W 4 lata po premierze pierwszej części na ekrany kin trafiła druga część "Epoki lodowcowej". Tak jak za pierwszym razem również i teraz widz będzie miał okazję zapoznać się z przygodami trójki przyjaciół, do których dołączają zupełnie nowe postacie. Epoka lodowcowa dobiega końca. Gruba pokrywa lodowa topnieje, śnieg rozpuszcza się stwarzając zagrożenie dla zamieszkałych w dolinie zwierząt. Początkowo nieświadomi mieszkańcy doliny wkrótce rozpoczynają masowy eksodus, chcąc jak najszybciej opuścić miejsce zagrożenia i uratować swoje życie. Rozpoczyna się bowiem odwilż. Jedyną nadzieją jest wielka łódź, w której schronić się mogą wszystkie gatunki zwierząt. Do emigrantów przyłączają się też prowadzący dotychczas przedszkole Sid, a także Manfred i Diego. Jedynie szalony Scrat nie zważając na niebezpieczeństwo próbuje nadal schwytać i ukryć orzeszka. W czasie wędrówki bohaterowie przeżywają kolejne niesamowite przygody. Diego dowiaduje się o swoich lękach związanych z wodą, Manfred obawia się zaś o los swojego gatunku, a Sid… jak zwykle świruje zapewniając widzowi sporą dawkę śmiechu. Poza tymi postaciami pojawiają się też nowe. Są to przede wszystkim mamucica Ela oraz dwa wyjątkowo dokuczliwe i złośliwe małe oposy o imionach Zdzich i Edek. Manfred cieszy się ze spotkania osobnika swojego gatunku, tym bardziej że jest to kobieta. Niepokoi go jednak fakt, że Ela uważa się za oposa i zachowuje tak jak jej mali przyjaciele. Początkowo irytuje to Manfreda, ale wkrótce między dwojgiem najwyższych postaci w tym filmie pojawia się uczucie. I
jest to nowość, albowiem nie było takiego wątku miłosnego w pierwszej części filmu. W trakcie rozwoju akcji Diego zostaje zmuszony do pokonania swoich lęków. Manfred z kolei porzuca przeszłość i postanawia spędzić dalsze życie z Elą. Ta natomiast początkowo naigrywa się z Mańka i jest obojętna na jego niezdarne zaloty. Wszystko to dzieje się znowu w czasie wędrówki, w czasie której bohaterowie w już poszerzonym gronie muszą zmierzyć się z szeregiem niebezpieczeństw. Tym razem poza zagrożeniem ze strony innych zwierząt będą to również liczne gejzery, topniejący lód oraz stale podnoszący się poziom wody. Powiększone stadko zaczyna swą wędrówkę ku nowemu, aby ocalić swe życie, by przetrwać. Film przedstawia zarówno komizm postaci, jak i sytuacji. Można powiedzieć, że w porównaniu z poprzednią wersją Sid wydaje się bardziej dojrzały, co prawdopodobnie jest skutkiem pełnionej wcześniej przez niego roli opiekuna i wychowawcy w przedszkolu. Znacznie bardziej szalone wydają się w tej części dwa małe oposy i mamucica Ela. Warto też zwrócić uwagę, że Diego jest w tej części już całkowicie pozytywną postacią, a Manfred zaczyna żartować. Co ciekawe w filmie nie występują już żadne postacie ludzkie. Nie ma w nim ludzi, są tylko zwierzęta. Jedynym nawiązaniem, raczej nie dostrzegalnym dla małego widza, jest chyba wspomniana na początku łódź. Jest to znany symbol przetrwania, ocalenia. No i można w nim doszukiwać się wątku biblijnego, powiązań z potopem i arką Noego. Nie ma w filmie jednak żadnych wyraźnych powiązań religijnych. No może poza finałową sceną, w której występuje Scrat, który umiera i trafia do raju. Ale to już zupełnie inna historia…
Ścieżka dźwiękowa nie jest wysokich lotów, aczkolwiek jak na film animowany stanowi bardzo dobre uzupełnienie tego, co widać na ekranie. Animacje są wychowane bardzo profesjonalnie i z dużą dbałością, zarówno jeśli chodzi o postacie, jak i samo otoczenie. Pierwszą część filmu wyreżyserował Christian Wedge, zaś "Odwilż" to dzieło pochodzącego z Brazylii reżysera o nazwisku Carlos Saldanha. Obydwaj panowie pracowali już wspólnie. W ubiegłym roku wyreżyserowali inny film animowany pt. "Roboty". Podsumowując: "Epoka lodowcowa 2: Odwilż" to kolejna udana animowana komedia przeznaczona dla całej rodziny. Film właściwie nie wnosi nic nowego, należy raczej do typu lekkich, łatwych i przyjemnych. Jak na rasową komedię przystało występują w nim zabawne dialogi. Ciekawostką jest to, że bohaterowie żyjący wiele tysięcy lat p.n.e. rozmawiają o rzeczach znanych prawie każdemu człowiekowi żyjącemu na początku XXI wieku. Do tego wysławiają się w sposób, typowy dla środowiska młodych ludzi. To na pewno ułatwia odbiór najmłodszym widzom. Jednak według mnie pierwsza część tego filmu była nieco bardziej ciekawsza.
»Ocena: -
»Autor: Mariusz Karolak
tytuł oryginalny: Ice Age 2: The Meltdown