|
Komentować raczej nie potrafię, a tym bardziej obiektywnie (ktoś w
ogóle tak potrafi!?!?!), więc napiszę tu tylko swoje odczucia po
lekturze opowiadania...
Opowiadanie jest dobre, jednak czuje pewien niedosyt... Było by
fajnie, gdyby moment zwariowania bohatera był bardziej wyrazisty,
gdyby było opisanych więcej scen, albo były opisane dokładniej. Np.,
jak Mike opuszcza żona - dokładniejszy opis "dlaczego" i wcześniej...
Nie pasuje mi także szeryf "twardziel", może i się czepiam, ale...
hmm... czyżby on też był szalony, tj. bohater? Może był jakimś
maniakalnym stróżem prawa, przydałoby się rozwinięcie tej postaci
(choć w sumie to tylko taki mały epizod miał).
Może i się czepiam... Ogólnie opowiadanie mi się podobało i bardzo mi
przypomina pewną grę i jeden taki film...
A tak na marginesie, jeśli moje życie nie zmieni sie w najbliższym
czasie, to za jakieś 10 - 15 lat usłyszycie w wiadomościach o
człowieku, któremu coś odbiło (stał się normalny!? zauważył w końcu
bezsens świata!? nie. on tam już był... -_-') i wybił pół miasta.
Dopiero snajper z helikoptera go ściągnął...
Tekst ma przesłanie... Brawo!
Madmanxirtam
[ madmanxirtam@o2.pl ]
|