Hornado

<<< Wstecz
      Gatunek shot'n'up nie umiera. Jest to świetny materiał do pisania recenzji gier do AM#Kosmosu. Chyba wiecie dlaczego. Nie? Praktycznie wszystkie takie gry dzieją się w kosmosie.
      W Hornado chodzi o to, aby strzelać do wszystkiego co się rusza i zbierać bonusy. Akcja dzieje się raz na orbicie Ziemi, a raz pod wodą. Trochę to dziwne, ale zawsze jakieś urozmaicenie. Lecimy swym statkiem, uważamy na wszelkiego rodzaju skały, zabudowania, satelity i maszyny przeciwników. Strzelamy do wszystkiego z myślą "a nuż się rozwali?".
      Broni jest dziewięć co i tak zasługuje na pochwałę - w końcu w tym gatunku przywykliśmy strzelać z jednej. Nowe bronie zbieramy jako bonusy z ustrzelonych przeciwników. Wrogowie mają zazwyczaj jeden typ broni, wyjątkiem są bossowie.
      Grafika zasługuje na szczególną radochę. U dołu stylowy panel, który pokazuje uszkodzenia statku, ile zostało nam żyć i bronie. Większość ekranu zajmuje jednak sama gra gdzie po środku leci nasz kosmiczny statek. Przeciwnicy bardzo ładnie wykonani, nasz pojazd jeszcze piękniejszy.
      Dociekliwy czytelnik zwróci uwagę na to, że nie podałem fabuły. Dlaczegóż? Ta gra nie ma fabuły! W jakimś bliżej nieokreślonym czasie jesteśmy wrzuceni do statku kosmicznego. I nasza intuicja podpowiada nam, aby strzelać do wszystkiego co się rusza :).
      JJedyną - bardzo poważną - wadą jest to, że gra... nie jest za darmola. Ja zdobyłem ją z płytek PCWK, ale tak to trzeba ją kupić. A mówię wam - nie warto.
Ocena: 6-/10
+ grafika
+ fizyka
- brak fabuły
- dźwięk
- nie za darmo!

     Design by:  Kurczak_Blady


<<< Wstecz