|
Nie potrafię pisać komentarzy, więc napiszę tylko swoje
odczucia/refleksje...
Chyba każdy z nas przechodził ten temat - dorastanie... Miś musi
odejść... ale czy naprawdę? Fakt, z czasem przestaje nam odpowiadać,
przestaje do nas mrugać... jednak uczucia z nim związane pozostają...
Miś. Mój pierwszy przyjaciel... i chyba tak naprawdę ostatni, taki
prawdziwy przyjaciel. Właściwie, to moje misie są poukładane na
półce... Jednak ten prawdziwy miś gdzieś się zapodział. Był to nieduży
człekokształtny piesek z pomarańczową głową, czerwonym tułowiem i
niebieskim krawacikiem... To był mój ulubiony... Jednak odszedł i nie
nigdzie go nie mogę znaleźć... Pomimo to magia została ze mną i mam
nadzieję, że kiedyś przekażę ją dalej... Tekst przypomniał mi okres
mojego własnego dorastania, niestety musiałem to zrobić bardzo szybko,
ale tak naprawdę chyba do końca życia będzie we mnie drzemało to
dziecko sprzed lat. Podobało się ;)
Madmanxirtam
[ madmanxirtam@o2.pl ]
|