N U M E R :
8
sierpień 2006


kontakt

| poprzednie - spis treści - następne |      
Strona - 08 - MLADYTRON...

LADYTRON „Witching Hour” Universal Music Group, 2005

Jesteśmy świadkami kolejnego powrotu do inspiracji muzycznych związanych z latami 80’. Dotyczy to różnych gatunków muzycznych, ale to właśnie w muzyce elektronicznej motywy z tamtych lat są często bardzo ciekawie zmieniane i dopasowywane do dzisiejszych realiów. W momencie , gdy zajmuje się tym naprawdę wielu artystów jedynie nieliczni mogą się ze swoimi pomysłami wybić z tłumu. Mogę z całą pewnością dodać, że z tłumu wybija się Ladytron i ich najnowszy album „Witching Hour”, który jest jedną z najciekawszych płyt ostatnich lat.

Mówienie jednak o Ladytron jako o grupie, która zajmuje się jedynie unowocześnianiem muzyki z lat 80’ musimy mieć świadomość, że opinia taka jest bardzo krzywdząca. Na „Witching Hour” grupa – mimo, że zawsze eksperymentowała i nie bała się innowacyjnych rozwiązań – jeszcze bardziej zaskakuje. W muzyce Ladytron widać wyraźne spoiwo łączące kolejne utwory, płyta tworzy interesującą – ale w znacznej mierze różnorodną tematycznie – całość. Grupa konsekwentnie od paru lat buduje swój własny, rozpoznawalny styl – robi to jednak o tyle ciekawie, że nie ogranicza się do nagrywania utworów związanych z jednym gatunkiem muzycznym. Ladytron potrafi jednocześnie porwać do tańca (singiel „Destroy Everything You Touch”), ale i zachwycić pomieszaniem interesujących i odrobinę inspirowanych kiczem rytmów z doskonałymi tekstami. Warto się trochę dłużej pochylić nad wspomnianymi tekstami, gdyż są niezwykle ważnym elementem „Witching Hour”.


Ich wielką zaletą jest stały element niedopowiedzenia, tajemnicy. W słowach piosenek zawsze można odnaleźć niebanalne refleksje i spójne historie, które także tworzą koncept płyty. Sama jedność płyty jest w wypadku Ladytron niezwykle trudna i niewdzięczna do opisania. Z jednej strony utwory są naprawdę różnorodne, widać tu inspirację zarówno latami 80’, indie – rockiem, ale także inspirację grupą... The Cranbierries. Sami członkowie grupy nie ukrywają, że czerpali pewne wzorce właśnie z płyt tej grupy.

Jak więc wytłumaczyć to, że mimo takiej różnorodności płyta Ladytron naprawdę tworzy całość i pobrzmiewa specyficznym, rozpoznawalnym stylem? Przyznam się, że wytłumaczenie tego wprawia mnie w kłopot i jest dla mnie kolejnym dowodem, że tej grupy po prostu nie da się zaszufladkować. Chyba po prawdzie właśnie dlatego „Witching Hour” tak mnie zachwyciło. To płyta skrajności, ale jednocześnie album, który absolutnie wbija się w umysł słuchacza. Wielki wpływ na ostateczny efekt ma też wspaniały głos wokalistki, który – podobnie jak i same nagrania – jest zdecydowanie niebanalny. Od momentu kupna albumu wszystkie inne kompakty poszły w odstawkę, a ja wiecznie wędruję po muzycznym świecie stworzonym przez Ladytron. Gorąco polecam – to więcej niż płyta, to fascynująca przygoda muzyczna.

1. High Rise
2. Destroy Everything You Touch
3. International Dateline
4. Soft Power
5. AMTV
6. Sugar
7. Fighting Built Up Areas
8. The Last One Standing
9. Weekend
10. Beauty*2
11. Whitelightgenerator
12. All The Way


Autor:Jakub Pietrusiak 

    | poprzednie - spis treści - następne |
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)