strona: 22        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Sporty motorowe

Żużlowa Grand Prix Słowenii w Krsko


Zawody w słoweńskiej miejscowości Krsko rozpoczęły tegoroczny, dziesięcioetapowy cykl Grand Prix. Wielu jeszcze na długo przed rozpoczęciem sezonu kręciło głowami, uparcie twierdząc, że pierwszym odcinkiem Grand Prix powinien być Millennium Stadium w Cardiff. BSI jednak wiedziało swoje, na pierwszy ogień poszła Słowenia, a co z tego wynikło, to już niech ocenią sami kibice.

Już na samym początku rozegrany został bardzo nas, kibiców z Polski interesujący wyścig z udziałem dwóch Polaków- Jarosława Hampela oraz Tomasza Golloba. Najlepszy wynik, jakiego byśmy sobie życzyli? Wspomniana dwójka na czołowych pozycjach. Grand Prix jednak rządzi się swoimi prawami i Polacy wylądowali dokładnie w środku czteroosobowej stawki. Pewnie wygrał Amerykanin, Greg Hancock, który w tym roku ostrzy sobie zęby na tytuł mistrza świata. Hampel wskoczył na drugie miejsce, zaraz za nim pojawił się Gollob, a stawki dopełnił trochę "przypadkowo" występujący w cyklu Grand Prix Duńczyk, Niels Kristian Iversen. W drugim wyścigu również mieliśmy nadzieję na polskie zwycięstwo- jechał w nim bowiem Piotr Protasiewicz. Spisał się jednak poniżej oczekiwań, meldując się na mecie jako trzeci. Wygrał faworyt tego biegu, Jason Crump, drugi zaś był jego rodak- Leigh Adams. Jako ostatni finiszował reprezentant gospodarzy, Matej Ferjan. Podczas trzeciego wyścigu byliśmy świadkami czegoś w rodzaju swoistych Mistrzostw Szwecji, bowiem startowało w nim aż trzech Szwedów, a oprócz nich Anglik Lee Richardson. Ten ostatni, zgodnie z przypuszczeniami, dojechał ostatni. Klasę pokazał Tony Rickardsson, pewnie wygrywając swój pierwszy wyścig. Za nim na mecie pojawili się Andreas Jonsson i Antonio Lindbaeck. Czwarty, kończący pierwszą serię startów wyścig wygrał, jak przewidywano, Nicki Pedersen, pojawiając się na mecie przed Scottem Nichollsem, Matejem Zagarem oraz Bjarne Pedersenem. Gdyby na jednej serii zakończyła się runda zasadnicza, do finału awansowaliby: Greg Hancock, Jarosław Hampel, Jason Crump, Leigh Adams, Tony Rickardsson, Andreas Jonsson, Nicki Pedersen oraz Scott Nicholls. Jak się później okazało, dla niektórych zawodników były to miłe złego początki.

Po drugiej serii startów sytuacja uległa zmianie. Swoje biegi wygrywali Andreas Jonsson, Leigh Adams, Lee Richardson oraz Tony Rickardsson. W tym momencie jedynym zawodnikiem, który ani razu nie oglądał pleców swoich rywali był Szwed broniący tytułu Indywidualnego Mistrza Świata. Oprócz niego największe szanse na finał mieli Leigh Adams, Andreas Jonsson, Nicki Pedersen (po pięć punktów), Jason Crump, Scott Nicholls (po cztery punkty), Lee Richardson oraz Greg Hancock (po trzy punkty). Niespodzianką drugiej serii startów było z pewnością ostatnie miejsce Grega Hancocka, który przegrał między innymi z młodym Słoweńcem, Matejem Zagarem. Polacy znów się nie popisali. Tomasz Gollob przegrał w swoim biegu ze szwedzko-duńskim duetem gwiazd, Tonym Rickardssonem oraz Nickim Pedersenem, a za tą trójką uplasował się Piotr Protasiewicz. Jarosław Hampel oglądał plecy Adamsa, Lindbaecka oraz Bjarne Pedersena. Sytuacja nie wyglądała różowo i należało mieć tylko nadzieję, że ulegnie poprawie w następnych startach naszych rodaków.

Trzecia seria obfitowała w niespodzianki. W "starciu gigantów" Crump pokonał Rickardssona. Greg Hancock po raz kolejny zameldował się na mecie jako ostatni, wyprzedzony przez Adamsa, Nickiego Pedersena oraz Jonssona. Mielimy powód do radości, bowiem Tomasz Gollob wyprzedził Antonio Linbaecka oraz dwóch Matejów- Ferajna i Zagara, zaliczając tym samym swoje pierwsze zwycięstwo biegowe. Powodów do radości nie miał Piotr Protasiewicz, który po upadku dojechał na ostatniej pozycji, nie powiększając swojego i tak niewielkiego (jeden punkt) dorobku punktowego. W tym też wyścigu Niels Kristian Iversen zdobył swoje pierwsze (i jak na razie ostatnie) punkty w cyklu Grand Prix. Po trzeciej serii największy dorobek punktowy mieli: Tony Rickardsson, Leigh Adams (po 8), Nicki Pedersen, Jason Crump (po 7), Lee Richardson, Andreas Jonsson (po 6), Scott Nicholls oraz Tomasz Gollob (po 5). Fatalnie prezentowali się Jarosław Hampel (dwa punkty w trzech startach) oraz Piotr Protasiewicz (tylko jeden punkt!)



Zwycięzcami biegów czwartej serii okazali się Tomasz Gollob, Jason Crump, Tony Rickardsson oraz, co może być sporą niespodzianką, Matej Zagar. Po raz kolejny nie popisał się Greg Hancock, który przegrał nie tylko z Rickardssonem, ale również z nie najlepszym w tych zawodach Bjarne Pedersenem. Negatywnie zaskoczył także Nicki Pedersen, przegrywając z Crumpem oraz Lindbaeckiem. Po czterech startach Tomasz Gollob jako jedyny z Polaków miał szanse na awans do półfinału. Protasiewicz znów przyjechał ostatni, zaś Hampel zajął w swoim wyścigu trzecie miejsce, co definitywnie przekreślało jego udział w dalszej części turnieju. W praktyce szanse na półfinały miało dziesięciu zawodników: Rickardsson, Crump, Adams, Gollob, Nicki Pedersen, Jonsson, Nicholls, Zagar, Richardson oraz Lindbaeck. O tym, którzy z nich pożegnają się z zawodami po rundzie zasadniczej, miała zdecydować ostatnia, piąta seria.

Siedemnasty bieg zawodów zakończył się drugim tego dnia triumfem Nickiego Pedersena, który prześcignął Richardsona, Hampel oraz Ferjana Ferajna tym samym zapewnił sobie udział w półfinale. Następne wyścigi wyłoniły kolejnych półfinalistów. półfinalistów osiemnastym wyścigu wygrał Lindbaeck przed Nichollsem (który również awansował do półfinału), Hancockiem (którego niski dorobek punktowy okazał się sporym zaskoczeniem) oraz Protasiewiczem. Następne wyścigi wygrywali Tomasz Gollob oraz Matej Zagar. W rezultacie do półfinału przedostali się: Tony Rickardsson (13 punktów), Jason Crump (12 punktów), Tomasz Gollob, Nicki Pedersen (po 11 punktów), Leigh Adams (10 punktów), Matej Zagar, Antonio Lindbaeck oraz Scott Nicholls (po 9 punktów).

Typowanie finalistów z pierwszego półfinału nie należało do rzeczy trudnych, choć wiadomo przecież, że wszystko jest możliwe. Miejsce przy krawężniku zajął Nicki Pedersen, dalsze pozycje startowe mieli Tony Rickardsson, Matej Zagar oraz Antonio Lindbaeck. Jedyną zaciętą walką, jaką można było tu zaobserwować, była walka między Pedersenem a Rickardssonem o zwycięstwo w półfinale. Ostatecznie, ku sporemu zaskoczeniu słoweńskiej publiczności, zwycięsko z tego boju wyszedł Duńczyk. Parze finalistów pozostawało tylko oczekiwać na wyłonienie ich przeciwników.

Drugi półfinał był arcyciekawym widowiskiem. Niemal od samego początku prowadził Leigh Adams, któremu jednak pod sam koniec walki zdefektował motocykl i w efekcie Australijczyk wylądował na czwartej pozycji. Jego kosztem do finału przedostał się Jason Crump, zaś drugim finalistą z drugiego półfinału został, ku uciesze Polaków, Tomasz Gollob. W walce zupełnie nie liczył się Scott Nicholls, który zdawał się być tylko statystą przy boju pozostałej trójki.

Wreszcie nadszedł finał pierwszych zawodów z cyklu Grand Prix, rozgrywanych w roku 2006. Najlepsze pole startowe, tuż przy krawężniku, zajął Tony Rickardsson, na dalszych polach ulokowali się Jason Crump, Tomasz Gollob i Nicki Pedersen. Pomimo dość słabego startu i teoretycznie najgorszego miejsca startowego, na pierwszym łuku Duńczyk minął najpierw Golloba, potem zaś duet szwedzko-australijski i po chwili objął prowadzenie. Zaraz za jego plecami pojawił się Jason Crump i praktycznie do samego końca starał się wyprzedzić Pedersena. Musiał jednak pogodzić się z drugą pozycją i zwycięstwem Duńczyka. Za nimi trwała walka o trzecią pozycję i osiemnaście punktów. Niespodziewanie zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Polak. Brak Rickardssona na podium zaskoczył chyba wszystkich. Jeszcze większym zaskoczeniem było jednak zwycięstwo Nickiego Pedersena, pierwsze od prawie trzech lat. Jego niesamowity wyczyn na pierwszym łuku ostatniego biegu będzie się wspominać zapewne jeszcze bardzo długo jako podręcznikowy niemal przykład wychodzenia na prowadzenie z ostatniej pozycji. Na pochwałę zasługuje również postawa Golloba, który nie przestraszył się bardziej utytułowanych rywali i wywalczył miejsce na podium.

Wyniki Grand Prix Słowenii w Krsko:

1. Nicki Pedersen (Dania) - 25
2. Jason Crump (Australia) - 20
3. Tomasz Gollob (Polska) - 18
4. Tony Rickardsson (Szwecja) - 16
5. Leigh Adams (Australia) - 10
6. Scott Nicholls (Wielka Brytania) - 9
7. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 9
8. Matej Zagar (Słowenia) - 9
9. Andreas Jonsson (Szwecja) - 8
10. Lee Richardson (Wielka Brytania) - 8
11. Greg Hancock (Stany Zjednoczone) - 5
12. Bjarne Pedersen (Dania) - 5
13. Jarosław Hampel (Polska) - 4
14. Matej Ferjan (Słowenia) - 3
15. Niels-Kristian Iversen (Dania) - 2
16. Piotr Protasiewicz (Polska) - 1


Autor: Lill

Skomentuj na forum >>



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis trePci | następna >>