Przejdź do spisu treści...

Saga o Jarlu

IV. PIEKŁŁLO I SZATANI

Co? n
Jak? n
Gdzie ja jestem? n
Hej Ty n
Ty Czerwony n
Tak, do Ciebie mówię n
Podejdź tu... n... Ale Ty brzydki jesteś n
Te rogi, ogon i kopytka n...
Czy Ty aby nie jesteś synem Kulawej Helgi z Rugii? n
Nieeeee n
On wyższy był... n
Powiedz mi, gdzie ja jestem? n
Co tu się dzieje? n
Czemu tu tak gorąco, ogień, smoła, siarka i kotły n...
Że jak Cię zwą? n... Belzebub n
He, he, he n
... Ale to głupie...
No ale co kraj to obyczaj... n...
Nie kraj, piekło? n
Umarłem? n

To na Thora n
Jeżeli jestem martwy, to gdzie są Walkirie i wrota Valhalli? n
Wystaw to sobie... Belzebubie n... że ja w piekło nie wierzę n...
Więc to na pewno jakaś pomyłka n
Spójrz dokładnie w dokumenty i wszystko zaraz się wyjaśni n
Co? n
Jakie grzechy? n
Palenie, gwałcenie, rabowanie, zabijanie? n
Żartujesz prawda? n...
Nie żartujesz n
Klecha miał jednak rację n
Co ty tu do mnie rozmawiasz? n
Że co mam zrobić? n
Do kotła wejść? n
Popier... eee n... znaczy... na Thora n
Do żadnego kotła nie wejdę n
Wiking nigdy się nie kąpie n...
Ha n
Pamietam jak Stary Helmud kiedyś się wykąpał i dzień później umarł... he, he, he n
Że co? n
To nie woda tylko siarka? n
Na jedno wychodzi...
O nie, wybij to sobie z głowy... mojego młota bojowego nie oddam n
Wystaw sobie, że sam Thor mi go podarował n...
To jest jak widzisz bliźniak Mjolnira n
Nie słyszałeś opowieści jak to Thorowi skradli młot? n
Czerwony, na jakim świecie ty żyjesz? n
Zatem słuchaj uważnie n
Pewnego razu Thor się obudził, patrzy - a tu młota ni ma n
Okazało się, że to podstępny olbrzym Thrym mu go podpier...n
Znaczy ukradł mu go n...
Auć n...
Co te twoje pomagiery mnie szarpią? n...
Co oni tymi widłami wymachują? n
Jeszcze sobie krzywdę zrobią... auuu n...
Zaraz Ci w dupę te widły wsadzę... sluut... he, he, he n
Ale teraz śmiesznie wygląda n
Na czym to ja skończyłem? n...
Aha n Thrym, no wiesz n
- ten olbrzym, powiedział, że odda młot, jeśli Frigga najpiękniejsza z bogiń zostanie jego żoną n...
Hej n
Jest ich więcej n...
łup, plac, bęc... Widziałeś? n
Jak łbem o kocioł walnął? n
A wtedy Thor przebrał się za Friggę i zasłaniając twarz woalką, poszedł do olbrzymów n
Olbrzymy zorganizowały ucztę weselną i Thrym troszkę się zdziwił, że jego narzeczona całego wołu pożarła n... n... n...
trzask, bęc... Ale temu czaszkę rozłupałem n
Ha n cały mózg wypłynął...
eee... ale tyle co nic n
Nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale Olaf ma więcej w głowie n
Taaaaa... na czym to ja n...
bum, bum, łup...
Aha n
Na koniec Thrym zawołał: "Przynieście młot potężnego Thora" n
Olbrzymy przyniosły Mjollnira.
Co? n
Tak się młot nazywa n
Mimo pewnej skazy, gdyż młot ma za krótki trzonek n jest najpotężniejszą bronią na świecie, przed którą drżą nawet bogowie n
Młot miał stanowić prezent ślubny dla Friggi... A co to? n
Jaki śliczny smok i siedem głów ma n
Ale drażliwy i jak ogniem zieje n...
ho, ho, ho... No już dobrze, dobrze mój mały... n
Belzebub nieczęsto Cię głaszcze, co? n
Dobry, dobry smoczek... a teraz uciekaj do budy, sio, sio...
Co się Czerwony łamiesz? n
Że co? n
Lewiatan to był? n
Bestia 666? n
Ten miły smoczek?... he, he, he n

No więc przynieśli do sali biesiadnej młot i jak go Thor w swoje ręce chwycił, jak zaczął nim wywijać... n
hmmm, ten to jakiś taki większy n...
Co kły szczerzysz Czerwony? n
Moloch - powiadasz? n,
hmm... łup, plac, bęc... no i po Molochu n

Hej Czerwony n
A ty gdzie się wybierasz? n
Nie uciekaj... nie skończyłem Ci opowiadać o Thorze n...
Ej, no nie bądź baba n,
nie płacz mi tu n...
Posprzątacie tu trochę i znowu ładnie będzie n
Ty weź lepiej tego Molocha z kotła wyciągnij bo kopytami wierzga... n
Na czym to ja skończyłem? n
Aha n
Thor młynka Mjollnirem zakręcił obalając wszystkie olbrzymy. Później tak długo napier...
eee n...
znaczy lał ich, no wiesz tym młotem, aż żaden z rodu Thryma przy życiu nie został n
Co? n
Mam sobie już iść i zostawić was w spokoju? n
Wiesz co Ci Czerwony powiem:
Niegościnni jesteście n
Ja rozkręcać się zacząłem, a tu koniec imprezy n...
Ha n
Następnym razem przyjedź do Valhalli tam to dopiero zabawa jest n
A w tym waszym piekle nuuuuuddaaaa n

Na górę schodami, później do drzwi z napisem EXIT? n
Dzięki, trafię sam n...
nie musisz mnie oprowadzać.
Ale wiedz, że jeszcze tu wrócę n
Eeeee, że co? n...
Nie mam wracać n

KONIEC
ASATIKINGSGSWL<

V. FORTELE LOKIEGO

Biegnijcie n
Nie oglądać się za siebie n
Jeszcze trochę n
Teraz w lewo n
Hyy... hhyyy... hyy... hhyyy...
Stójcie n
Jesteśmy wystarczająco daleko... tu nas nie dopadną n
Odpoczniemy chwilkę n
Ufff... jak to dobrze, nogom dać chwilę wytchnienia n
Za stary na to jestem n

Na Thora n
Jak wy wyglądacie? n
Rogi na hełmach połamane, mordy obite, szaty postrzępione...
Co? n
Ja?... że ja też? n
Zapamiętaj Olafie, że twój jarl zawsze dobrze wygląda n
Ech, ale żeśmy łupnia dostali n
Niech ktoś tam na drogę spojrzy czy nie podążają za nami i przywiążcie Kveldulfa do drzewa, bo znowu w berserka wpadł n

Odpoczniemy chwilę, a ja wam opowiem o najbardziej przebiegłym z Bogów Asgardu - Lokim n...
Co? n
Tak Olafie, jest równie przebiegły co nasi dręczyciele n
W odległej przyszłości Loki zawarł z Odinem braterstwo krwi i odtąd miał swoje miejsce na ucztach bogów n...
Co? n
Tak, można powiedzieć, że pił na krzywy ryj n

Loki jest niezwykle przystojny, obrotny, cwany i inteligentny, ale jednocześnie zły, podstępny i kłamliwy n
Mówią o nim: "Kowal Nieszczęść" i "Siewca Kłamstw" n
Został usynowiony przez olbrzymów, więc nie bardzo wiadomo czy on As jest czy olbrzymn
Posiada magiczne buty, pozwalające mu biegać po morzu i powietrzu n

Co to za hałas? n
Nadchodzą? n
Uciekajmy n...
Stop n
Czekajcie n
Uff... fałszywy alarm n
To tylko Kveldulf się szarpie w berserkerskim szale n
Weź go Halardzie dziabnij lekko młotkiem...
O, wyłączyłeś go zupełnie n

Co się tak trzęsiesz Olafie? n
Pamiętaj wiking jesteś n
Waleczny bądź i spójrz niebezpieczeństwu prosto w oczy n
Co? n
Boisz się? n
Wiking niczego się nie boi n
Co? n...
żeby niebo nam na głowy nie spadło? n
No tak, to prawda n
Ale oprócz tego wikingowie niczego się nie boją n
Co? n...
żeby olbrzymy nie wypiły wody z rzek i mórz? n
No tak, to też prawda n...
dzikich bestii z lasów północy? n
Co jeszcze Olafie? n
PAJĄKÓW? n

No dobra, ale oprócz wymienionych rzeczy wiking niczego już się nie boi? n
Co? n...
n...
n...
n...
To tego też się boicie? n
Na Młot Thora! n Powoli i nie wszyscy na raz n Zamknąć się n Dyskusja z wami nie ma sensu n Opowiadam dalej n
Loki posiada właściwość zmieniania postaci, a nawet płci n...
tak, tak Olafie, nie ma co tak gałami przewracać, kto wie czy Ci się kiedyś nie zdarzyło...
he, he, he n...
Co? n
Ty tylko owce? n...
żałosne n
Powiadają, że zeżarł kiedyś zwęglone serce złej niewiasty... he, he, he n...
znaczy dowolnej niewiasty n,
stał się brzemienny i wydał na świat wszystkie ziemskie potwory.
No więc dzięki temu Loki urodził węża Jormungandra, wilka Fenrisa i boginkę świata umarłych Helę n
  Za swoje wielkie zbrodnie...
choć z drugiej strony co to za zbrodnie? n.
Wiele nie zrobił przecież.
Raz zapierd... eee n...
pożyczył znaczy n
jabłka Idunn, opierdo... eee n...
ostrzygł na łyso Sif n,
upierd... eee n...
spowodował znaczy wadę konstrukcyjną trzonka młota Thora i co najgorsze pierdo... eee n...
znaczy chlapnął coś po pijaku na imprezie u Agira - władcy mórz n
Że niby kogoś bezczelnie obraził i pomógł zejść ze świata niejakiemu Balderowi, którego - znajdujecie - nie za bardzo lubiłem n
Co tam znowu? n
Co się tak poderwaliście do góry? n
Buuhahaha n
Maciory dzika z warchlakami nie widzieliście n
Baby nie wojownicy n
Olaf n
Nie n
Trzymajcie go, bo maciora zacznie kwilić i hałasu narobi n

Na czym to ja? n
Aha n
Za swoje wielkie zbrodnie Loki został przykuty do kamienia, na którym leżał zwinięty wąż plujący mu jadem prosto w twarz... n...
Bleeee n...
Olafie, ale ty masz wrażliwy żołądek n
Żona Lokiego zbiera kapiącą truciznę w puchar i w momencie, kiedy go opróżnia, to krople trucizny spadają na twarz biednego Lokiego n,
a konwulsje boga powodują trzęsienia ziemi n
Co? n
Nie Olafie, to nie walczące potwory morskie powodują trzęsienia tylko konwulsje Lokiego n
Nie kłóć się ze mną, ja wiem lepiej n
Co Ludwig? n
Że to ruchy płyt tektonicznych... he, he, he n...
gorsze pierdoły niż Olaf opowiadasz n
Nadejdzie jednak czas, kiedy Loki uwolni się i w dniu Ragnarok,
poprowadzi siły ciemności do walki przeciw Asom n
Pamiętajcie, żeby pokonać naszych prześladowców musimy być przebiegli i sprytni jak Loki n
Co Olafie? n
Nie uciekamy przed naszymi prześladowcami, tylko przemieszczamy się na z góry ustalone pozycje n
Jak tego nie rozumiesz Olafie, to żaden z Ciebie taktyk n
I dlatego ja jestem jarlem, a nie ty n
Heh...
wiedziałem, że z tymi brankami od Polan będą problemy n...
Za ładne były n
Co? n
Jak to: Jesteśmy otoczeni? n

Eeeee... n...
Cześć kochanie n
Cieszę się, że Cię widzę n
Oczywiście, że wiem, że od was nie uciekniemy n...
Przecież jesteście naszymi żonami n
Tak kochanie, wszystkie branki Polan najbliższym drakkarem do domu odeślemy n...
najchętniej Ciebie rudzielcu wysłałbym do Diabła n
...ależ oczywiście, że Ty jesteś najpiękniejsza Brunhildo n...
n ...
Nie, ja nic nie mówiłem n
Jak to żadnych vików więcej? n
Handlowcem i kupcem mam zostać? n
Manekin... makleri... n
pfu, ... marketing n
zamiast grabieży i łupienia? n
Ekonomia i Dyplomacja ? n
A cóż to za okrutne boginie n
No idę, idę... n

Co? n
I miodziku z kolegami też nie będzie...? n



KONIEC
ASATIKINGSGSWL<

VI. SVEN SINOBRODY

Ludwigu n
Ja nadal nie rozumiem, o co chodzi? n
Że co? n
Casting taki? n A kto to jest casting? n
Taki konkurs? Skaldowie będą prezentować nam pieśni i my wybierzemy najlepszego, który zostanie naszym nowym bardem n
No jak tak do mnie rozmawiasz Ludwigu, to rozumiem n
Będę jurorem? n
No to dawaj tu tych cwaniaków n
Oj rzeź będzie, oj będzie... n
Następny n
Gnój przerzucać, a nie za pieśni się brać n
Następny n
Stop, stop... Nawet nie zaczynaj śpiewać... żałosne n
Następny n
Co mówi żona na twoje śpiewanie? n
Podoba jej się? n To wymień żonę, bo głucha n
Następny n
Disco polo dla ubogich n
Co to eurowizja jakaś albo festiwal pieśni żołnierskiej? n
Jestem na NIE n
Czy znajdzie się ktoś potrafiący śpiewać ? n
Następny...
Na Thora n
To Sven Sinobrody n
Witaj stary przyjacielu n
Co? n
Że Cię na Grenladię aż wygnałem? n
Zapomnijmy o tym, mój druhu. Ile to już minęło... 30 lat? n ...
Ale ten czas zapier...
Na Odyna n
Czas przez palce nam ucieka i nawet nie wiesz kiedy n
Przyjmij słowa przeprosin od starego głupca i wybacz n
Daj zrobimy miśka n

Miodu mnie tu zaraz przynieście n
Święto kiedy przyjaciele się godzą n
Ech... Sven Sinobrody... jak zawsze urodziwy i przystojny n...
No tak, ja brzuszek mam n
Chodź przedstawię Cię lepiej naszym niezamężnym dziewkom n
Eee... n...
Wszystkie zemdlały biedactwa z wrażenia n
Trudno n
A oto moi dwaj Huskarlowie n
Ludwig, z którego może kiedyś jeszcze coś wyrośnie n
Gdyby nie te jego pomysły...
Ludwigu co ty mnie tam ostatnio mówiłeś...
To takie śmieszne było n...
Że my niby od małp pochodzimy n
He, he, he... n...
Od tych no jak je nazwałeś Ludwigu? n
Home... homar... hominoidea n
To nawet nie jest po nordycku, co? n
A oto waleczny Olaf n
Niestety, zdradza niezdrowe upodobania do trzody chlewnej n

Uwaga wszyscy n
Cisza mnie tu n
Mówić będę n
Przedstawiam wam najsłynniejszego skalda, pieśniarza, poetę, muzyka, gladiatora, zdobywcę, barbarzyńcę, niszczyciela, kochanka... hmm... n,
żeglarza, pirata, pogromcę niewieścich i męskich serc... Co? n
Zapędziłem się? n
No tak, no tak...

Zagraj nam i zaśpiewaj jakąś pieśń skaldzie n
Taaa... śliczne to jest... takie romantyczne n
Svenie, jesteś niczym Bragi, bóg poezji, elokwencji i muzyki n
Tak, wiem, wiem... Bragi nie był bogiem od razu, ale urósł do rangi boga dzięki swoim talentom n
No, już, już n
Jestem cicho i słucham n n n
Brawo, brawo maestro brawo brawo brawo
Ech, aż się popłakałem n
Dawać mnie tu antałek miodziku n
Mamy nowego skalda, trzeba to opić n
Co znowu Ludwigu? n
Że tak nie można, bo konkurs się jeszcze nie skończył?
Olwir "Nosal", Egil Skalla - Grimson, Skuli Trorsteinson i kilku innych czeka na swoją kolej? n
A niech spier... eee... n...
Na Thora n
Niech wracają do swoich domów, stanowisko skalda jest już obsadzone n Na Odina n
O czym ty do mnie Ludwigu rozmawiasz? n
Jaki znowu nepotyzm? n
Pamiętasz Svenie, młodzi byliśmy? n
To były stare dobre czasy n
Wyprawy łupieżcze, mordy, rzezie i kobiety n
To się jakąś wiochę z dymem puściło, to jakiś bezbronnych karlów wyrżnęło, to dziewki w krzakach chędożyło n
Tak jak bóg poetów Bragi w Valhalli opiewał wojenne czyny poległych w boju einheirów, tak ty na wieczornych ucztach opiewałeś w pieśniach nasze niewątpliwie bohaterskie dokonania n
Tak Svenie, pamiętam tę delikatną, wrażliwą i nieziemsko piękną dziewczynę n
Jej duże te... no... n...
duże błękitne oczy, delikatna skóra i długi warkocz n...
Pamiętam, jak recytowałeś jej swoje wiersze, jak śpiewałeś miłosne pieśni, a ona wpatrzona w ciebie jak w obrazek była n
Co mówisz? n...
Spacerowaliście w poświacie księżyca szepcząc sobie tajemne zaklęcia miłości? n
Oglądaliście zachody słońca nad klifem i tańczyliście przytuleni w świetle gwiazd n
Blask waszej miłości rozświetlał pustkę i ciemność egzystencji samotności? n

Taaa...
doskonale wiem, że to przez nią się za łby wzięliśmy n
Trzy pojedynki, stoczyliśmy n
Trzy n Pierwszą konkurencją było jedzenie wołu na czas i ja nie chwaląc się wygrałem n
Z drugą konkurencją gorzej było n
Trzeba było zaśpiewać n
Znacie mnie i wiecie, że nic nie pozostawiam przypadkowi n
Więc zakradłem się w nocy do chaty Svena i mu gardło chciałem poderżnąć, co by śpiewać nie mógł n
Ale śmiechu było jak ci się jucha z gardła lała... he, he, he... n
Blizna powiadasz ci została? n
No ale i tak przegrałem n
Do teraz nie wiem dlaczego n
Przecież głos mam donośny i piękny.
Zresztą posłuchajcie sami n
Widziałem orła cień...
...coś tam, coś tam...
wzbił się niczym ptak...
...traaallaala... traalaaa
...

Co? n
Mam przestać n
Jak sobie chcecie n
No i o wszystkim miał zadecydować trzeci pojedynek: NA TOPORY n
Ech... piękna to była walka brawo
Ja ciebie tak n...
a ty mnie tak n...
no to ja ciebie tak n...
a ty mnie znowu tak n
No to ja od góry ciach n...
a ty mnie bęc n...
Zmagaliśmy się trzy dni i trzy noce, bez przerwy, bez wytchnienia, bez jadła i napoju, bez pardonu i bez litości.
Jak na wikingów przystało n
Po trzech dniach ledwo na oczy patrzyliśmy, a ty w końcu padłeś n
Wtedy ja cię zapakowałem na drakkar i do Grenlandii wysłałem n
Żebyś widział jak wtedy wioskowe dziewki po tobie rozpaczały n
Co się stało z tą dziewczyną? n
Czy nadal tak piękna, szczuplutka jest? n
Czy pozostał delikatna i wrażliwa? n
Czy jej oczy nadal są oazą łagodności? n
Czy ją czasem widuję? n

Codziennie ją widuję n
Brunhilda moją żoną została n


KONIEC

ASATIKINGSGSWL <

Storytellers 2oo6. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oprawa graficzna: aNomaLy


Online Napisz do nas! Ankieta - pomóż nam stworzyć jeszcze lepszy magazyn! Regulamin dla writerów

Spis treści
W górę

Spis treści