Astro dla każdego - cz.2

<<< Wstecz
      Dziś, zgodnie z obietnicą zajmiemy się kometami. Część drugą czas rozpocząć. Do dzieła.
      Komety krążące w naszym układzie to najczęściej skały "wyrwane" z obłoku Oorta. Ten obłok to po prostu miejsce otaczające nasz układ gdzie jest pełno skalnych odłamków pozostałych po utworzeniu naszego dysku, z którego zrodziły się planety i księżyce. Wróćmy do komet. Kometa okrąża układ słoneczny co ileś_tam lat. Orbitują tak jak planety - także na elipsach. Gdy wdzierają się do układu, robią się im z tyłu obłoki. Dwa. Leci taka kometa do Słońca i - jeśli ma szczęście - wraca zpowrotem do swojego obłoku. Jeśli nie mają szczęścia - czeka je śmierć w tarczy słonecznej. Najbardziej widowiskową i najbardziej popularną kometą jest Kometa Halleya. Odkrył ją Edmund Halley, który zauważył jej cykliczne powroty - co 76 lat. Teraz Was zaskoczę - rocznie przez układ słoneczny przelatuje tysiące komet. Niektóre większe, inne mniejsze. Dlaczego ich nie widać na Ziemi? Bo, aby taka kometa była widoczna musi po prostu przelatywać blisko Niebieskiej Planety.
      Ciekawostka: w 1996 roku w Ziemię miała uderzyć kometa JA1. Leciała centralnie i prosto w samą Europę. Na szczęście z niewiadomych powodów zmieniła swoją trajektorię przed wejściem do atmosfery, dzięki czemu tylko o nią tylko zahaczyła.
      Co by się stało gdyby taka kometa uderzyła w Ziemię? Znikła by Europa? Po części tak. Ale na dodatek fala uderzeniowa zmiażdżyła by wszystko co znajdowało się na Ziemi. Jedyne co by zostało to bunkry, które są pod glebą na ponad sto metrów. Wszelkie życie zostało by zmiecione, ale komety przyniosły i śmierć jak i życie.
      Skąd dinozaury pojawiły się na Ziemi? Z komety. Ja nie żartuję! Prawdopodnie kometa uderzyła w Ziemię. W samej komecie mogły być cząsteczki lodu i wody, które rozniosły się. A jeśli i woda to i życie. Dinozaury zgładziła kometa - uderzając rozniosła falę uderzeniową aż siedem razy. Później uderzyła następna kometa z cząsteczkami lodu i wody. Czyżby czekało to także nas? Jednak w przeciwieństwie do dinozaurów my możemy się bronić. Mamy ogromne rakiety z pociskami nuklearnymi gotowe polecieć w kosmos w każdej chwili.
      Jednak w XX wieku w Ziemię uderzyło też kilka komet. Najgłośniejsza była eksplozja komety nad Syberią. Setki tysięcy kilometrów spustoszonych. Co by się stało gdyby taka kometa eksplodowała nad Londynem czy Nowym Jorkiem? Strach pomyśleć.
      Może i nawet teraz leci na nas kometa, tyle że naukowcy nie chcą tego zdradzić, albo nawet o tym nie wiedzą. W 2000 roku do prasy przedostała się wiadomość, że NASA ogłosiła żółty alarm. Oznacza on, że kometa zbliży się za około 20 lat. Czyżby zagłada nadchodziła?
      W następnym odcinku o sondach i satelitach.

PS. Słyszeliście może wybuch komety PTempel1? Wybuchła, bo sonda wypuściła w nią pocisk. Było to w 2005 roku. Nie pamiętam, który dzień czy miesiąc - pamiętam tylko godzinę: 7:52. To było słychać nawet u nas. Niesamowite przeżycie.

     Design by:  Kurczak_Blady


<<< Wstecz