|
Agatha Christie - Pięć małych świnek
Shakal
„Jedna świnka na targ biegała,
Druga świnka w domu siedziała,
Trzecia świnka mięsko zjadała,
Czwarta świnka nic nie miała,
Piąta świnka „kwi... kwi...kwi...” kwiczała.”
Kolejna lektura Agathy Christie, zatytułowana - jak wyżej - Pięć małych świnek,
dała mi ogólny pogląd na to, że jej powieści są bezbłędne. Mamy tu lekkie
nawiązanie do "I nie było już nikogo", a to dlatego, że - jak już większość się
zdołała domyśleć - autorka kryminałów ma dziwne zamiłowanie do dziecięcych
wierszyków. Jedna i druga powieść tworzy historię opartą na wierszykach,
zresztą, obie z nich są bardzo dobre. Po lekturze "Pięciu małych świnek" jestem
przekonany, że Christie można bezproblemowo nazwać mistrzynią powieści
kryminalnych. Ale dość wylewania miodu, przejdę do rzeczy, dlaczego wychwalam
powieść pod niebiosa. A zaczniemy od fabuły.
Do Herkulesa Poirota - małego Belga, którego charakterystycznymi cechami jest
niski wzrost, jajowata głowa i szczególne wąsy - przychodzi młoda, piękna
kobieta, która nazywa się Karla Lemarchant. Prosi go, aby ten zbadał
okoliczności śmierci jej ojca, malarza słynącego ze swoich dobrych obrazów -
Amyasa Crale'a. Przed szesnastoma laty sprawa wydawała się bezsprzecznie
oczywista, a wszystkie dowody wskazywały, że został on otruty cykutą przez jego
żonę. Powodem morderstwa była kobieta, którą Amyas malował, znana jako Elza
Greer, a w której się również kochał i pragnął się z nią ożenić. Herkules Poirot,
ma zrekonstruować na podstawie wypowiedzi 5 osób (tytułowych Pięciu małych
świnek) całą historię i przyczyny morderstwa, a także osobę która się tego
dopuściła, ponieważ Carla wierzy, że jej matka była niewinna.
Każda z osób opisuje wydarzenia na swój sposób. Poznajemy tutaj Filipa,
najlepszego przyjaciela zabitego, jego brata Meredith'a, z którego zbiorów
pochodziła wykorzystana do otrucia cykuta, Angela, 15-letnia wówczas dziewczynka
a także siostra żony Crale'a, jej guwernantka oraz ostatnia z licznych miłostek
malarza, Elza Greer. Hercules Poirot osobiście się udaje do każdej z osób z
prośbą o napisanie listu z jak najbardziej kompletnymi wydarzeniami, jakie od
tamtego czasu zdołali zapamiętać. Mamy tu więc do czynienia z rekonstrukcją
zdarzeń od 5 różnych osób, które diametralnie się od siebie różnią. Na tej
podstawie słynny detektyw musi ułożyć puzzle w całość. Pozostaje pytanie, czy
jednak morderczynią była żona Amyasa Crale'a, czy może któraś z pięciu małych
świnek?
Christie w tej książce zbudowała wszystko bardzo dokładnie, a przede wszystkim
całe opowiadanie jest napisane z najdrobniejszymi szczegółami. Z początku
naprawdę można mieć pewność, że morderstwa dopuściła się żona Amyas'a, ale
później rodzą się nowe podejrzenia, kiedy czyta się opis z dawnych lat
napisanych przez kogoś innego. Dzięki temu mamy totalny mętlik w głowie, dopóki
nie poznamy prawdziwej rekonstrukcji wydarzeń. Sam jednak styl opisanego
wydarzenia innej osoby pozwala ułożyć tę jakże dziwną układankę na swój sposób.
Sam - szczerze to pisząc - jestem pod wrażeniem genialnego ukrywania niektórych
faktów przez autorkę, które sama wyjawia nam pod koniec powieści.
|
|
|
|
|
Five Little Pigs |
|
|
kryminał |
|
| |
|
|
 |
|
|
Książkę, zakupiłem w Empiku, razem z "I nie było już nikogo", wydawnictwa
Prószyński i S-ka. Cena 19 złotych jest akurat ceną idealną, gdyż otrzymujemy za
nią bardzo dobry kryminał. A patrząc na okładkę książki, widzę, iż Prószyński
zreaktywował serię powieści Agathy. Sama okładka jest ładna graficznie, a
ogólnie pisząc błędów ortograficznych ani interpunkcyjnych nie ma.
"Pięć małych świnek" czyta się jednym tchem, bez mrugnięcia okiem i z uśmiechem
na twarzy. Za niecałe 20 zł otrzymujemy 183 strony bardzo dobrego kryminału,
ułożonego w taki sposób, aby zmylić podejrzenia czytelnika i napisanego dobrą
kobiecą ręką i kryminalnym umysłem, zaczynając od spotkania naszego detektywa z
piękną kobietą, a kończąc na.. prawdziwej rekonstrukcji zdarzeń. Nie będę tu
polecał książki fanom Agathy, gdyż oni zapewne znają ją bardzo dobrze, i również
pochwalają tę kobietę za jej geniusz autorski. Za to polecę powieść innym,
którzy pragną dobrej książki kryminalnej w sam raz na podróż pociągiem, bądź
innym środkiem transportu, albo w sam raz w zaciszu domowym.
|
|