strona: 23        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Sporty motorowe

Asy speedway'a: Nicki Pedersen



Imię i nazwisko: Nicki Pedersen
Data urodzenia: 2 IV 1977r.
Miejsce urodzenia: Odense (Dania)
Obywatelstwo: Duńskie

Największe sukcesy:
złoty medal IMŚ- 2003
srebrny medal DPŚ- 2002
brązowy medal DPŚ- 2003, 2004, 2005
tytuł IM Danii- 2002, 2003, 2005
Kluby w sezonie 2006:
Polska- Stal Rzeszów
Anglia- Eastbourne Eagles
Szwecja- Bajen Speedway Sztokholm
Dania- Holsted

Pedersen w opinii fachowców...

ZABÓJCA: Nickiego pamiętam już z czasów jego pierwszych występów w lidze polskiej. W swoim pierwszym sezonie reprezentował barwy Startu Gniezno, którego jestem wiernym kibicem. Był tam drugim obcokrajowcem i jeszcze nie był zbyt znany. W Gnieźnie spisywał się raczej średnio i przyczynił się do... spadku tej drużyny z Ekstraligi.

LILL: Nie było to dla Gniezna zbyt przyjemne, a i sam Nicki nie mógł być z efektów zadowolony. Potem zaczął spisywać się lepiej, "ciułał" punkty dla różnych drużyn, a w ubiegłym roku miał trzecią średnią biegową (po Tomaszu Gollobie i Ryanie Sullivanie) w ekstralidze. Co nie przeszkodziło jego zielonogórskiej drużynie spaść do pierwszej ligi... Czyżby jakiś swoisty pech do klubow? Wprawdzie nie zapowiada się na to, by w tym roku jego drużyna, tym razem Rzeszów, miała wypaść z ekstraligi, ale to chyba tylko dzięki obecności wśród polskiej elity Rybnika (w którym, nota bene, Nicki również jeździł).

ZABÓJCA: Można mówić o jakimś syndromie Pedersena, bo niemal wszystkie jego dotychczasowe polskie kluby lądowały prędzej czy później w niższej klasie rozgrywkowej (Grudziądz, Gdańsk, Zielona Góra). Nie jest to jednak chyba do końca jego wina, bo w drużynie musi być kilku równorzędnych jeźdźców, żeby mogła utrzymać się w elicie. Zresztą czas pokazał, że Nicki jest świetnym żużlowcem - w 2003 roku sięgnął po IMŚ, przerywając passę niezatapialnego Rickardssona...

LILL: Było to o tyle niesamowite, że Nicki wygrał wówczas tylko jedne zawody- te rozgrywane na Millennium Stadium w walijskim Cardiff. Właściwie chyba nikt na niego nie stawiał- wszyscy liczyli raczej na zwycięstwo Crumpa, zarówno we wspomnianych zawodach, jak i w całym cyklu. Można powiedzieć, że Nicki zdobył tytuł trochę na przekór kibicom, jednak jak najbardziej zasłużenie. Od tego czasu prezentuje naprawdę wysoki poziom, co roku ma znakomite średnie we wszystkich ligach, w których jeździ, a i w Grand Prix nieźle mu się powodzi. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że w tym roku obudzi się w nim sportowa złość i zdobędzie medal IMŚ, choćby brązowy. W końcu w ubiegłym roku trzecie miejsce w cyklu uciekło mu trochę niespodziewanie.

ZABÓJCA: Z tym się zgodzę. Żużel to jednak nie tylko rywalizacja indywidualna, ale także drużynowa. Jak oceniasz szanse i dotychczasową postawę tegorocznych ekip Nickiego (Stal Rzeszów, Eastbourne Eagles, Bajen Speedway Sztokholm)? Myślisz, że z którąś z tych ekip duński as ma szansę na tytuł mistrza kraju?

LILL: Jeśli chodzi o Eastbourne, to patrząc na dotychczasowe wyniki, trudno być optymistą. Mają wprawdzie oprócz Nickiego jeszcze Adama Shieldsa, ale na tym gwiazdy właściwie się kończą. Trochę inaczej sprawa ma się ze Stalą Rzeszów, bo chociaż jest beniaminkiem w ekstralidze, to może zaskoczyć, tym bardziej, że jeździ tam jeszcze jeden wspaniały wojownik ze Skadynawii- Norweg Rune Holta. Osobiście jestem jednak zdania, że Rzeszów stać na najlepszą czwórkę, ale na zwycięstwo- raczej nie. Największą niewiadomą jest dla mnie Bajen Speedway Sztokholm- również beniaminek i chyba właśnie dlatego nieobliczalny. Zdziwiło mnie odejście Nickiego ze Smederny Eskilstuna- w końcu jeździł w ich barwach parę sezonów- ale nie posądzam go o pochopne decyzje. Zapewne wiedział, co robi i dlatego też sądzę, że drużyna ze Sztokholmu może okazać się czarnym koniem Elitserien.



ZABÓJCA: Moje zdanie jest takie, że w tym sezonie ekipy Pedersena będą raczej oglądały plecy rywali. Rzeszów - mocny skład, ale chyba tylko na własny tor. Poza tym, ekipy Nickiego jakoś nigdy w Polsce nie błyszczały. I czuję, że to się jednak powtórzy. Eastbourne - tutaj widzę większe szanse, jednak chyba tylko na walkę o pierwszą trójkę. Na mistrza są za słabi, ale w tym sezonie już pokazali, że wygrywają zdecydowanie częściej niż przegrywają . Bajen - beniaminek (zresztą podobnie jak Stal) z tradycjami, jednak średnim składem. Nicki powinien tam błyszczeć, ale drużyna będzie typowym średniakiem według mnie... A jak oceniasz realne szanse Pedersena w tegorocznym SGP?

LILL: Tak jak już wspominałam, może być medal, w końcu Nicki to typowy "fighter" i na pewno będzie chciał pokazać, że czwarte miejsce w ubiegłym roku było tylko "wypadkiem przy pracy". Myślę, że nie spadnie poniżej szóstego miejsca, a szanse na pierwszą trójkę ma naprawdę duże. O zwycięstwo może być trudno- w końcu jest Rickardsson, jest Crump i kilku innych w kolejce do tytułu. Sądzę, że ta skomplikowana na razie sytuacja może się trochę rozjaśnić po Grand Prix Słowenii. W każdym razie moim zdaniem ma szansę powtórzyć sukces z roku 2003. Na pewno będzie walczył do końca.

ZABÓJCA: Moim zdaniem Nicki na zwycięstwo raczej nie ma szans, ale na medal (raczej ten z brązowego kruszcu) jak najbardziej. Rickardsson i Crump są według mnie poza zasięgiem wszystkich. Ich średnie biegowe są piorunujące, zresztą tak jak sprzęt, którym w tym sezonie dysponują. Jedno wiem na 100 % - Nicki w tym sezonie z cyklu nie wypadnie. Od kilku sezonów startuje w nim regularnie i nic nie zapowiada nagłej obniżki formy. A co sądzisz o szansach Duńczyków z Nickim w składzie w DMŚ?

LILL: Jeśli dostaną się do finału, to już będzie bardzo dużo, chociaż od kilku lat są w najlepszej czwórce i nie wydaje się, żeby to miało się zmienić. Zapewne znowu będzie trzecie miejsce, w najlepszym wypadku drugie. Ich szanse na zwycięstwo są niewielkie albo nawet żadne. Jednak może lepiej ich nie przekreślać, bo choć od dawna nie sięgnęli po zwycięstwo, czemuż by mieli nie przełamać tej złej passy (o ile można tak nazwać zdobywane rokrocznie trzecie miejsce) i nie wygrać rywalizacji drużynowej?

ZABÓJCA: Może złote czasy z okresu występów Hansa Nielsena wreszcie powrócą? Ja w to jednak również wątpię i uważam, że na drodze Duńczykom mogą stanąć choćby Polacy. Pedersen sam wygrać nie da rady, a jego partnerzy reprezentują jedynie dobry poziom. Ale jak pisałaś - nikogo przedwcześnie skreślać nie należy. Cóż, pozostaje tylko Nickiemu życzyć udanych występów zarówno indywidualnie, jak i w drużynach. To dobry i sympatyczny zawodnik, a takim według mnie należy kibicować bez względu na lokalny patriotyzm.

LILL: Dobry i sympatyczny, ale też niezwykle kontrowersyjny. Wielu ma zastrzeżenia do jego ostrego, nieraz na pograniczu faulu, stylu jazdy. Wiele razy Pedersen tracił czołowe miejsca właśnie przez wykluczenia za spowodowanie upadku.

ZABÓJCA: No tak, ale ostra jazda nie jest zabroniona. Ja myślę, że należy rozgraniczyć zachowanie na torze i poza nim. Na torze zawodnicy są rywalami, poza nim raczej kumplami. Niektórzy tego nie rozumieją i później się na cały świat obrażają. Bez ostrej jazdy nie ma dobrego wyniku. No, chyba, że się jest Rickardssonem. A wykluczenia - no cóż - ryzyko. Kto nie ryzykuje, również nie wygrywa.

LILL: Też racja. A wszyscy wiedzą, jak wspaniale ogląda się takie pojedynki, motor w motor, łokieć w łokieć. Chyba nie ma kibica, u którego nie podskakiwałby poziom adrenaliny podczas oglądania takiego właśnie wyścigu.

ZABÓJCA: Tak. A poza tym w każdej dyscyplinie potrzebne są kontrowersyjne postaci. Dla nich głównie przychodzą kibice. I dzięki nim dyscyplina może stać się popularniejsza.

LILL: Z której strony na to nie spojrzeć, Nicki jest jedną z barwniejszych postaci światowego speedwaya. Jedni go uwielbiają, inni nienawidzą, ale chyba mało kto nie zawraca sobie nim głowy...


Autorzy: Lill

zabójca

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis trePci | następna >>