Re: ŚWIĘTA MADZIA
Nawet tytułu nie chciało mi się zmieniać szczerze mówiąc. Nie wiem też jakim cudem tekst Nancypl dostał wyróżnienie, ale Action Mag potrafi mnie niemal co numer zaskoczyć czymś nowym. Czyżby nastały już czasy, w których za niezbyt finezyjnie wykrzyczenie swoje poglądy na jakąś sprawę można otrzymać podkreślenie w puli głównej? Ale nic tam. Mam trochę czasu i przy okazji obchodów jakiegoś tam kolejego maja napiszę, co sądzę o tej sprawie. Żeby nieco wprowadzić wszystkich w wir fabuły w sposób świadczący o ogromnym wrodzonym lenistwie autora, w sposób całkowicie chamski skopiuję część artykułu Nancypl. ;p
"Chyba każdy już słyszał o aferze z Madzią Buczek i Kazimiera Szczuką w roli głównej. Jak nie, to naświetlę trochę sytuację. Poszło o program Kuby Wojewódzkiego wyemitowany w niedzielę 26 lutego. Na pytanie o Radio Maryja, Kazia zaczęła naśladować pewną dziewczynkę ze świętego już radia, która namawia do zakładania Podwórkowych Kółek Różańcowych. "
Na razie dziękujemy. ;) Po lekturze całego tekstu, niestety nie dokońca widziałem sens w argumentacji autorki.
"Rada Radiofonii i Telewizji żąda od Polsatu nawet milion złotych odszkodowania. Ja się pytam: za co? Szczuka nie wiedziała o chorobie dziewczynki (praktycznie, to nikt nie wiedział) i ją przeprosiła za swoje zachowanie. "
Zastanówmy się nad tym problemem z nieco innej strony. Ze strony tej chorej dziewczynki.. Właśnie, Madzi. Muszę się przyznać, że też jej nie znałem, nawet nigdy nie słyszałem jej głosu na antenie RM (bo tego radia nie słucham ;p), ani w Telewizji Trwam (podobnie), jednak pani Kazimiera zrobiła moim zdaniem coś co jest po prostu karygodne i warte tego miliona złotych kary. Wyobraźmy sobie sytuację. Do programu Wojewódzkiego przychodzi pani, która swoim zachowaniem wzbudza spore kontrowersje. Pal licho jeśli jej poglądy byłyby w miarę logicznie argumentowane i wychodziły obronną ręką z wszelkich dyskusji, ale najnormalniej w świecie tak nie jest. Może są tacy, dla których pani Szczuka jest wielkim wszechwiedzącym guru i na każde jej słowo odpowiadają soczystych "ach" lub - o zgrozo! - "och", ale sam bynajniej do tej grupy nie należę. Wracając do tematu. Ów pani, kreując się przed kamerami na wyjątkowo inteligentną, otwartą i osobę, dla której liberalizm jest wartością bardzo bliską (aż przykro patrzeć na to, co stało się z polskim liberalizmem ;//), zaczyna nagle, zapytana o opinię na temat Radia Maryja, naśladować jakąś osobę, która z problemem RM (który niewątpliwie istnieje i aż mnie przeraża swoją wielkością ;/)ma tyle wspólnego co nie przebierając - Al Pacino. Powiedzmy sobie szczerze - jeśli ktoś jest na tyle ograniczony, że nie może znaleźć odpowiednich słów na wyrażenie normalnej (nawet jeśli nieprzychylnej) opinii to ucieka się do takich sposobów, jakie zaprezentowała nam pani Szczuka na antenie telewizji Polsat.
I tym sposobem nasza "bohaterka" kontynuuje prześmiewczy pokaz, a rozbawiona publiczność i prowadzący wcale nie chcą ukrócać tej zabawy. Po emisji okazuje się, że wybuchła wielka afera, bo dziecko, które naśladowała pani Kazimiera jest niepełnosprawne i całe swoje życie ofiaruje Bogu oraz pracy w RM. Teraz moje pytanie.. Ale co z tego do jasnej cholery?
Czy zachowanie Szczuki było w porządku i przystoi osobie publicznej występującej w telewizji ogólnopolskiej? Czy byłoby w porządku, gdyby naśmiewała się ona z osoby w stu procentach zdrowej tak psychicznie jak i fizycznie? Gdyby śmiała się z jakiegoś Marka, Ewy, Józka, Franka, Ani czy innego dziecka, które udziela się w jakiś sposób w RM, to czy jej zachowanie byłoby usprawiedliwione? Owszem, bo w Polsce można robić co się tylko zechce, a jeśli robimy to przed kamerami to jeszcze lepiej - stajemy się coraz bardziej sławni... Nancypl także nie wyciągnęła wielkich argumentów w swoim tekście. Zachaczyła o Maybacha, o Moherowe Berety, miliony na koncie o. Dyrektora i o masę innych spraw, które z samym zachowaniem Szczuki związane są raczej luźno. Niemniej jedno zdanie w końcówce było po prostu cudowne i jakież odkrywcze... Antysemityzm w RM jest na porządku dziennym i właśnie za to powinni nałożyć nań ogromne kary, a nie za wyśmiewanie się z jakiejś nieznanej dziewczynki, która ani razu nie była w programie Wojewódzkiego.
Wydaje mi się, że jeśli rozpatrujemy sprawę jedego incydentu w programie rozrywkowym, to nie można czepiać się dwustu czterdziestu pięciu innych spraw, przy których można stawiać duże znaki zapytania. Fakt jest faktem. Godność ludzka jest podstawowym prawem jednostki i nikt, nawet Kazimiera Szczuka nie powinna w sposób tak prymitywny obrażać i wyśmiewać kogokolwiek, tym bardziej osobę dotkniętą przez los.
Takie jest moje zdanie w tej kwestii i od razu chciałbym zaznaczyć, że
nie należę do Podwórkowych Kółek Różańcowych, do których przekonuje Magda Budzek, nigdy tej dziewczynki nie widziałem, ani jej nie słuszałem w mediach Rydzyka, jednak nie zmienia to faktu, że każda, nawet bardzo mocna krytyka powinna być w miarę konstruktywna i opierać na poszanowaniu drugiego człowieka.
To wszystko, stej tró ;p
miekki (miekki@actionmag.net)
np. Kult - Tata Kazika