|
:: Koszary na wołoskim szlaku
[wyróżnienie w konkursie na messalinkę]
Od ujścia Popradu do Raby wód szarych,
przez wąskie łysiny, szerokie ubocze,
istniał przed wiekami pasterski szlak stary,
ze wschodu na zachód, ze zbocza na zbocze...
Od grodzenia owiec, twierdził wuj mandaryn,
naszą wieś, przy szlaku, nazwano Koszary.
Jej granic pod szczytem, jak wieść gminna niesie,
a o czym w dzieciństwie sam się przekonałem,
strzegły najpiękniejsze jodły w miejskim lesie,
stare i wysokie, pod gniazda wspaniałe,
nad którymi krążył orzeł niestrudzony,
nieraz czarny bocian, częściej siwe wrony.
W popielatej jodle, nim ją wiatr powali,
przetrąci pień długi o skały piaskowca,
mieszka w dziupli sowa. Wołoscy górale,
kiedy paśli woły, robili przy owcach,
chętniej zapalali watrę na polanie,
gdy słyszeli z lasu sów pohukiwanie.
Dziś ponad brzeziny z rzadka strzela jodła,
mało kto pamięta, gdzie żyły jaźwiece,
sroki się panoszą, gdzie kraina orła...
Jeszcze tylko woda uskokami ciecze,
na cynowej misie miedziaki darczyńców
zbiera święty Florian, przy starym gościńcu.
------------
Wieś Koszary w powiecie limanowskim, leży na północnym stoku Paprotnej, a na prawym brzegu rzeki Łososina. Biegnie tędy linia kolejowa z Nowego Sącza do Chabówki oraz szosa z Krakowa do Limanowej.
Po resztówce dworskiej pozostały jedynie nieliczne stare lipy i zabudowania Romów.
W sąsiedniej Łososinie Górnej stoi drewniany kościół XV z wieku, a w oddalonym zaledwie
o 3 kilometry Pasierbcu – stara, urokliwa kaplica drewniana i wymurowane współcześnie
sanktuarium MB Pasierbieckiej.
- stary krab
|