|
Piłka nożna
Miesiąc Jopa, CSKA z Pucharem
Piłkarski maj trwał w Rosji niezwykle krótko, bo zaledwie dwa tygodnie. Premier Liga idzie w ślady swoich zachodnich odpowiedników i przerywa swoje rozgrywki na czas niemieckich mistrzostw. Ale to, że drużyny wzięły udział w dwóch meczach (Zenit i Rostów w trzech), wcale nie znaczy, że nie było czego oglądać.
Najlepiej spisującymi się drużynami w maju okazały się moskiewskie CSKA i Lokomotiw oraz debiutujący w ekstraklasie Spartak Nalczik. Z tych trzech wybił się "Parowoz", który wzorem warszawskiej Legii odrabia głupie straty z początku sezonu i systematycznie pnie się w górę. Świadczy o tym, że w zeszłym miesiącu stracili jedynie dwa gole (w kwietniu aż jedenaście!), a strzelili aż siedem. Podopieczni Slavoljuba Muslina (zastąpił Władimira Jesztriekowa) najpierw uporali się z tegorocznym ćwierćfinalistą Pucharu UEFA, Zenitem Sankt Petersburg 3-1, zwycięstwo zapewniając sobie w pierwszych dziesięciu minutach gry, a tydzień później łatwiutko ograli balansujące na granicy "czerwonej" strefy Torpedo. Kolejne dwa trafienia w lidze dołożył kapitan Lokomotiwu, Dmitri Łoskow, dawno niemający za sobą tak udanej rundy.
Na drugie miejsce, po dwóch tygodniach przewodzenia, spadł Rubin Kazań. Zawodnicy Kurbana Bierdijewa wypełnili tylko 50% planu na piąty miesiąc roku. O ile, dzięki dwóm trafieniom Pucharowa, udało im się pokonać zespół Mariusza Jopa i Damiana Gorawskiego - FK Moskwa, o tyle już z Sankt Petersburga wracali już na tarczy. 3 punkty Zenitowi zapewnił Denisow.
Również w kratkę grała czerwono-biała jedenastka Spartaka Moskwa - team Wojciecha Kowalewskiego. Polak w bramce spisywał się pewnie i podobnie jak Akinfiejew nie dał się zaskoczyć. Szkoda tylko, że koledzy z drużyny nie dostosowali się do jego poziomu. Co prawda, stosunkowo łatwo poradzili sobie ze słabiutkim Torpedo, to tydzień później zaledwie zremisował bezbramkowo z jeszcze słabszym Dynamem. Zespół Władimira Fiedotowa (zastąpił Aleksandrsa Starkovsa) wciąż traci głupie punkty. A sezon coraz bardziej się rozwija, a w końcowym rozrachunku może się okazać, że tych punktów zabraknie Spartakowi do występów w pucharach.
Zdecydowanie najsłabszymi klubami maja w Premier Lidze były: Torpedo Moskwa, Szinnik Jarosławl i ku zaskoczeniu wszystkich, FK Moskwa. Najbardziej polski z rosyjskich klubów przegrał oba mecze, nie zdobywając w nich nawet jednego gola. Wynik marny, ale trzeba przyznać, że rywali mieli z najwyższej półki - zagrali kolejno z Rubinem Kazań i CSKA Moskwa. W efekcie spadli na 10. miejsce w tabeli, mając ośmiopunktową stratę do liderujacej młodzieży Gazzajewa. Jeśli FK nie zacznie wygrywać z drużynami pokroju aktualnych mistrzów kraju, nie ma co liczyć na czempionat. Pozostałe dwa teamy grają brzydko, słabo i intensywnie pracują na spadek do drugiej ligi. Jeśli trenerzy, prezesi i piłkarze czegoś z tym nie zrobią, w przyszłym sezonie nie będzie trzeba o nich pisać.
|
|
Oprócz meczów ligowych, w Rosji trwały także rozgrywki o krajowy puchar. W maju zmagania dobiegły końca. Na początku miesiącu miały miejsce dwumecze finałowe. Obrońcy pucharu, CSKA Moskwa dwukrotnie: 1-0 i 3-0 pokonali średnio spisujący się w tym roku Zenit Sankt Petersburg. W drugiej parze zmierzyli się Spartak Moskwa z Saturnem Ramienskoje. Po dość szczęśliwym remisie 1-1 u siebie piłkarze byłego szkoleniowca Artmedii Bratysława, Vladimira Weissa chcieli sprawić niespodziankę i pokonać wyżej notowanego rywala. Na chęciach niestety się skończyło. To Spartak wygrał 3-1 i to on dostał szansę zdetronizowania młodzieży Gazzajewa.
Od początku piłkarze Fiedotowa radzili sobie dość nieźle. Jednak, gdy "Konie" zaczęły dochodzć do głosu, wszystko zaczęło się sypać. Aktualni mistrzowie udokumentowali swoją dobrą grę otwarciem wyniku w 43' minucie za sprawą fenomenalnego Jo. W drugiej połowie gra "Miaso" przypominała walenie głową w mur. Ich przeciwnicy mądrze się bronili i groźnie kontratakowali, ponownie przyciskając w końcówce gry. W przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry z boiska wyleciał Mocart. Chwilę później drugiego gola dla CSKA zdobył Vagner Love, a wynik ustalił pięknym strzałem z 20 metrów Jo. W ten sposób zdobywcy Pucharu UEFA 2005 obronili pierwsze w tym sezonie trofeum.
Polacy w maju należeli do wyróżniających się piłkarzy swoich drużyn. Dotyczy to przede wszystkim podstawowego obrońcy reprezentacji Mariusza Jopa oraz dwudziestoośmioletniego byłego bramkarza Legii, który jednak walkę o Mundial przegrał z młodszymi Tomaszem Kuszczakiem i Łukaszem Fabiańskim. Komplet minut rozegrał rosły soper Krylji Sowietow, Krzysztof Łagiewka. Bardzo cieszy powrót do składu FK Moskwa Damiana Gorawkiego. Powołany przez Pawła Janasa ex-gracz Wisły w Kazaniu wszedł na 35 minut, a przeciwko CSKA rozegrał cały mecz. Kto wie, może jednak "Gora" okaże się dobrym zmiennikiem dla Euzebiusza Smolarka.
Statystyka
W maju w Rosji w 17 meczach zdobyto 31 bramki, co daje średnią 1,82 gola na mecz. Najwięcej z nich kibice zobaczyli na stadionie Torpedo Moskwa - 5, natomiast żadnego nie oglądano na obiekcie Dynama Moskwa. Bramkarze najczęściej kapitulowali w ostatnim kwadransie gry - 10 razy, a napastnicy najmniej aktywni okazali się między 16. i 30. minutą, kiedy padły zaledwie dwa gole. Więcej bramek oglądano w kolejce ósmej - 15, tylko jedna mniej w dziewiątej, zaległe spotkanie trzeciej kolejki między Zenitem, a Rostowem zakończyło się wynikiem 1-1. Najczęściej notowanym rezultatem okazało się jednobramkowe zwycięstwo - 6 razy, natomiast jednokrotnie piłkarze schodzili do szatni przy wynikach: 0-0, 3-1 i 4-1. W siedemnastu majowych spotkaniach 10 zakończyło się wygraną gospodarzy, padły 3 remisy, 4 razy z tarczą do domów wracali goście.
| 1. CSKA |
9 |
15 - 6 |
19 pkt |
| 2. Rubin |
9 |
13 - 9 |
17 pkt |
| 3. Tom |
9 |
10 - 7 |
17 pkt |
| ... |
|
|
|
| 15. Dynamo |
9 |
6 - 10 |
6 pkt |
| 16. Szinnik |
9 |
3 - 12 |
6 pkt |
Autor: Łukasz "Legionista" Koszewski
Skomentuj
na forum >>
| |