|
:: Petrykozy - petry szwantym kluczem kozieje
tam gdzie Morawka wpada do Węgierki
miał Boh raz darcie w kończynach i głowie,
boć z kijem poszedł na ryby i z wielkim
hukiem wpadł w wodę i gdyby ktokolwiek
miał możność spojrzeć, co tam Boh wyczyniał
toż łez ze śmiechu wylałby z naczynia
jakim i sagan, a może i beczka,
toż Boh zawijał jak ten kołowrotek,
trzeba go było, jak korek, odetkać
gdy dalej z brzegu majtał, boć w głupotę,
na kiju, co miał rybę na swym ostrzu
nosić, a Boha trza było nim poszczuć,
darł kończynami, potem zdzierał głowę
z brzegu dobrego boć go uratował,
stąd miejsce po dziś zwie się Dobrzankowem
takoż w połowach prawdy tkwi połowa,
bo obok Boha ryba dość nieznana
na brzegu legła, Boh nazwał ją – brzana.
----------------------------------------------------
Dobrzankowo - wieś (pow. przasnyski) założona przez jakiegoś Dobrzana.
Na polach wioski, na niewielkiej wyniosłości w zakolu rzeki Węgierki
odkryto i zbadano 35 grobów cmentarzyska z okresu późnolateńskiego i wczesnorzymskiego. Znajduje się tu również figura przydrożna.
Na murowanym i otynkowanym ośmiobocznym cokole znajduje się
ludowa rzeźba drewniana świętego Rocha.
- Messalin Nagietka
|