strona: 05        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

Przegląd w Serie: Juve czy Milan?




Nikt nie podejrzewał, że końcówka sezonu może być tak dramatyczna i fascynująca zarazem. Juventus seryjnie tracił punkty z ligowymi słabeuszami i roztrwonił przewagę nad Milanem. Ten z kolei po odpadnięciu z Ligi Mistrzów może skoncentrować się na ligowych pojedynkach. Dodatkowo pierwsze strony gazet zajmowały w kwietniu doniesienia o konfliktach w najsilniejszych klubach Serie A.

Problemy Interu Mediolan były najwidoczniejsze i najszerzej komentowane - o nich troszkę później. W Turynie wyszedł na jak konflikt pomiędzy Zlatanem Ibrahimovicem, a trenerem Fabio Capello. Ten pierwszy prawdopodobnie opuści latem Półwysep Apeniński i przeniesie się na Wyspy Brytyjskie. Prasa donosi że uzgodnił już warunki kontraktu z Romanem Abramowiczem i od jesieni reprezentować będzie "The Blues". Nie są to jednak najlepsze dni dla szwedzkiego napastnika i może właśnie dlatego jak najszybciej chciałby się wynieść z Italii. Gra słabo, kibice są bardzo sceptycznie do niego nastawieni. A ponadto ciągle nie może dogadać się z klubowymi partnerami popadając z nimi w konflikty. Ostatnio przenikła do prasy informacja o bójce pomiędzy wspomnianym zawodnikiem a Patrickiem Vieirą. Problemy na linii zawodnik-trener ujawniły się również w Milanie. Swoje niezadowolenie i frustrację próbował wyładować na Carlo Ancelottnim czołowy napastnik Serie A - A. Szewczenko. Ten ukraiński zawodnik od ponad miesiąca nie potrafi pokonać bramkarza rywali, co powoduje, że coraz częściej opuszcza boisko przed ostatnim gwizdkiem sędziego (zazwyczaj jego zmiennikiem jest Gilardino). Po ostatnim incydencie i pyskówce z Ancelottim starał się wszystko bagatelizować. Niesmak jednak pozostał.

Z powodu występu Milanu w półfinale Ligi Mistrzów derbowe 293. spotkanie z Interem zostało rozegrane w Wielki Piątek. Wywołało to oczywiście olbrzymie protesty ze strony hierarchów i dostojników kościelnych. Jednak jedyne co im się udało wskórać to rozpoczęcie sportkania o godzinie 18. Wcześniej planowano rozegrać mecz o 15:00 - symboliczna godzina śmierci Jezusa, lub o 20:30 - więc w porze papieskiej drogi krzyżowej w rzymskim Koloseum. Derby nie przyniosły spodziewanych emocji i w zgodnej opinii fachowców uznano je za jedne z najdziwniejszych w historii. Piłkarze Ancelottiego wygrali 1:0 po golu Kachy Kaładze. Odwdzięczyli się tym samym za grudniową porażkę, kiedy to polegli 3:2. "Rossonerri" od początku sprawiali wrażenie nieobecnych duchem i widać było, że myśleli już tylko o zbliżającej się potyczce z Barceloną. To jednak nie przeszkodziło w pokonaniu pogrążonego w olbrzymim kryzysie rywala.



Dziwne to były derby, bo na trybunie Curva Nord, gdzie zazwyczaj zasiadali najzagorzalsi fani Interu wiało pustką.
Kibice bądź zwrócili bilety, bądź też w ogóle ich nie kupowali. Jedyną oznaką ich obecności był transparent, który głosił: "Na porażkę się zgadzamy, na utratę godności - nigdy"! Jednak nie tylko piłkarzom można wiele zarzucić i mieć do nich pretensje. Zachowanie kibiców też nie jest zajlepsze. Po porażce z Villarealem kibice pobili piłkarzy. Ranny został C. Zanetti. Dodatkowo w zespole porobiły się grupki, co nie sprzyja dobrej atmosferze. Z szatni Interu wszystko przecieka do prasy. Zniesmaczony tym wszystkim trener Roberto Mancini zapowiedział, że ma dość włoskiego calcio i marzy o wyjeździe a granicę. Natomiast właściciel klubu Massimo Moratti zapowiedział, że z chęcią sprzeda klub, w który w ciągu 11 lata zainwestował przeszło miliard euro! "Tylko komu?" - pyta uszczypliwie prasa. Czarę goryczy dopełniła w Interze wyjazdowa porażka z Empoli. Dzięki zwycięstwu gospodarze zapewnili sobie utrzymanie. Mediolańczycy przegrali 1:0, a bramkę stracili w kuriozalnych okolicznościach. Piękną bramkę w doliczonym czasie gry strzelił z połowy boiska, z półwoleja ... Marco Materazzi - obrońca Interu!

Szansą na rehabilitacje będzie dla zespołu finał Coppa Italia. Zmierzą się z nim z zespołem Romy. Wszystko wskazuje na to, że rzymskie kluby zajmą miejsca dające prawo gry w Pucharze UEFA. Roma może powalczyć nawet o Ligę Mistrzów, bo do czwartej Fiorentiny traci tylko 2 punkty. Lazio natomiast będzie musiało odpierać ataki Chievo, które ma trzy oczka mniej od stołecznego klubu. Na dole tabeli wszystko jasne. Serie A opuści beniaminek z Treviso oraz Lecce i zachowująca iluzoryczne szanse na utrzymanie Messina.


Autor: Marek Iwaniszyn

Skomentuj na forum >>

 
 
 
 
 
 
 
 
 


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis trePci | następna >>