Muzyka filmowa

 

» 60 sekund (60 seconds)


Twórcy muzyki do filmu "60 sekund" wrzucili do jednego gara trochę popu, rocka, rapu i elektroniki. Na imprezę album wręcz nieoceniony, jednak do posłuchania na spokojnie wypada raczej słabo. Znalazły się na tej składance i utwory bardzo dobre, jak chociażby "Flower" Moby'ego, "Leave Home" Chemical Brothers, "Machismo" Gomez, czy "Better Days" Citizen King; jednak przeważająca część płyty to utwory średnie lub słabe, które po kilku przesłuchaniach zupełnie wypadają z głowy. Większość albumu to utwory hip hopowe (kawałki Groove Armada, Method Man/Redman, Ice Cube, DMX), więc jeśli ktoś lubi to czemu nie. Dla osób lubujących się w modnych, wpadających w ucho melodii.

»Ocena: 5/10

Playlista:
01. The Cult - Painted On My Heart
02. Gomez - Machismo
03. Moby - Flower
04. Groove Armada (Vocals by M.A.D.) - Rap
05. The Chemical Brothers - Leave Home
06. Method Man/Redman - Da Rockwilder
07. Ice Cube - Roll All Day
08. Caviar - Sugarless
09. BT (featuring M. Doughty) - Never Gonna Come Back Down
10. A3 - Too Sick To Pray
11. DMX - Party Up (Up In Here)
12. Apollo Four Fourty - Stop The Rock
13. Citizen King - Better Days
14. Trevor Rabin - Boost Me



»Oni (The Faculty)


Soundtrack z kultowego w niektórych kręgach filmu "The Faculty" nie byłby niczym specjalnym na tle innych popowo-rockowych składanek, gdyby nie trzy utwory. Chodzi mi tutaj o covery dwóch części "Another Brick In The Wall" Pink Floydów w wykonaniu Class of '99, oraz kawałka grupy The Offspring "The Kids Aren't Alright". Pokuszę się nawet o stwierdzenie, ze przeróbka pierwszej części "Another Brick In The Wall" jest lepsza od oryginału! Warto kupić ten album chociażby dla tego utworu. Cover części drugiej również wypada wyśmienicie. A kawałek The Offspring pt. "The Kids Aren't Alright" wręcz dosłownie rozwala całą resztę płyty! Zywiołowy punk rock jest tym, co tygrysy lubią najbardziej.
Poza powyższymi utworami album jest niestety kolejnym, średnim zbiorem młodzieżowych pioseneczek. Leciuteńko wyróżnia się na tym tle cover Alice'a Coopera "School's Out" w wykonaniu grupy Soul Asylum, jednak poza nim reszta albumu to utwory średnie bądź słabe.

»Ocena: 7/10 (gdyby nie przeróbki Floydów i kawałek The Offspring byłoby dużo niżej)

Playlista:
01. Class of '99 - Another Brick In The Wall (Part 2)
02. The Offspring - The Kids Aren't Alright
03. Creed - I'm Eighteen
04. D Generation - Helpless
05. Soul Asylum - School's Out
06. Garbage - Medication
07. Stabbing Westward - Hunting Me
08. Flick - Maybe Someday
09. Sheryl Crow - Resuscitation
10. Neve - It's Over Now
11. Shawn Mullins - Changes
12. Oasis - Stay Young
13. Class of '99 - Another Brick In The Wall



»Matrix Reaktywacja (The Matrix Reloaded)


Druga część kultowego "Matrixa" została przyjęta przez krytyków dość chłodno. Obwiniano "Reaktywację" o obalenie kultu pierwszej Macierzy, wytykano słaby scenariusz. Rzeczywiście - prócz kilku bardzo ciekawych akcji nie było w filmie nic zbytnio interesującego. Jednego jednak odmówić mu nie można - soundtrack do drugiej części "Matrixa" jest świetny. Album podzielony został na dwie części - pierwsza to brzmienia znanych artystów rockowych i elektronicznych, druga to muzyka ilustracyjna, służąca za tło do filmu.Pierwszy CD zaskoczył mnie już na samym początku. Rozpoczyna się on utworem modnej grupy Linkin Park pt. "Session". Nigdy nie byłem zbytnio przekonany do tego zespołu, jednak utwór zawarty na tym soundtracku jest świetny. Następnie lekki spadek - utwory Marylina Mansona i Roba Zombiego trochę odstają od reszty albumu. Dalej jednak do samego końca trzyma wysoki poziom. Spokojne dźwięki na początku (Rob Dougan, Deftones, Team Sleep) później zamieniają się na ostrą łomotaninę w wykonaniu takich grup, jak Rage Against The Machine, czy P.O.D. Na koniec trochę elektroniki, w tym odrobina gry na pianinie w kawałku Dave'a Matthewsa 
(remix Oakenfolda) "When The World Ends" (świetny utwór).Druga płyta to mieszanka klasycznej filmowej muzyki z housem, bądź trancem. Początek 
świetnie wprowadza nas w świat Matrixa, by w dalszych utworach posłuchać trochę orientalnych dźwięków (Juno Reactor - Tea House), jak i muzyki house (Juno Reactor - Mona Lisa Overdrive), bądź przepięknej suity stworzonej przez Dona Davisa (Reloaded Suite). Druga płyta, mimo odmiennej zawartości również trzyma świetny poziom. Posumowując, jeśli lubisz ostre granie przerywane elektroniką (CD 1), bądź spokojniejsze, klimatyczne dźwięki (CD 2) musisz mieć ten album. Zdecydowanie najlepszy soundtrack wśród wszystkich przeze mnie recenzowanych!

»Ocena: 9/10

Playlista:
CD 1
01. Linkin Park - Session
02. Marylin Manson - This Is The New Shit
03. Rob Zombie - Reload
04. Rob Dougan - Furious Angel (Instrumental)
05. Deftones - Lucky You
06. Team Sleep - The Passportal
07. P.O.D. - Sleeping Awake
08. Unloco - Bruises
09. Rage Against The Machine - Calm Like A Bomb
10. Oakenfold - Dread Rock
11. Fluke - Zion
12. Dave Matthews - When The World Ends (Oakenfold remix)

CD 2
01. Don Davis - Main Title
02. Don Davis - Trinity Dream
03. Juno Reactor - Tea House
04. Rob Dougan - Chateau
05. Juno Reactor - Mona Lisa Overdrive
06. Don Davis vs Juno Reactor - Burly Brawl
07. Don Davis - Reloaded Suite


Od siebie polecam jeszcze soundtracki z filmów: Podziemny krąg (stworzony przez The Dust Brothers, czyli aktualnie Chemical Brothers), Pulp Fiction, Kill Bill, Requiem dla snu, Underground, Blues Brothers, Zagubiona autostrada (dzięki temu albumowi wsławiła się świetna grupa Rammstein, udziela się tutaj również Nine Inch Nails), Porachunki, oraz muzykę z filmów tworzoną przez genialnego kompozytora Ennio Morricone (min. Ojciec chrzestny, Ostatni mohikanin, Za garść dolarów więcej, Coś) oraz Angelo Badalamentiego (tworzy on muzykę do filmów Davida Lyncha - a to już chyba jest rekomendacja).

»Autor: Mateusz 'Koklet' Łucyk