Według mnie zeskoczenie na deskorolce z pięciostopniowych schodów na krawężnik, przy którym stał zielony samochód wydawało się być dobrym pomysłem. Jednak w praktyce zeskoczenie na deskorolce z pięciostopniowych schodów na krawężnik przy którym stał zielony samochód nie było dobrym pomysłem. Bez względu na to, co sądzicie o jakości dwóch wcześniejszych zdań wgniecenie w karoserii samochodu spowodowało że wziąłem deskę pod pachę i zwiałemgziepieprzrośnie.

spanikowałem    nie miałem odwagi odpowiadać za to zdarzenie     spanikowałem    i uciekłem

I właśnie coś takiego odczuwa człowiek który w przypływie gniewu mówi coś niemiłego bliskiej osobie / człowiek który w przypływie gniewu zatłucze drugą osobę / zrobi coś głupiego

'... i właśnie przez gry komputerowe młodzi tracą kontakt z rzeczywistością - zaczynają odrywać się od prawdziwego życia...' 

uczucie, które jest nazywane przez wielu wstydem - gdy masz chęć uciec jak najdalej i nie odczuwać bólu. Gdy zrobisz coś złego, masz ochotę odwrócić bieg wydarzeń i żyć jak przedtem. I psujesz to co widzą tylko inni - swoją reputację.

co prawda ja ją olewam ale...

Dla niektórych wiele znaczy. Jak inni ciebie postrzegają? Skoro wyglądasz jak Marcin Geut to na pewno nim jesteś! Chodzisz Marcinie do szkoły uczysz się pilnie. Pewnego dnia do głowy przychodzi ci myśl aby zrobić coś niezwykłego. Z powodu że coś niezwykłego nie jest akceptowane wśród nauczycieli i uczniów twoja reputacja maleje. I już mało kto cię lubi, bo myślą że jesteś zły i głupi. Opinia o tobie powędruje ku dalszym etapom twojego życia. Tak, tak Marcinie. Od teraz będziesz miał kiepsko...

bfu!

Wiecie co? W zasadzie nie olewam reputacji. Ona jest u mnie po prostu bardzo niska. Przy każdej okazji jesteśmy oceniani: nawet te durne teksty do AM - napiszesz kilka kiepskich to inni będą uważać że nie umiesz, nawet jeśli coś ci się uda mało kto to doceni.

Nie mamy za co wręczyć mu nagrody? Dajmy mu za całokształt!

Możliwe przecież że mnie macie za nic bo nic fajnego nie zrobiłem. Nie napisałem dobrego tekstu, nie zaśpiewałem nic fajnego

 

I wiecie co? Jak ktoś napisze coś szczerego - coś okazującego pogląd autora to też zostanie uznane za gniota. 

A może dlatego że źle napisał.

 

 

Eee... Późno już i ja nawet nie wiem o czym piszę. Taa! Piszę o niczym.

I byle jak.

Dobra. Przestanę już wciskać enter. Coś pisałem o reputacji i całokształcie - nawet do końca nie wiem co te słowa znaczą. Piszę co wiem, czyli jak ja odbieram. A tfu... Przecież nie trzeba sprawdzać w słowniku aby poznać znaczenie słowa. Reeepuuutaacjaa... To chyba coś takiego jak w eRPGach że masz poziom doświadczenia a jak zrobisz coś głupiego i zginiesz to tracisz przedmioty.

Powalone to wszystko. Ja przecież nie tracę kontaktu z rzeczywistością. Introwertyk, ekstrawertyk - co to do cholery ma być, przepani!?

A to jest tekst z serca!? 

Jak człowiek z reklamy leku na zatwardzenie mam ochotę wszystko porzucić. Ale o tym nie mówię.

Bo może mi się wcale nie chce.

Oto jest przykład jak można zawalić trochę strony tekstem. Jak się człowiekowi nudzi, zaczyna coś pisać. Jak nie mam weny do pisania, to siedzę przed kompem i przestawiam ikony. I to chyba też jest elementem który składa się na mój całokształt. Na to jak inni mnie postrzegają. Ale chyba lepiej być człowiekiem który 1)zna się dobrze na komputerach ale nie jest to jego pasją; inni widzą jego przyszłość jedynie jako okrągło-okularnego okularnika. 2)umie kilka trików na desce 3)jedną złamał 4)ma marzenia i pomysły 5)ale za cholerę nie umie tego wszystkiego wyrazić niż menelem proszącym o 50 groszy pod sklepem.(?!)

Nie? Marian? Nie?

Szukając możliwości do przedstawienia własnych przemyśleń A dupa masło maślane! nie chce mi się pisać.

Tytuł piszę się zazwyczaj na początku ale nie chce mi się przewijać strony do początku

Bez backspace'a

a może by lepiej brzmiało Bez bekspejsa

niech ktoś inny napisze o tym o czym miałem zamiar napisać Ja

tylko mądrze z polotem i bez byków

i żeby była ładna czcionka

A wiecie co!? To wcale nie był koniec. Tfu! ?Wiecie co? Przecież tego nikt nie przeczyta oprócz tych co wciskają teksty do Action Maga.

A pewnie im też się tego nie będzie chciało czytać.

Nigdy nie chciałem tego napisać / stwierdzić - 

JA NIE UMIEM PISaĆ

a w zasadzie to nie niechciało tylko uważałem to za nieprawdę.

A człowiek któremu same się zamykają oczy bo jest już późno zdolny jest do różnych rzeczy. A nie nic nie piłem.

A tak_ o postawcie się w takiej sytuacji : uważa się was za złego człowieka a wcale źli nie jesteście.

Ale JA UMIEM PISAĆ!

i udowodnię wam to kiedy indziej.

 

Sy