|
VI. SVEN SINOBRODY
Ludwigu
Ja nadal nie
rozumiem, o co chodzi? Że co? Casting taki?
A kto to jest casting? 
Taki konkurs? Skaldowie będą prezentować nam pieśni i my
wybierzemy najlepszego, który zostanie naszym nowym bardem 
No jak tak do mnie rozmawiasz Ludwigu, to rozumiem

Będę jurorem?
No to dawaj tu tych
cwaniaków Oj
rzeź będzie, oj będzie... 
Następny
Gnój przerzucać, a nie za pieśni
się brać Następny Stop, stop...
Nawet nie zaczynaj śpiewać... żałosne 
Następny
Co mówi żona na
twoje śpiewanie? Podoba jej się?
To wymień żonę, bo głucha 
Następny Disco polo dla ubogich 
Co to eurowizja jakaś albo festiwal pieśni żołnierskiej?
Jestem na NIE 
Czy znajdzie się ktoś potrafiący śpiewać ? 
Następny...
Na Thora
To Sven Sinobrody 
Witaj stary przyjacielu

Co?
Że Cię na Grenladię
aż wygnałem?  Zapomnijmy o tym, mój druhu. Ile to już minęło...
30 lat?
... Ale ten czas zapier... Na Odyna Czas przez
palce nam ucieka i nawet nie wiesz kiedy 
Przyjmij słowa przeprosin od
starego głupca i wybacz

Daj zrobimy miśka

Miodu mnie tu
zaraz przynieście 
Święto kiedy przyjaciele się godzą

Ech... Sven Sinobrody... jak zawsze
urodziwy i przystojny
...
No tak, ja brzuszek mam 
Chodź przedstawię Cię lepiej naszym
niezamężnym dziewkom

Eee...
... Wszystkie
zemdlały biedactwa z wrażenia 
Trudno
A oto moi dwaj Huskarlowie
Ludwig, z którego może kiedyś jeszcze coś wyrośnie Gdyby
nie te jego pomysły... Ludwigu co ty mnie tam ostatnio mówiłeś... To takie
śmieszne było ...
Że my niby od małp pochodzimy

He, he, he...
... Od tych no jak je
nazwałeś Ludwigu? Home... homar... hominoidea  To nawet
nie jest po nordycku, co? 
A oto waleczny Olaf

Niestety, zdradza niezdrowe
upodobania do trzody chlewnej

Uwaga wszyscy
Cisza mnie tu 
Mówić będę
Przedstawiam wam
najsłynniejszego skalda, pieśniarza, poetę, muzyka, gladiatora, zdobywcę,
barbarzyńcę, niszczyciela, kochanka... hmm... , żeglarza, pirata,
pogromcę niewieścich i męskich serc... Co? Zapędziłem się?

No tak, no tak...
Zagraj nam i
zaśpiewaj jakąś pieśń skaldzie
Taaa... śliczne to jest... takie romantyczne 
Svenie, jesteś niczym Bragi, bóg
poezji, elokwencji i muzyki
Tak, wiem, wiem... Bragi nie był bogiem od razu,
ale urósł do rangi boga dzięki swoim talentom 
No, już, już

Jestem cicho i słucham

Brawo, brawo maestro

Ech, aż się popłakałem

Dawać
mnie tu antałek miodziku 
Mamy nowego skalda, trzeba to opić 
Co znowu Ludwigu? Że tak nie można, bo konkurs się jeszcze
nie skończył?
Olwir "Nosal", Egil Skalla - Grimson, Skuli Trorsteinson i
kilku innych czeka na swoją kolej? 
A niech spier... eee... ... Na Thora Niech wracają do swoich domów, stanowisko
skalda jest już obsadzone
Na Odina O czym ty do mnie Ludwigu rozmawiasz? Jaki znowu nepotyzm? 
Pamiętasz
Svenie, młodzi byliśmy? To były stare dobre
czasy 
Wyprawy łupieżcze, mordy, rzezie i kobiety 
To się jakąś wiochę z dymem puściło, to jakiś bezbronnych
karlów wyrżnęło, to dziewki w krzakach chędożyło 
Tak jak bóg poetów Bragi w Valhalli opiewał wojenne czyny
poległych w boju einheirów, tak ty na wieczornych ucztach opiewałeś w pieśniach
nasze niewątpliwie bohaterskie dokonania 
Tak Svenie,
pamiętam tę delikatną, wrażliwą i nieziemsko piękną dziewczynę

Jej duże te... no...
... duże błękitne oczy,
delikatna skóra i długi warkocz ...
Pamiętam, jak recytowałeś jej swoje
wiersze, jak śpiewałeś miłosne pieśni, a ona wpatrzona w ciebie jak w obrazek
była 
Co mówisz?
...
Spacerowaliście w poświacie
księżyca szepcząc sobie tajemne zaklęcia miłości?

Oglądaliście zachody słońca nad
klifem i tańczyliście przytuleni w świetle gwiazd

Blask waszej miłości rozświetlał pustkę i ciemność
egzystencji samotności? 
Taaa...
doskonale wiem, że to przez nią się za łby wzięliśmy

Trzy pojedynki, stoczyliśmy
Trzy
Pierwszą konkurencją było jedzenie
wołu na czas i ja nie chwaląc się wygrałem

Z drugą konkurencją gorzej było

Trzeba było zaśpiewać

Znacie mnie i wiecie, że nic nie
pozostawiam przypadkowi

Więc zakradłem się w nocy do chaty Svena i mu gardło chciałem
poderżnąć, co by śpiewać nie mógł 
Ale śmiechu było jak ci się jucha z
gardła lała... he, he, he...

Blizna
powiadasz ci została?

No ale i tak przegrałem

Do teraz nie wiem dlaczego

Przecież głos mam donośny i piękny.
Zresztą posłuchajcie sami

Widziałem orła cień...
...coś tam, coś tam...
wzbił się niczym ptak...
...traaallaala... traalaaa
...
Co?
Mam przestać 
Jak sobie chcecie

No i o
wszystkim miał zadecydować trzeci pojedynek: NA TOPORY

Ech... piękna to była walka

Ja ciebie tak ... a ty mnie tak ... no to ja ciebie tak ... a ty mnie znowu tak No to ja od góry ciach ... a ty mnie bęc ...
Zmagaliśmy się
trzy dni i trzy noce, bez przerwy, bez wytchnienia, bez jadła i napoju, bez
pardonu i bez litości.
Jak na wikingów przystało

Po trzech dniach ledwo na oczy
patrzyliśmy, a ty w końcu padłeś

Wtedy ja cię zapakowałem na drakkar
i do Grenlandii wysłałem

Żebyś widział jak wtedy wioskowe dziewki po tobie
rozpaczały 
Co się stało z
tą dziewczyną? 
Czy nadal tak piękna, szczuplutka
jest? 
Czy pozostał delikatna i wrażliwa? 
Czy jej oczy nadal są oazą łagodności?

Czy ją czasem widuję?

Codziennie ją
widuję 
Brunhilda moją żoną została

KONIEC
ASATIKINGSGSWL <
|