O zaletach feudalizmu

 

   Każdy z nas, uczciwych obywateli, może ze spokojem sumienia przyznać, że w dzisiejszych czasach życie jest do dupy. Bo i mało płacą, bezrobocie duże (siostrzeniec mój, to ma maturę, a go nigdzie nie chcą zatrudnić!) a i wszystko drogie i zagraniczne. Nie to co kiedyś. Najgorsze z tego wszysktiego, że teraz to samemu trza o własny kraj dbać. Polityków samemu trza wybierać! Przeca żaden uczciwy obywatel na politykowaniu się nie zna, a tu jeszcze musi się o Polskę martwić, bo innym robić się nie chcę. Toć nie można kogoś wynająć, zeby głosował, a nie porządnych ludzi w to mieszać?! Pewno pieniędzy na to brakuje, bo i uczciwych robotników (jak, nie chwaląc się, ja) coraz mniej. to wina tych amerykańców, co to oni naszą polską młodzież przekabacili. Potem taki przekabacony wyjeżdża Bóg wie po co do za granicę i dla swojej ojczyzny nie zarabia! Mówią, że tam więcej zarobią, burżuje! To wszystko jest wina kapitalizmu, bo to zły system jest, panie, zły, to on ludziom we łbach pomieszał. Tych co go wymyślili, to tylko z buta potraktować!

   W sumie, jak się dobrze zastanowić to za komuny tyż nie było fiołkowo. A bo kolejki duże i praca nie zawsze fajna. Czasem łeb prawie pękał od myślenia! Ale poza tym to było nawet fajnie. Tylko ludzie jacyś tacy nachmurzeni, nie wiedzieć czemu. Przeca politycy załatwiali wszystko samemu i nas zostawiali w spokoju, wszyscy mieli po równo, a w sklepach nie było żadnych burżujskich wynalazków, tylko uczciwe jedzenie, jak chleb, czy ocet. I pracę każdy miał i mieszkanie. Wkurzały tylko te strajki. Jakieś łapserdaki (kuzyn mówił, że oni chcieli własnych poglądów i wolności słowa. Do dziś nie rozumiem po kiego grzyba?) je organizowały, zamiast za uczciwą robotę się wziąść. Niestety im się poszczęściło i obaliły komunę. A szkoda, Panie, szkoda.

    Jednak był kiedyś na świecie system, przy którym nawet komuna była kitowa. Często w nocy przy szklaneczce bimbru bierze mnie żałość, że urodziłem się po nim. Tak, chodzi mi o feudalizm. Czy dla takiego uczciwego chłopa, jak nie przymierzając ja, to nie był raj? Praca miał każdy i zawsze. Jeżeli ktoś nie pracował, to go karano. Pracowało się na polu po kilkanaście godzin dziennie. Pańszczyzna się to to nazywało. I nie była to jakaś tam praca dla intelektualiścików, tylko uczciwa fizyczna praca, dla uczciwych obywateli. Poza tym były tawerny, publiczne egzekucje itp. Przyznacie, że zabawa nie lada. A te egzekucje to pewnie przedstawienia były, nikt by się przeca na publiczne wieszanie ludzi za feudalizmu nie zgodził. Nie to co w tym brudnym kapitaliźmie! Poza tym królowie sami się wybierali, a od uczciwego obywatela wymagali tylko pracy i nie wtrącania się w ich sprawy. Jaki komfort! A i jedzenie było dobre i zdrowe. Trza było tylko trochę władzy oddać, ale za ten spokój, to warto było. I tak sobie człek uczciwy żył spokojnie i leniwie. Raj, panie, po prostu raj!

    Dlatego żal mnie bierze, jak sobie myślę, że luksusów feudalizmu żem nie posmakował. Jak widać kiedyś to było lepiej. Jednak nie trace nadziei, panie, nie tracę nadziei. Wierzę, że kiedys feudalizm powróci, a ludzie znowu będą żyć dostatnio. Co niedziele modlę się o to w kościele. A i niech pan się modli, bo warto.

Solar

(solar53@wp.pl)

PS. Tekst dedykowany tym wszystkim którzy twierdzą, że za poprzedniego systemu było lepiej itp. Jak ktoś nie zauważył, jest on ironiczny. ;-)