarenowi przejmującemu po Mundialu reprezentację Anglii. Hiszpanie natomiast zwieńczyli świetny sezon zdobyciem Pucharu UEFA i myślę, że jeszcze usłyszymy o nich w superlatywach.

Middlesbrough FC - Sevilla FC 0:4 (0:1)
Bramki: Luis Fabiano (27 min.), Enzo Maresca - dwie (78 i 84 min.), Frederic Kanoute (89 min.).
Zólte kartki: Fabio Rochemback - Daniel Alves, Julien Escude, Enzo Maresca.
Sedziowal: Herbert Fandel (Niemcy).

Middlesbrough: Mark Schwarzer - Stuart Parnaby, Chris Riggott, Gareth Southgate, Franck Queudrue (70 min. - Yakubu Ayegbeni) - James Morrison (46 min. - Massimo Maccarone), Fabio Rochemback, George Boateng, Stewart Downing - Mark Viduka (86 min. - Lee Cattermole), Jimmy Floyd Hasselbaink.

Sevilla: Andres Palop - Daniel Alves, Javi Navarro, Julien Escude, David - Jesus Navas, Pep Marti, Enzo Maresca, Adriano (86 min. - Antonio Puerta) - Luis Fabiano (72 min. - Renato), Javier Saviola (46 min. - Frederic Kanoute).

Gracz meczu: Enzo Maresca (Sevilla)


Autor: Michal Cieslak

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>